Z narkotykami na Przystanek nie dojedziesz

Dziewięć osób, które chciały pociągami dojechać do Kostrzyna nad Odrą (Lubuskie) na X Przystanek Woodstock, zostało w czwartek zatrzymanych pod zarzutem posiadania narkotyków.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

3679

Przez cały dzień funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei, policjanci i celnicy kontrolowali pociągi odjeżdżające z Poznania do Kostrzyna nad Odrą. W akcji pomagały psy przeszkolone w wyszukiwaniu narkotyków.

Zatrzymaliśmy dziewięć osób, które posiadały przy sobie narkotyki, znaleźliśmy także 32 gramy marihuany porzuconej w jednym z wagonów. Wartość rynkowa zatrzymanego towaru to 2,5 tys. złotych - poinformowała rzeczniczka prasowa Izby Celnej w Poznaniu Bożena Adler.

Średnia wieku zatrzymanych nie przekracza 20 lat. Wszystkim postawiono zarzuty nielegalnego posiadania narkotyków.

Przystanek Woodstock rozpoczyna się w piątek. Ma to być największa impreza muzyczna w Polsce. Jej organizator Jurek Owsiak spodziewa się przyjazdu kilkuset tysięcy osób z Polski i Niemiec.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

FOX (niezweryfikowany)

jeżeli ci mili panowie w mundurach wycenili te 32 gramy pieczywka na 2,5 tysiąca złotych to są zdrowo pierdolnięci bezproblemowo tą ilość mozna kupić za ok 600 peelenów. <br>Pozdrawiam czytelników HR
Mith (niezweryfikowany)

jeżeli ci mili panowie w mundurach wycenili te 32 gramy pieczywka na 2,5 tysiąca złotych to są zdrowo pierdolnięci bezproblemowo tą ilość mozna kupić za ok 600 peelenów. <br>Pozdrawiam czytelników HR
KRET (niezweryfikowany)

jeżeli ci mili panowie w mundurach wycenili te 32 gramy pieczywka na 2,5 tysiąca złotych to są zdrowo pierdolnięci bezproblemowo tą ilość mozna kupić za ok 600 peelenów. <br>Pozdrawiam czytelników HR
blazini (niezweryfikowany)

600 pln? ja mowie ze 300 do 400 max :P bo nie sadze zeby nasza biedna polska mlodziez byla w posiadaniu jakiegos wyjebistego, wysokojakosciowego stuffu z zagranicy :P pozatym w artykule nie chodzilo o te 32 g co byly porzucone w wagonie tylko o sume razem z tymi znalezionymi u podrozujacych, ale to i tak wierzyc mi sie nie chce zeby tyle przy sobie mieli :P
AKme (niezweryfikowany)

Po co ta zabawa w ciuciubabke :)) Zapewne z rozkazu pseudokatolickiej jurysdykcji, wystarczy wrócić do artykułu: Przystanek Demoralizacja:Artykuł z Naszego Dziennika (nie wiem czyjego bo na pewno nie mojego:)) <br>http://hyperreal.info/drugs/go.to/art/4795 <br> <br>.........Szczęść Boże! <br>Zbigniew Szlenk, prezes <br>Związek Lekarzy Polskich <br>Sami przybiliscie Boga do krzyża pseudokatolickimi gwoździami prawd wiary wyssanymi ze zdewociałych Biskupich palców... <br>
IX (niezweryfikowany)

Tia.....oto Polska - Korea Pólnocna środkowej Europy.
RaFiL (niezweryfikowany)

600 pln? ja mowie ze 300 do 400 max :P bo nie sadze zeby nasza biedna polska mlodziez byla w posiadaniu jakiegos wyjebistego, wysokojakosciowego stuffu z zagranicy :P pozatym w artykule nie chodzilo o te 32 g co byly porzucone w wagonie tylko o sume razem z tymi znalezionymi u podrozujacych, ale to i tak wierzyc mi sie nie chce zeby tyle przy sobie mieli :P
danielek (niezweryfikowany)

policaje to majo luzy oni to hyba majo najwiecej draguw ze wszystkih
chilum (niezweryfikowany)

.. a znając psy i celnickie psy należało jechac stopem np. <br>Nikt by wtedy stuff`u nie przejął. <br>W ogóle co za faszystowskie metody kontrolowac w Pznaniu tych co gdzieś jadą. <br>Nie podoba mi się to. <br> <br>-- <br> <br>&quot; Talk is cheap &quot;
C!chy (niezweryfikowany)

To tyle co jest wartya ta wiadomosc. Moze nie mialem przy sobie duzo - 1/2 g sredniawego sprzetu ale ze stoickim spokojem minalem w Szczecinie patrol SOK + MO ;) idacych z pieskiem, jeszcze sie do niego (pieska) usmiechnalem i... i nic sie nie stalo :) a na 300 tys osob te 9 to sobie mozna wsadzic ;)) Propaganda policyjna, ot co. Poza tym zawsze zastanawia mnie sposob wyceniania dragow przez policje - kolejny LOL :) bo skoro znalezli te 32, to przy normalnej cenie 30zl/gr mi wychodzi 960zl, a nie jakies kosmiczne 2,5 tys... lol :) oni to chyba na ksiezyc wysylaja i stad takie duze ceny ;) <br>pozdro
k-j (niezweryfikowany)

gdybym wiedzial wczesniej, ze SOKisci beda na dworcach z psami to bym sie zastanowil, czy brac ta dyszke... ale na szczescie po przejechaniu ponad 400km nikt sie nie przyczepil heh...
legalize (niezweryfikowany)

skad oni biora te ceny?!...wczesniej czytalem jakis artykol i wyszlo ze heroina jest po 150zl a teraz marihuana za 78zl...niezle...musza dostawac jakas kase za te przklamania bo innej mozliwosci nie widze...banda pojebow...
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Amfetamina
  • Etanol (alkohol)
  • Kannabinoidy
  • MDMA
  • Mefedron
  • Przeżycie mistyczne

W raporcie, edytor mi się krzaczy.

Cześć. To będzie pierwszy i prawdopodobnie ostatni (:D) raport w moim  życiu. Nie chodzi o to, że wbrew temu co mówiłem wczoraj nie zamierzam więcej ćpać, ale dlatego, że chyba nigdy więcej nie przeżyje czegoś tak głębokiego i realnego jak to.

  • LSD-25






Wstęp


Uważam się za dość uduchowioną osobę, zawsze też fascynowały mnie psychodeliki.

Niemal "od zawsze" chciałem spróbować kwasa, w międzyczasie miałem styczność z

zielskiem (miłe), amfetaminą (niezbyt miłe) i ecstasy (dość miłe). Ale tak naprawdę,

naczywaszy się trip reportów, zawsze czekałem na okazję, by zjeść kwarka. I mimo,

że wszyscy mówili mi, jak potężna to rzecz, nic, kompletnie nic nie mogło w pełni

przygotować mnie na to, co przeżyłem.

  • Benzydamina
  • Marihuana

Set & Setting: Środa wieczór, przechadzka po mieście, park, moje cztery ściany.

Dawkowanie: 1g Haszu, 2g Benzydaminy (Tantum Rosa). Lat 19, wzrost 178 cm, waga ok 65kg.

Pomysł ten siedział już w mojej głowie jakiś czas. Był wtorek, wieczór był przyjemny.

Siedziałem w piwnicy paląc trawę, i do głowy przyszedł mi pomysł z benzydaminą...

Jak pomyślałem tak tez zrobiłem jak było to tylko możliwe.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Ciemny pokój, późna noc.

Wszystko zaczęło się od wypadku, albo wypadek był pewnego rodzaju katalizatorem. Słoneczna pogoda, rześki, sierpniowy poranek i ja na rowerze, jadący do pracy. Ja kontra samochód.
Diagnoza: uszkodzone nerwy w ramieniu i połamany palec.
Wiare porzuciłem już dawno, ale leżąc na sorze przez moment pomyślałem, że bóg chyba na prawdę na mnie spogląda, przynajmniej od czasu do czasu.
Po wyjściu ze szpitala, po czterodniowym pobycie, mimo że ręka napierdalała jak szalona, cieszyłem się, że w końcu odetchnę od roboty.