Werbowali Polki i brutalnie zmuszali je do przemytu narkotyków. Nigeryjska grupa zdemaskowana

Nigeryjska grupa przestępcza działała z terenu Polski. Członkowie werbowali kobiety do przemytu na portalach randkowych. Później "ptaki", bo tak nazywano ofiary, przewoziły nielegalne substancje we własnych organizmach. Reporterzy "Superwizjera TVN" trafili na trop przestępców.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN24, Superwizjer
Anna Mierzejewska

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

390

Nigeryjska grupa przestępcza działała z terenu Polski. Członkowie werbowali kobiety do przemytu na portalach randkowych. Później "ptaki", bo tak nazywano ofiary, przewoziły nielegalne substancje we własnych organizmach. Reporterzy "Superwizjera TVN" trafili na trop przestępców. Kulisy i mechanizmy działania międzynarodowej organizacji przestępczej badał Marcin Wójcik.

Nigeryjska grupa przestępcza

Reporterzy "Superwizjera" wpadli na trop nigeryjskich przestępców działających na terenie Polski dzięki sytuacji, do której doszło w Czechach. 13 sierpnia 2013 roku do praskiego szpitala przywieziono kobietę, w której brzuchu pękła kapsuła z metamfetaminą. Pamela H. przewoziła w ciele ponad ćwierć kilograma tej substancji. Jak się okazało, Amerykanka była jedną z tysięcy kobiet zatrzymywanych każdego roku na europejskich lotniskach za usiłowanie przemytu narkotyków. Jej zeznania naprowadziły śledczych na trop nigeryjskiej grupy przestępczej operującej właśnie z terytorium naszego kraju.

Śledztwo zaczęło się od pojedynczej informacji, która została przesłana do siedziby Centralnego Biura Śledczego, że osoba na czele tej grupy organizuje przemytników. Udało nam się połączyć pewne przestępstwa, które miały miejsce poza granicami kraju, z działalnością tego pana na terenie Rzeczypospolitej

- powiedział anonimowo oficer operacyjny policji.

Pan Henry I. angażował przede wszystkim osoby pochodzenia nigeryjskiego. Osoby te były jakby najbliżej niego i pomagały mu w organizowaniu kurierek, w bezpośrednim dotarciu do narkotyków, które były następnie przemycane i sprzedawane - dodał.

Przestępcy uwodzili kobiety z państw Europy Zachodniej i Środkowej i manipulowali nimi, zmuszając je do przemytu na potężną skalę

- czytamy na TVN24.

Reporterom "Superwizjera TVN" udało się odnaleźć kobiety, które padły ofiarom przestępcy. Dotarli nawet do byłej żony szefa grupy, wspomnianego Henry'ego I.

"Ptaki" przemycały narkotyki we własnych organizmach

To właśnie Joanna I. podzieliła się z reporterami informacjami na temat tego, jak wyglądało werbowanie kobiet, które później zmuszane były do przemytu.

Te kobiety przemycały narkotyki we własnych organizmach. Połykały kapsułki przygotowane przez przemytników. Też wkładały je sobie w układ rozrodczy

- powiedziała reporterom Joanna I.

Oni używali wyłącznie kobiet, którym czegoś brakowało. Bardzo chętnie słuchały obiecywania im wspólnej przyszłości, zakładania rodziny

- dodała.

Kobieta wyjaśnia również, że "kiedy tylko pojawiały się w takich związkach dzieci, to wszystko stawało się dużo łatwiejsze, dlatego że wtedy dzieci były kartą przetargową". Dzieci sprawiały, że kobiety stawały się zależne - musiały godzić się na wszystko dla dobra maluchów.

Uwiedzione przez portale randkowe

Nigeryjscy przestępcy swoje ofiary znajdowali na portalach randkowych. Jedna z nich, Maria S. ze szczegółami opisała swoją relację z członkiem szajki przemytniczej.

Ja go poznałam w pracy i się bardzo zakochałam

- przyznała Maria S.

I to był jedyny powód, dlaczego to zrobiłam. Myślałam, że jest we mnie zakochany, tak jak ja w nim, i to mnie przekonało

- dodała. Po narodzinach ich wspólnego dziecka, członek grupy i partner Marii S. namówił ją do przemytu kokainy z Peru do Madrytu. Kobieta odbyła lot z ponad 200 gramami kokainy w żołądku, w styczniu 2010 roku. Później mężczyzna zniknął, a wraz z zatrzymaniem Pameli H. w Pradze i jej zeznaniami - Maria S. została aresztowana.

Maria S. przyznała, że nigdy wcześniej nie była za granicą. Zrobiła to dla dziecka - partner twierdził, że to jedyny sposób, by zarobić na jego utrzymanie.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Ozajasz (niezweryfikowany)

Werbowali... Zaobaczyly śniadego księcia i styki już polce popalilo
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

I kolejna impreza techniczna z pod znaku CITYBEATS tym razem gościem była Gizelle, miejsce bibki (dom działkowca) masakrycznie wypasione a to dzięki idealnej izolacji od otoczenia :) fajny undergroundowy klimacik ;). Bibka była wypasiona pod względem muzy i ludzików z których duża część to były mi dobrze znane mordki (Pozdrowionka dla wszystkich bibowiczów). Pozatym była cudna pogoda, nawet ognisko było hehe czegoś takiego jeszcze nie widziałem - istne acidowe ognicho, które płonęło tuż przed lokalem z którego dochodził rytmiczny pulsujący bicik :D mmmmmmm.

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

bardzo pozytywne

Pomysł pojawił się już kilka lat temu, kiedy to usłyszałam o psilocybe mexicana, lub kolokwialnie mówiąc, “grzybach”. Wtedy jeszcze, był to tylko zamysł, małe ziarenko upchnięte gdzieś w świadomości. Absolutnie jestem zdania, że do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, aby móc je w pełni doświadczyć. Tyle wstępu, przejdę teraz do mej relacji z tak zwanej wycieczki.
Wspomniane ziarenko, zakiełkowało po przeczytaniu relacji z tripu znajomego, spojrzałam wtedy na grzybki z innej perspektywy, zobaczyłam w tym nie tylko zabawę, ale i coś głębszego.

  • Golden Teacher
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Nieco pośpiech, oczekiwania na rozwiązanie problemów osobistych, spokój, muzyka do podróży, położyłam się w opasce na oczy, grzyby wychodowane przeze mnie

Początek to było niezwykle silne emocjonujące dla mnie doświadcznie. Ja leżałam na łóżku, ciemno, z racji że to początki i nie miałam opiekuna, zdecydowałam że będzie to mała dawka ok 0.5g. Grzyb przyszedł do mnie, czułam go jako męską energię, usiadł koło mnie i poczułam jego ogrom, niesamowicie potężna postać/siłę, taka moc z niego biła, wziął mnie za rękę i tylko usiadł, jakby sie przyszedł przywitać, ja się strasznie rozkleiłam, w tym że wziął mnie za rękę było tyle miłości, opieki, czułości, spokoju, uczucia tak silne dotykające nagłębiej. Jestem w najpiękniejszej podróży.

  • 3 4-DMMC
  • Problemy zdrowotne

Często po skończonym tripie z fajną substancją mam ochotę podzielić się swoimi przemyśleniami, na JEJ temat z innymi. Wtedy piszę trip raporty, które potem trafiają albo do moich przyjaciół albo do internetu. Tym razem ten tekst ma inny charakter:
1. Informacyjny.
2. Pokazujący niebezpieczeństwo wynikające z zażywania 3,4 DMMC.

Start.