Z kokainą w żołądku

Ekwadorka przewoziła w żołądku kokainę wartą około 210 tys. zł. 21-letnią kobietę zatrzymano na Okęciu

Anonim

Kategorie

Źródło

Życie Warszawy

Odsłony

1958
Przemytniczka leciała z Quito przez Amsterdam do Warszawy. Gdy wylądowała na Okęciu, przeszła kontrolę bagażu. Ta nic nie wykazała, dopiero specjalistyczne badania aparatem rentgena dały zaskakujący wynik: że w przewodzie pokarmowym Ekwadorki znajduje się 65 pakietów kokainy! Wartość 65 pakietów tego narkotyku szacuje się na około 210 tys zł.

Choć do zatrzymania przemytniczki doszło w środę późnym wieczorem, służby celne poinformowały o zdarzeniu dopiero w piątek.

- Pakiety narkotyku przemycane w przewodzie pokarmowym były sprasowane, w osłonie gumowej, powleczone grubą warstwą parafiny i uformowane na kształt walca - przyznał w piątek komisarz celny Jerzy Maj i Izby Celnej Port Lotniczy w Warszawie.

Przemytniczka została zatrzymana. Śledztwo przeciwko niej prowadzi Centralne Biuro Śledcze wraz z Prokuraturą Okręgową w Warszawie. Kobiecie grozi do trzech lat więzienia.

W tym roku na lotnisku jest to już drugi przypadek przemytu narkotyków w przewodzie pokarmowym. Poprzednio w żołądku innej Ekwadorki znaleziono prawie kilogram kokainy wartej ponad 300 tys. zł.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

scr (niezweryfikowany)
kurwa, to oni mają prawo prześwietlać tam ludzi szkodliwymi promieniami X?? <br>
LaSziDo (niezweryfikowany)
SMACZMEGO
makijaz (niezweryfikowany)
jak by to co ona ma przedostalo sie naraz do jej organizmu, miala by zajebista smierc :)
erytho. (niezweryfikowany)
glupia byla ze wyladowala na okeciu.....mogla przeciez w pradze czeskiej lub w kijowie.ona zostala przeswietlona tylko ze wzgledu na paszport ktory posiadala.przemycac tez trzeba umiec....niedlugo jak sie otworza granice unii to bedzie mnostwo nowych mozliwosci ladowania.....tylko na wsi (warszawa) obywatel ekwadoru jest zjawiskiem porownywalnym do yeti,za przyklad moze sluzyc airport we frankfurt/main.... takich ludzi sa setki dziennie. <br>
gggggggg (niezweryfikowany)
kilogram kokainy nie jest wart 300tys. zl a juz na pewno nie w hurcie
Zajawki z NeuroGroove
  • Bromo-DragonFLY
  • Marihuana

Wrocławskie osiedla i okolice Odry + perspektywa poznania nowej ciekawej substancji.

30.12.2007

Długo oczekiwana paczka od pana S. w końcu przyszła, w środku poza kartonami ukazał się miły gratis ~1,5g palenia, ktore pomaga mi teraz, na zjeździe sklecić tego TR. Szybki telefon do W. i już wiadomo, że dzisiaj zarzucamy.

21:00

Połykamy po jednym kartonie zapijając wodą. Ciągle trzymają się mnie obawy, że jeden karton to będzie za słabo. No bo ch. wie ile substancji jest na tym kartonie?

21:40

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Retrospekcja

Wieczór. Wracam ze znajomymi z piwka. Przyjemna atmosfera.

Wracając ostatnio z kolegami z miasta przypadkiem spotkaliśmy znajomych. Dawno się nie widzieliśmy to pogadaliśmy i okazało się, że jeden z nich ma zioło. Kolega już dawno miał ochotę zapalić, więc zaczęli nabijać. Ja jakoś nie byłem chętny, no ale wstyd odmówić, wziąłem jednego bucha, potem jeszcze złapałem małego, ale to już sam popiół był. Posiedzieliśmy trochę, pogadaliśmy.

  • Powój hawajski

Wiek: 17

Doświadczenie: alkohol, THC, gałka, DXM, różne ziółka etnobotaniczne z większym lub mniejszym powodzeniem

S&s: zacisze własnego pokoju i spokój w domu

Zamówione 10g powoju (Ipomoea tricolor) leżało i kusiło dłuższy czas. W końcu w sobotę nadeszła okazja - reszta domowników wybyła na weekend poza miejsce zamieszkania, dając ku mojej uciesze możliwość odurzenia się :D

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

1) Wieczór/noc, piątek, brak dzieci, czysty umysł. Ulice śródmieścia Warszawy. 2) Wakacje, dobry humor. Prawie pusta, szeroka i długa plaża nad Bałtykiem. Bezchmurne niebo. Upał za parawanem, przejmujący chłód na otwartej przestrzeni.

Początek działania LSD objawia się najłatwiej na twarzach – zaczynają w ten charakterystyczny sposób „pływać” i „przenikać”. Jeśli oglądasz film, zdaje się też, że aktorzy trochę zbyt przesadnie wypowiadają swoje kwestie i robią nienaturalne miny. Przerywamy więc oglądanie i przenosimy się na taras, gdzie z nową ciekawością przeglądamy pozostawiony na stole, kupiony parę dni wcześniej, album ze zdjęciami Nowego Jorku.