Wypadek Kotańskiego z winy pieszego

Do wypadku, w którym zginął Marek Kotański przyczynił się pieszy, który wtargnął przed maskę auta szefa Monaru.

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl/PAP

Odsłony

8342

Kotański próbował ominąć mężczyznę i nie zapanował nad pojazdem - ustaliła prokuratura w Nowym Dworze Mazowieckim.

"Pieszemu zostanie postawiony zarzut, ale obecnie nie przebywa on w miejscu swojego zameldowania. Jeżeli nie znajdziemy go do końca grudnia, wystosujemy za nim list gończy" - powiedział prokurator rejonowy w Nowym Dworze Mazowieckim, Jacek Pergałowski.

Według niego, miejsce zameldowania poszukiwanego mężczyzny nie jest tożsame z jego miejscem zamieszkania, gdyż przemieszcza się on w poszukiwaniu pracy.

"Po wypadku mężczyzna był przesłuchiwany jako świadek zdarzenia. Nie było wówczas podstaw, aby zatrzymywać go i stawiać mu zarzut spowodowania czy przyczynienia się do wypadku" - dodał prokurator Pergałowski.

Do wypadku doszło 18. sierpnia wieczorem na prostym odcinku drogi w Nowym Dworze Mazowieckim koło Warszawy. Marek Kotański jechał jeepem grand cherokee jednokierunkową jezdnią z Warszawy w stronę Modlina. Był trzeźwy.

Biegły, którego zadaniem było odtworzenie przebiegu zdarzenia stwierdził, że do wypadku przyczynił się idący poboczem pieszy, prowadzący rower. Wtargnął on przed maskę auta. Kotański wykonał manewr, próbując go ominąć, w wyniku czego nie zapanował nad pojazdem i wpadł do rowu. Prowadzony przez niego samochód lewymi drzwiami uderzył w drzewo.

Nieprzytomnego Kotańskiego karetka zabrała do Szpitala Bielańskiego w Warszawie. Zmarł nad ranem. Przyczyną śmierci były rozległe, wielonarządowe obrażenia wewnętrzne, doznane w wyniku wypadku.

, podesłał positiv

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

AGNIESZKA (niezweryfikowany)

MAREK KOTAŃSKI BYŁ NAJLEPDZYM CZŁOWIEWKIEM NA CAŁYM ŚWIECIE!!!!!!!!!!
FIL (niezweryfikowany)

MAREK KOTAŃSKI BYŁ NAJLEPDZYM CZŁOWIEWKIEM NA CAŁYM ŚWIECIE!!!!!!!!!!
SQ (niezweryfikowany)

w niektórych kwestiach nie zgadzalem sie z Markiem Koteńskim np jesli chodzi o legalizacje marihuany czy tez zakazu sprzedawania szklanych lufek ale poza tym uwazam ze byl niepowtarzalnym i wspanialym czlowiekiem i gdyby takich ludzi bylo wiecej swiat bylby lepszy. <br> <br>Niech spoczywa w spokoju
Ćpunik (niezweryfikowany)

w niektórych kwestiach nie zgadzalem sie z Markiem Koteńskim np jesli chodzi o legalizacje marihuany czy tez zakazu sprzedawania szklanych lufek ale poza tym uwazam ze byl niepowtarzalnym i wspanialym czlowiekiem i gdyby takich ludzi bylo wiecej swiat bylby lepszy. <br> <br>Niech spoczywa w spokoju
chrzescijanska gotka (niezweryfikowany)

w niektórych kwestiach nie zgadzalem sie z Markiem Koteńskim np jesli chodzi o legalizacje marihuany czy tez zakazu sprzedawania szklanych lufek ale poza tym uwazam ze byl niepowtarzalnym i wspanialym czlowiekiem i gdyby takich ludzi bylo wiecej swiat bylby lepszy. <br> <br>Niech spoczywa w spokoju
PAN KRACY (niezweryfikowany)

SQ -SKURWYSYN?
Piotr (niezweryfikowany)

<p>Witam wszystkich, nie chce tu nikogo oskarzac lecz moge otwarcie i szczerze powiedziec ze nie dokonca zgadzam sie co do wypadku , mianowicie wszyscy pisza mowia ze pieszy byl pijany&nbsp; OK racja</p><p>Ale czemu nikt nie powie ze Marek tez byl pod wplywem , nie wiem jak wielkim ale sam osobiscie z sasiadem zakrecalismy doplyw gazu z butli w aucie bo nawet policjanci nie wiedzieli jak to zrobic , auto bylo przewrocone, i ulatnial sie gaz , w aucie byly porozwalane arbuzy, i czuc bylo alkocholem od pana Kotanskiego,</p><p>I znow sie potwierdza fakt ze ludzie medjalni i slawni sa kryci.</p><p>Tez osobiscie twierdze ze to byl wielki czlowiek, lecz czemu tak latwo ocenia sie zwyklego szarego alkocholika a nie mowi sie prawdy o calej reszcie,</p><p>Moge dodac ze nawet sluzby nie postepowaly tak jak sie nalezy , strazacy szarpali Kotanskiego bo nie mogli go wyciagnac, i wygladalo to NIEPROFESJONALNIE, jak by szmaciana lalke wyciagali, szarpali, ciagneli za rece itp.</p><p>Bylem widzialem i zanm fakty z tamtego puznego wieczoru, ja i 2 sasiadow bylismy jednymi z pierwszych na miejscu zdarzenia, i jacys ludzie ktorzy zatrzymali sie autem</p><p>Pozdrawiam</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Heroina

Każdy młodociany pseudo-ćpun (w tym i ja dawniej) wyobraża sobie heroinę jako nieosiągalną, przepotężną i boską substancję, rzeczywistość jednak jest odmienna od domniemań.

Każdy opiat/opioid ma w sobie to "coś", co go wyróżnia i czyni jednym z lepszych. Przykładowo kodeina daje uczucie ciepła, lekkiej euforii, a na twarzy zagaszcza uśmiech - przecież dzisiaj to nic! Lepiej wziąć DXM czy Benzydaminę, przynajmniej są jakieś doznania... no właśnie, więc po kiego tureckiego ludzie ją biorą?

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

( w tekście, pierwsze akapity)

Po dwóch miesiącach trzymania grzybków w ukryciu postanowiłem zrobić z nich użytek. Lepszego momentu nie było - sam w domu, w świetnym humorze po dwóch godzinach piłowania na akordeonie i gitarze z przyjacielem, koniec tygodnia, żadnych problemów jak na razie zarówno w domu i w szkole.  Set był dobry jak widać, pełne rozluźnienie, z pewnością wystarczająca wiedza zarówno o psylocynie i psylocybinie jak i potencjalnym przebiegu tripa. Jedyną niewiadomą było czy grzyby w ogóle są aktywne, według hyperrealowiczów nie, ale przekonać się mogłem w jeden sposób.

  • Dekstrometorfan
  • Inhalanty
  • Miks

Pozytywne,mój pokój,rodzice w pokoju za ścianą.

Witam wiem, że jest aż od groma tripów z dxm. Lecz nie ma chyba żadnego z mieszanki dxm i butanu, która jest warta uwagi!

 

Trip raport jest rzecz jasna pisany następnego dnia.

T+00:00(22:30)

Laduję 50 tabletek w około pół godziny po kolejnych 20 min kolejne 10.

 

T+01:00 

Dopiero teraz odczuwam działanie dxm na około 50-60 % peaku. Po zamknięciu oczu lekki efekt wirowania lecz jeszcze żadnych CEV-ów.

T+02:00 (peak)

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

na tą podróż przygotowywałem się od długiego czasu, wstałem o godzinie 7.00 nic nie jadłem, umyłem się, założyłem czyste ubranie i poszedłem do piwnicy po "kapelusze wolności" , byłem bardzo pozytywnie nastawiony do tego dnia, wypoczęty, czyściutki za oknem super pogoda, mieszkanie posprzątane, czyli wszystko cud miód tylko kolega który przyszedł musiał szybko iść do domu :( grzyby już leżą na małym talerzyku, obok nich paczka laysów, kolega siedzi na fotelu i ogląda jakieś japońskie kreskówki :P wydawało mi się że tych grzybów jest bardzo mało, na początku miałem zjeść około 30 ale chuj zjadłem wszystko, bo myślałem że to mało, no to zaczynamy grzyby zjadłem na 2 podejścia zagryzając czipsami i zapijając wodą, spodziewałem się że będą niedobre ale w smaku nawet nawet tylko ziemia i trawa zgrzytająca w zębach (czytałem gdzieś że psylocybina dobrze rozpuszcza się w wodzie, więc wolałem nie ryzykować) trochę odrzucał ale gorsze rzeczy się jadło, no cóż teraz relaks i czekać na efekty :)

Już po około 15 min. wszystko wydawało się ciekawsze i obraz lekko falował było to bardzo przyjemne, z kolegą nadal oglądaliśmy japońskie kreskówki i śmialiśmy się jacy japońcy są pojebani żeby takie coś wymyślić :) 

po około 30 min. faza zaczęła się już porządnie rozkręcać, spanikowałem, kolega powiedział że niedługo musi spadać.

randomness