„Wysoki sądzie, byłem pijany i… nic nie pamiętam”. Czy takie wytłumaczenie może przekonać sąd?

W dalszym ciągu zdarza się usłyszeć, że stan upojenia jest okolicznością łagodzącą. Alkohol a wina w prawie karnym.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Bezprawnik
Paweł Mering

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

408

Jedno z częstszych tłumaczeń przestępców, dopuszczających się bezprawia pod wpływem alkoholu, jest rozbrajająco szczere stwierdzenie, w stylu „byłem pijany i nic nie pamiętam”. W dalszym ciągu zdarza się usłyszeć, że stan upojenia jest okolicznością łagodzącą. Alkohol a wina w prawie karnym.

Alkohol a wina w prawie karnym

Wina w prawie karnym to pojęcie niezwykle szerokie. Owo zagadnienie w dalszym ciągu jest przedmiotem dyskusji, a spory w doktrynie, nawet w zakresie podstawowych podziałów, do dzisiaj stanowią podstawę dyskusji na konferencjach naukowych.

Bardzo często, w zasadzie jedynie w ujęciu potocznym, powszechnie uważa się spożycie alkoholu za okoliczność łagodzącą. Wszak pod wpływem alkoholu zdolność powzięcia racjonalnych działań jest mocno ograniczona, a czasem nawet powoduje, że sprawca czynu zabronionego w ogóle nie pamięta zdarzenia.

Niektórzy, z reguły błędnie, zestawiają stan odurzenia alkoholem (bądź innymi środkami, działającymi odurzająco) z instytucją niepoczytalności.

Niepoczytalność

Niepoczytalność ujęta jest m.in. w art. 31 Kodeksu karnego, który stanowi:

§ 1. Nie popełnia przestępstwa, kto, z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych, nie mógł w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem.
§ 2. Jeżeli w czasie popełnienia przestępstwa zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania postępowaniem była w znacznym stopniu ograniczona, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.
§ 3. Przepisów § 1 i 2 nie stosuje się, gdy sprawca wprawił się w stan nietrzeźwości lub odurzenia powodujący wyłączenie lub ograniczenie poczytalności, które przewidywał albo mógł przewidzieć.

Jeżeli w owym przepisie nie znajdowałby się paragraf trzeci, to stan nietrzeźwości lub odurzenia mógłby faktycznie wyłączyć odpowiedzialność sprawców przestępstw, co byłoby społecznie niepożądane. Prawo karne w najprostszym, łopatologicznym ujęciu, jest wyrazem woli społeczeństwa (i zdrowego rozsądku, opatrzonego dorobkiem jurysprudencji), mającego na celu ukaranie, w imieniu państwa, sprawców czynów wybitnie niepożądanych. Z tego również powodu zdecydowano, że wprawienie się w stan nietrzeźwości nie jest okolicznością łagodzącą, co powoduje zarazem pewien paradoks — w psychice sprawcy może w ogóle nie zachodzić żadna relacja, pozwalająca na przypisanie winy, a i tak można taką osobę ukarać.

Wprawienie się w stan nietrzeźwości

Zgodnie z paragrafem trzecim wskazanego wyżej przepisu, osoba nietrzeźwa, traktowana jest jak gdyby w pełni poczytalna w chwili popełnienia przestępstwa. Mimo że literalne brzmienie przepisu jest na pierwszy rzut oka niewątpliwe, to warto dokładnie przeanalizować jego treść.

Karnista, prof. Lech Gardocki, wyróżnia dwa warunki, które niezbędne są, aby można było osobie nietrzeźwej lub odurzonej przypisać winę.

1) sprawca wprawił się dobrowolnie i świadomie w stan nietrzeźwości lub odurzenia
2) sprawca przewidział lub mógł przewidzieć, że wprawiając się w stan nietrzeźwości lub odurzenia, wywoła niepoczytalność lub znaczne ograniczenie poczytalności

Powyższe oznacza, że wobec sprawcy, który został podstępem wprawiony w stan nietrzeźwości lub odurzenia, nie będzie miał zastosowania ów przepis, a tym samym będzie traktowany jak osoba niepoczytalna. Tym samym zgodnie z definicją przestępstwa (czyn człowieka, bezprawny, zawiniony, szkodliwy społecznie w stopniu wyższym niż znikomy, zabroniony w dacie czynu ustawą), nie będzie można go ukarać.

Problem tzw. patologicznego upicia

Problem patologicznego upicia dotyczy osób, wobec których alkohol zadziałał w sposób nienaturalnie nieadekwatny. Ma to miejsce, na przykład, z przyczyn zdrowotnych, gdzie spożycie nawet jednego piwa, poskutkować może całkowitym wyłączeniem świadomości.

Wobec sprawcy przestępstwa, popełnionego właśnie w powyższych okolicznościach, również nie będzie można zastosować wyłączenia niepoczytalności, gdyż taki sprawca nie mógł przewidzieć, że spożycie alkoholu spowoduje wyłączenie świadomości.

Stan nietrzeźwości rodzi oczywiście dużo szersze skutki i w prawie karnym, ze względu na niezwykłą popularność owego narkotyku, ma ogromne znaczenie. Stan nietrzeźwości lub odurzenia ma również wpływ na osobę pokrzywdzonego, co widać dokładnie przy przestępstwie zgwałcenia, na przykład. Orzecznictwo w tym zakresie wskazuje, że jeżeli do współżycia doszło za zgodą, jednakże w stanie nietrzeźwości, uniemożliwiającym obiektywnie świadome powzięcie decyzji, nie można mówić o przestępstwie, jeżeli wprowadzenie się w stan nietrzeźwości lub odurzenia było świadome.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Taki jak zwykle: pusto w domu, głęboka noc, zero oczekiwań i dobry nastrój.

Przyszedł czas by się pożegnać z ostatnimi kosmitami w pudełku. Ze dwa lata wcześniej wyhodowałem z kita kilkadziesiąt gramów suszu, w międzyczasie kilkanaście rozdałem i w ten oto sposób doszliśmy w naszej wspólnej podróży do chwili, gdy gramatura pozwalała na jeden konkretny trip, albo dwa na poziomie podstawowym (a muszę tutaj nadmienić, że odrobinę mocy już straciły). Zdecydowałem się na opcję "raz, a dobrze", ze względu na pełne zaufanie do Grzybów, a także chęć nieco donioślejszego uczczenia zdarzenia. Wszak przez ten czas przeszliśmy razem wiele.

 

  • Alprazolam
  • Dekstrometorfan
  • Dimenhydrynat
  • Gałka muszkatołowa
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

Pokój/sklep/dwór Nastawienie jak zawsze pozytywne Łącznie 2 muszkieterów

Zanim czas się zatrzymał
Budzimy się koło 11 i po kilku godzinach przygotowań, grania i ogarniania ruszamy z druidem do apteki gdzie czekają zamówione 2 opakowania tussidexu. Odebraliśmy co mieliśmy odebrać i kierujemy się do kolejnych aptek żeby się dozbroić.
Przygotowani wracamy do mieszkania potocznie zwanego ćpalnią i decydujemy się że mimo młodej godziny wrzucamy teraz.

  • Benzydamina

To bylo PIEKNE przezycie! Naprawde Tantum Rosa robi robote!!!


Dzien jak Niecodzien

  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa
  • Marihuana
  • Marihuana

Było super, genialny okres w moim życiu.

Jakieś trzy kwartały temu, dzień po dekszeniu, raczyłem się marihuaną i kodeiną. Mocno porobiony za szybko wstałem z łóżka i zemdlałem, dostając jeszcze ataku drgawek. Na szczęście ludzie na [h] mówili bzdury mówiąc, że to na pewno padaczka i będę miał częste ataki. Na nieszczęście, znów się doprowadziłem do takiego stanu i przeżyłem to ponownie.

Najpierw lufka i spacer, pół godziny później 135mg.

1.5 godziny później lufka, pół godziny później 135mg i lufka. Pół godziny później lufka.