Z plecaka wystawały mu narkotyki - blisko 3 tys. porcji

Zwykłe policyjne legitymowanie przybrało nieoczekiwany obrót. Młody mężczyzna nie miał przy sobie żadnych dokumentów, dlatego policjanci poszli razem z nim do mieszkania.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KMP Wrocław
st. sierż. Dariusz Rajski

Odsłony

758

Zwykłe policyjne legitymowanie przybrało nieoczekiwany obrót. Młody mężczyzna nie miał przy sobie żadnych dokumentów, dlatego policjanci poszli razem z nim do mieszkania. W jego domu mundurowi zwrócili uwagę na leżący na podłodze plecak. Był otwarty, a ze środka wystawały narkotyki. Blisko 3 tysiące porcji narkotyków.

Policjanci z Komisariatu Policji Wrocław Śródmieście patrolowali teren ul. Żeromskiego. Podczas kontroli jednego z podwórek zauważyli mężczyznę podobnego do osoby poszukiwanej. Młody mężczyzna nie miał jednak przy sobie żadnych dokumentów, ale oświadczył że mieszka tuż obok i dowód osobisty ma w mieszkaniu. Policjanci poszli więc razem z nim do domu, gdzie okazało się, że nie figuruje on w policyjnych systemach jako osoba poszukiwana. Policyjna czujność nie opuściła jednak funkcjonariuszy, którzy zwrócili uwagę na leżący na podłodze otwarty plecak. Ze środka wystawał fragment worka z narkotykami…

Dwaj sierżanci z wrocławskiego Śródmieścia zupełnie nie spodziewali się takiego obrotu sprawy. W plecaku były dwa całkiem pokaźne worki z narkotykami - w sumie blisko 3 tysiące porcji. Policyjny tester potwierdził później, że była to amfetamina i marihuana.

Wszystkie ujawnione substancje dokładnie zważono i zabezpieczono. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony na policyjny komisariat. Policjanci sprawdzają teraz skąd mężczyzna miał narkotyki i co zamierzał z nimi zrobić. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, posiadanie środków zabronionych zagrożone jest karą pozbawienia wolności do 3 lat.

Oceń treść:

Average: 7.8 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Benzydamina

senność, oczekiwanie na przyjemne przeżycie, znudzenie wakacyjne, wieczór

Wakacje spowodowały u mnie stan wzmożonego apetytu na eksperementy narkotyczne. Skończyłam pracę i przyjęłam do siebie pod dach psa babci, ponieważ ona wyjechała. Rano zakupiłam w aptece specyfik i tripa zaplanowałam na wieczór/noc, ponieważ była to sprawdzona metoda, dzięki której moi domownicy nie są w stanie zidentyfikować co robię. Obecnie w domu był tylko mój ojciec oraz pies babci. Cała reszta wyjechała.

  • 4-ACO-DMT
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Ekscytacja, bardzo silne podniecenie przeżycia "zatrucia" Tryptaminą. Od kilku dni zalewałą mnie euforia i pozytywne nastawienie do bytu. Samotność z powodu braku bratniej duszy do Tripowania. Nastawiony na wyjście do lasu, łąkę lub staw

Może i ten "Trip Raport" jest długi, jednak zawiera w sobie tak naprawdę okrojone dwa "Trip Raporty" z doświadczeń których jak każdy wie nie da się opisać słowami. Starałem się nie lać przesadnie wody i dostarczyć wam porządnego opisu mojego przeżycia psychodelicznego z moją pierwszą Tryptaminą- 4-Aco-DMT.

 

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Miks

Nastawienie pozytywne. Lekka euforia, która mieszała się z obawą, bo biorę dzisiaj sam pierwszy raz. Ostatnimi czasy oglądałem filmy Lokator, Psycho, miałem to w podświadomości pewnie. Zastanawiałem się, czy mogę wziąć, czy nie mam czegoś na głowie, co może się ujawnić, jakiś problem. Uznałem że biorę.

 

  Mój trip odbył się na stancji, to miała być moja ostatnia jazda przed wakacjiami. Nie udało mi się namówić lokatora z pokoju na wspólną degustacje. Tak więc zostałem sam na opustoszałej stancj. Po ostatnim egzaminie w oczekiwaniu na wyniki trzy dni niemiłosiernie się nudziłem, oglądałem filmy i buszowałem w internecie. Wtedy to wpadłem na pomysł, że  będzie to ten dzień. Pełen entuzjazmu zarzucam kwasa, jeden karton.  Jest godzina 18. Jestem podekscytowany i czekam, aż  spojrze na obrazy i posłucham muzyki w innym stanie percepcji.