../
Okazuje się, że kawa wypita skoro świt to kiepski pomysł.
Okazuje się, że kawa wypita skoro świt to naprawdę kiepski pomysł.
Z badań wynika, że aż dziewięć na dziesięć osób rozpoczyna dzień od filiżanki kawy. Okazuje się jednak, że kawa wypita we wczesnych godzinach porannych, w ogóle nie działa na nasz organizm.
Zawarta w kawie kofeina nie tylko świetnie wpływa na nasze samopoczucie i pozwala z energią rozpocząć nowy dzień, ale również zmniejsza zmęczenie i zwiększa koncentrację. Nic dziwnego, że ma tak wielu amatorów. Niewielu jednak wie, że działanie kawy na nasz organizm ma silny związek z kortyzolem, a więc hormonem stresu. Jak wiadomo, ten w nadmiernych ilościach wykazuje negatywny wpływ na funkcjonowanie organizmu. Jego wydzielanie jest jednak regulowane rytmem dobowym.
I jak się okazuje, są takie godziny, w których absolutnie nie powinniśmy pić kawy, ponieważ poziom hormonu stresu zniweluje jej dobroczynne właściwości. Właśnie dlatego zdarza się, że po filiżance kawy czujemy się tak, jakbyśmy jej nigdy nie wypili i…sięgamy po kolejną.
Jak podaje portal Bonavita.pl, kawa wypita w godzinach 6:00-8:00, 12:00-13:00 oraz 17:30-18:30 może przynieść więcej szkody niż pożytku. To właśnie o tych porach kortyzol osiąga najwyższe stężenie we krwi. Kofeina nie pobudzi nas, a jedynie sprawi, że poziom naszego zadowolenia znacznie spadnie. Kofeina zawarta w kawie zwiększa wydzielanie kortyzolu wzmacniając jego negatywne działanie na organizm.
Okazuje się, że najkorzystniej dla naszego organizmu jest wypijać kawę w godzinach 10:00-11:00 i 14:00-17:00. To właśnie wtedy poziom kortyzolu jest najniższy i tylko wówczas wykorzystamy w pełni dobroczynne właściwości kofeiny.
Jak donosi portal Bonavita.pl, filiżanka kawy na pusty żołądek to też nie najlepszy pomysł. Nie tylko dlatego, że zwiększa wydzielanie soku żołądkowego, ale również z powodu kortyzolu, którego szczyt wydzielania przypada właśnie na godziny poranne.
Zanim więc pobiegniemy do kuchni w celu zaparzenia aromatycznej kawy, warto zerknąć na zegarek. Kawa wypita o odpowiedniej porze, może zdziałać cuda.
Set: radosny humor, setting: lasek w okolicy miasteczka oraz część misteczka.
../
Bogdan Szukalski1,Dariusz Błachut2, Marta Bykas2, Sławomir Szczepańczyk2, Ewa Taracha1
1Zakład Biochemii Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie
2Zakład Kryminalistyki i Chemii Specjalnej Urzędu Ochrony Państwa
Set & Setting: Matka wyjechała na 4 dni do ciotki, wolny dom tylko ze starym z którym nie gadam 2 lata, więc jest luz
Dawkowanie: 1500mg rozbite na 4 razy, 300mg co 3h, następnie 600mg po jakichś 12 godzinach, łącznie wyszło 22mg/kg
Wiek & doświadczenie: 18 lat. mj, dxm, benzydamina, dmh, kodeina, amfetamina, gałka; w tym miksy typu bxm i ze wszystkim co pod ręka (dxm + mj,koda,dmh)
Identyfikacja: akaz z hyperreal
---------------
nazwa substancji: DXM [Acodin] + THC.[Piach]
poziom doświadczenia użytkownika: Ale co?! Do tej pory tylko. THC we Mnie i Etanol w dużych ilościach.
dawka: 300mg/75kg. 1G/3os. [Dwie myślami daleko]
sposób zażycia: Usta. Gardło. Przełyk.
stan umysłu: Doskonały
intencje: Chęć poznania.
efekty: Zmniejszenie stresu.
czy dane doświadczenie zmieniło Cię w jakiś sposób: Raczej nie. Wciąż ten sam tylko mniejszy dystans do tego typu rzeczy.