REKLAMA




Wyrok WSA w sprawie wprowadzenia do obrotu dopalaczy

Nie udało się ukarać 20 tys. zł za wprowadzanie do obrotu niebezpiecznych substancji. To kolejny przykład, że przepisy są w tych sprawach nieskuteczne. Świadczą o tym wydarzenia w Trzebiatowie, w którym 16 osób zatruło się dopalaczami. Jest także wyrok WSA w Krakowie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Danuta Frey

Odsłony

102

Nie udało się ukarać 20 tys. zł za wprowadzanie do obrotu niebezpiecznych substancji. To kolejny przykład, że przepisy są w tych sprawach nieskuteczne. Świadczą o tym wydarzenia w Trzebiatowie, w którym 16 osób zatruło się dopalaczami. Jest także wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie

WSA nie miał wątpliwości, że 49 foliowych woreczków, zabezpieczonych przez policję u dwóch mężczyzn, zawierało substancje zidentyfikowane później jako tzw. środki zastępcze, czyli dopalacze.

Mężczyźni nie przeczyli, że znalezione przy nich substancje mogą być dopalaczami. Jeden z nich oświadczył, że rozdawał młodzieży reklamówki, czyli foliowe woreczki z darmowymi dopalaczami, w przekonaniu, że są to puste opakowania.

Inspektorzy sanitarni byli innego zdania. Definicja wprowadzania do obrotu obejmuje każdą postać udostępniania środków zastępczych innej osobie – niezależnie od tego, czy następuje to bezpłatnie czy nieodpłatnie. W ich ocenie nie było wątpliwości, że saszetki z dopalaczami były rozdawane bezpłatnie. I za to została wymierzona kara pieniężna 20 tys. zł.

Jeden z ukaranych zaskarżył ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Twierdził, że z materiału dowodowego nie wynika, że wprowadzał do obrotu dopalacze. Samo ich posiadanie o tym nie świadczy.

WSA uwzględnił skargę i uchylił decyzję o nałożeniu kary. Podzielił wprawdzie stanowisko, że środki znalezione u skarżącego to groźne dopalacze, nie wykazano jednak, aby skarżący przekazał komukolwiek te substancje, czyli że były wprowadzane do obrotu. Sam taki zamiar nie wystarczy do uznania, że to wprowadzenie nastąpiło – orzekł WSA. Nie można się opierać na przypuszczeniu, że środki zastępcze mogły być wprowadzane do obrotu, choćby uzasadniała to ich ilość.

W ten sposób okazało się, że tak naprawdę w sferze odpowiedzialności administracyjnej jesteśmy właściwie bezsilni wobec zachęcania coraz to młodszych roczników do kupna dopalaczy.

Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii przewiduje środki karne za nakłanianie, zwłaszcza nieletnich, do użycia środków odurzających. W postępowaniach administracyjnych mogą być stosowane kary pieniężne, ale tylko za wytwarzanie lub wprowadzanie do obrotu m.in. dopalaczy. Brakuje odpowiedzialności administracyjnej za samą ich promocję. A przecież rola dilerów zaczyna się właśnie od tego, a jednym z efektów ich działań było 4,3 tys. zatruć dopalaczami w 2017 r. i 1,1 tys. w tym roku.

Wyrok jest nieprawomocny i może być zaskarżony do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Sygn. akt: III SA/Kr 7/18

Oceń treść:

Brak głosów
randomness