Więzienie to nie wszystko

Handlarz narkotyków powinien zwrócić zyski

Anonim

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita

Odsłony

2054
Prokurator wytoczył powództwo cywilne skazanemu prawomocnie handlarzowi narkotyków. Chce, aby przekazał on urzędowi skarbowemu to, co zarobił przez dwa lata na nielegalnym procederze. Jeśli handlarz po opuszczeniu więzienia znajdzie pracę, będzie przez co najmniej kilka lat rozliczał się z fiskusem z ponad 11 tysięcy zł.

W maju 2000 r. Sąd Okręgowy w Łodzi skazał 28- letniego wówczas Mirosława M. na cztery lata więzienia i 3 tys. zł grzywny za handel amfetaminą i marihuaną. Proces karny ujawnił, że dealer sprzedawał narkotyki także nieletnim. Handlarz kończy odbywanie kary pozbawienia wolności. Teraz prokurator okręgowy w Łodzi, działając na rzecz jednego z urzędów skarbowych, złożył pozew. Żąda, aby Mirosław M. zapłacił fiskusowi ponad 11 tys. zł. Jest to minimalna kwota tego, co handlarz uprawiający przestępczy proceder w latach 1997-1999 mógł zarobić. Skoro w procesie karnym udowodniono mu sprzedaż 262 g amfetaminy oraz 149 g marihuany, to zdaniem prokuratora Mirosław M. zarobił co najmniej tak wyliczoną kwotę. Prokurator obliczył tę należność, przyjmując 30 zł za 1 g amfetaminy i 25 zł za 1 g marihuany. To najniższe ceny, jakie stosowano w nielegalnym handlu środkami odurzającymi pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Kończący karę pozbawienia wolności handlarz tłumaczy, że nie ma pieniędzy na takie rozliczenie się z fiskusem. Wcześniej jego matka złożyła do akt sprawy prośbę o rozłożenie na raty grzywny, gdyż syn nie jest w stanie zapłacić jej jednorazowo. Zgodnie z art. 412 kodeksu cywilnego sąd może orzec przepadek na rzecz skarbu państwa korzyści majątkowej, jaką pozwany w procesie cywilnym osiągnął z uprawiania przestępczej działalności.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Pytek (niezweryfikowany)

Teraz nareszcie wiemy po co jest prokuratura - aby zasilać budżet państwa.
MOLIBDEN (niezweryfikowany)

Uchłechłechłechłe . Ktoś tu sie chyba z kutasem na głowy pozamieniał.
mode (niezweryfikowany)

Prawnikiem nie jestem do jasnej cholery... <br>ale! Po pierwsze, stare rzymskie czy inne tam prawnicze maxymy, na których opiera się całe prawo mówią &quot;nie można karać dwa razy za to samo przestępstwo &quot; a po drugie &quot;prawo nie działa wstecz &quot;. Dostał karę, odsiedział i wychodzi. Powiedz czego chcesz więcej, powiedz czego chcesz więcej, powiedz czego jeszcze więcej chcesz...
Chrześcijańska Gotka (niezweryfikowany)

Acha, czyli jak cię złapią z gramem marihuany w woreczku (czyli jesteś dilerem), to sobie wyliczą z tabelek, że na dilerce zarobiłeś 11,000 złotych miesięcznie i potem będziesz to zwracał do konca życia ty, twoje dzieci i dzieci twoich dzieci do siódmego pokolenia? Dobrze to zrozumiałam?
rumpururum (niezweryfikowany)

Czy wlicżą koszty zakupu komórki itp ? <br>
Citral (niezweryfikowany)

Ktoś tu jest debilem... Jeśli sprzedaż narkotyków jest nielegalna to jak można ściągać pieniądze od dilera??? Niech sobie ściągają kasę jak zalegalizują to i owo i ktoś nie będzie chciał płacić...
Zajawki z NeuroGroove
  • 25B-NBOMe
  • Pierwszy raz

Ekscytacja,chęć spróbowania psychodelików,otwartość na nowe doznania,idealne otoczenie(piękny,słoneczny dzień wiosny i dwóch najbliższych znajomych obok siebie)

 Tego dnia wstałem nadzwyczaj chętnie.Od dwóch dni,kiedy w ręce wpadły mi dwa kartony z 25b-nbome,byłem mocno podekscytowany.Właściwie było to moje pierwsze doświadczenie z typowym psychodelikiem,a już od dłuższego czasu czułem potrzebę poszerzenia horyzontów narkotycznych o te substancje.Przez ten czas posiadłem sporo wiedzy teoretycznej i starałem się jak najlepiej poznać substancję.Skutkiem tego wiem,że niezwykle istotne są set&settings.Tak więc,zadbałem o nie bardzo dokładnie - wybrałem ładny,słoneczny,wiosenny piątek w domu przyjaciółki(N) oraz poprosiłem kumpla(K) o(trzeźwe)dotrzy

  • Ayahuasca

W rolach głównych:


Kuba, Piotr, Ja (imiona zmienione). Wszyscy trzej mieliśmy doświadczenia z

grzybami (Kuba maks. 40, Piotr maks. 50, Ja maks. 80), a Ja dodatkowo z kwasem

(maks. ok 300 mikrogramów).


Ayahuasca (proporcje na 3 osoby):



  • 30g kory korzenia Mimosa hostilis

  • 15g nasion Peganum harmala


  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Byłem otwarty na nowe doświadczenie, z lekkimi obawami. Podróż miała miejsce w drewnianej chatce w górach, pod lasem z dala od cywilizacji. Moi dwaj towarzysze, doświadczeni w przyjmowaniu tej substancji, otaczający ciepłem, i dający poczucie bezpieczeństwa. Muzyka pozytywna, snująca się powoli. Album solowy "Fever Ray", którego już nigdy nie zapomnę.

 

Doświadczenie nadchodziło bardzo wolno, jak na palcach po jakiejś godzinie od wzięcia pierwszej dawki. Zaczęło się od dziwnego kojarzenia rzeczy znajdujących się w pomieszczeniu. Tylko gra wyobraźni i skojarzeń. Majtki na sznurku miały coś wspólnego z twarzą, albo napis na butelce Sprite bardzo domagał się przeczytania. Brzmiał on „DUŻO, DUŻO”. Potem zobaczyłem, że łóżka nie są do siebie równolegle. To wszystko można określić jako niesamowite wyostrzenie uwagi na szczegóły z otoczenia.

  • Szałwia Wieszcza

wiek: 26


doświadczenia:

MJ od 7-8 lat(pewnie juz z tona uzbierała by się w róznych formach - budynie, nalewki, ciasta itp) XTC duuuzo, SPD kiedyś dużo teraz wogóle, LSD ok 20-30razy (papiery i kryształy), grzyby-łysiczki, kołpaczki, mexicana ze smartshopów w NL, muchomory, bieluń(1 jedyny raz), pokrzyk,cała fura leków-od tramalu po haloperidol, syntetyczna meskalina, kava-kava, eter, kokaina, crack, opium własnej produkcji i jeszcze różne inne experymenty....: )