W.Brytania: 6 lat dla polskiego kierowcy za przemyt narkotyków

Sąd w Canterbury skazał 28-letniego polskiego kierowcę ciężarówki Leszka B.

Koka

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl

Odsłony

1596

Sąd w Canterbury skazał 28-letniego polskiego kierowcę ciężarówki Leszka B. na karę 5 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności za próbę przemycenia do Wielkiej Brytanii 215 kg konopi indyjskich w formie żywicy i 228 kg w formie ziołowej - poinformował portal kentnews.

Leszek B. został aresztowany przez funkcjonariuszy służby ochrony granic UKBA 11 czerwca w porcie Ramsgate. Do Anglii jechał z transportem makaronów i pierogów.

Na rozprawie podano, że czarnorynkowa wartość przemytu sięgała 1,3 mln funtów. Według oskarżyciela publicznego B. dopuścił się zarzucanego mu czynu z winy umyślnej. Oskarżony przyznał się do winy.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Kadi (niezweryfikowany)
<p>6 lat za pół tony.</p><p>W Polsce 3 za pół grama.</p>
DamnFrequency (niezweryfikowany)
<p>Smutne, ale prawdziwe.</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Spontan, nastawienie jak najbardziej pozytywne, chęć spróbowania czegoś nowego razem ze znajomymi i dziewczyną. Centrum miasta, później plaża i las.

  • Inne


to bylo moje pierwsze starcie z opiatami (wczesniej jedynie zdazalo mi sie

lechtac receptory opioidowe Tramalem). do wydobytego z glebi kuchennej szafy

garnka wsypalem 0,5 kg maku, ktory dzien wczesniej zakupilem w Biedronce

(Mak "Bakaliowy", kl. I, op. 250g, cena: jedynie 1,69 zl/szt.). zalalem go

wrzatkiem (ok. 500ml) i wycisnalem don jedna cytryne sredniej wielkosci

(teoretycznie powinno sie do tego celu uzywac 3-4 cytryn, ale niestety na

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

lekki stres , ciekawość , chęć odczucia mocnych halucynacji miasto / aglomeracja / las

 

02.09.2020

Chcę wam przedstawić historię mojego pierwszego razu z benzydymią .

Krótki wstęp o mnie :
Jestem 17 latkiem mieszkającym w aglomeracji średniego miasta .
Mieszkam w domu jedno rodzimym , teren wokół mojej " wioski" to głównie lasy , mamy rzeczkę i pola . Autobus jeździ , chodniki , latarnie są , mamy 2 sklepy a więc nie jest tak źle . Mam małą paczkę znajomych z którymi się spotykam średnio co drugi dzień . Tyle chyba wystarczy więc opowiem wam tą pojebaną historię.

  • Marihuana