Wieźli amfetaminę

Holender, Polka i Izraelczyk przemycali amfetamine.

Anonim

Kategorie

Źródło

wp.pl/RadioZet

Odsłony

2197
Holendra, Polkę i obywatela Izraela zatrzymali strażnicy graniczni na przejściu w Olszynie (Lubuskie) przy próbie przemytu amfetaminy.

Wśród rzeczy należących do Holendra znaleziono 600-gramową paczkę z narkotykami. Wstępne testy wykazały, że jest to amfetamina.

Zatrzymane osoby zostały przekazane policjantom z Żar.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

winooki (niezweryfikowany)

&quot;Wśród rzeczy należących do Holendra znaleziono 600-gramową paczkę z narkotykami. Wstępne testy wykazały, że jest to amfetamina. &quot; <br> narkotykami czy narkotykiem ?
lok (niezweryfikowany)

niezle trio, cpunskie trio. a teraz ich zapuszkowali :-(
Budyn (niezweryfikowany)

Bylo ich trzech , w kazdym z nich inna krew
MaD maX (niezweryfikowany)

ej test to wykonali wstępnie nosem na desce klozetowej na tym przejsciu granicznym :PPPPPPPPP
zibi (niezweryfikowany)

Jak znam życie to żyd wyroluje wszystkich!
Tomoraminium (niezweryfikowany)

mogliby ich zlapac jak wjezdzal holender do polski. pewnie mialby z kilo haszu albo chochoł zioła na wymiane <br> <br>.._-==HE==-_.. <br> <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Pewnego piątkowego wieczora, zadzwoniłem do kumpla (nazywajmy go "G") i zaproponowałem wspólne zapodawanie oparów konopnych drogą inhalacji dopłucnej. Mimo początkowych wątpliwości i oporów (ze względu na braki finansowe), G w końcu nastawił się pozytywnie do całej sprawy. Wcześniej spożywaliśmy w garażu konopie w postaci toposów, oraz grudy haszu, używając zwykłej lufki szklanej, więc tym razem postanowiliśmy spróbować innej metody. G wspomniał, że kumpel opowiadał mu jak to przypalali konopie przy pomocy tak zwanego "bociana".

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Retrospekcja

Wieczór. Wracam ze znajomymi z piwka. Przyjemna atmosfera.

Wracając ostatnio z kolegami z miasta przypadkiem spotkaliśmy znajomych. Dawno się nie widzieliśmy to pogadaliśmy i okazało się, że jeden z nich ma zioło. Kolega już dawno miał ochotę zapalić, więc zaczęli nabijać. Ja jakoś nie byłem chętny, no ale wstyd odmówić, wziąłem jednego bucha, potem jeszcze złapałem małego, ale to już sam popiół był. Posiedzieliśmy trochę, pogadaliśmy.

  • Szałwia Wieszcza


Nabilem sobie do fajeczki delikatna ilosc salvii.

Tak gdzies rownowartosc lufki. Spalilem. Dym nie byl tak ostry

jak sie czyta w opisach tripow na erowidzie czy lycaeum. Stwiedzilem zadnych

efektow.


Dawka za slaba. Trudno. Wychodze.

Ide po schodach i stopniowo czuje jak wchodza przyjemne efekty. jakbym szedl

boso.


Czuje kazda nierownosc, kant schodow. Coraz bardziej intryguje mnie swiatlo.

Reflektory wycelowane w plecy, ale niegrozne.

  • Gałka muszkatołowa








Gałka - nic szczególnego





Była środa, 18 XII 2002, gdy postanowiłem przetestować gałkę po raz kolejny, ale tym razem bez dodatków w stylu MJ, czy N2O.


45g gałki czekało już w szufladzie na odpowiedni moment. Po zjedzeniu kolacji zdecydowałem się rozpocząć całą akcję :)