Puk puk!
Kto tam?
Wchodzisz. Czytasz. Jesteś tu. Ze mną. No i jak się czujesz?
Grupa LUX MED otwiera w Warszawie Poradnię Leczenia Marihuaną Medyczną. Chorzy otrzymają zindywidualizowany plan leczenia oraz monitorowania postępów terapii, a także dostęp do stałego wsparcia lekarza między wizytami.
Grupa LUX MED otwiera w Warszawie Poradnię Leczenia Marihuaną Medyczną. Chorzy otrzymają zindywidualizowany plan leczenia oraz monitorowania postępów terapii, a także dostęp do stałego wsparcia lekarza między wizytami.
Leki i wyciągi z konopi medycznych są legalne dzięki regulacjom ustawowym z 2017 roku, które otworzyły nową drogę w leczeniu wielu pacjentów. Medyczna marihuana z powodzeniem jest stosowana w leczeniu bardzo poważnych schorzeń.
Terapia zalecana jest m.in. w leczeniu silnego, przewlekłego bólu, chorób neurologicznych, zaburzeń psychicznych i problemów ze snem, czy też w wielu chorobach nowotworowych. Medyczna marihuana znacznie łagodzi objawy bólowe, wpływa na polepszenie snu i jakości życia osób cierpiących na chroniczny ból.
- Konopie medyczne stosowane są jako terapia modyfikująca przebieg choroby, której celem jest uwolnienie od cierpienia przy jednoczesnej poprawie funkcjonowania i ogólnej jakości życia. Naszym pacjentom zapewnimy dostęp do najwyższej jakości produktów, które są przebadane laboratoryjnie, a cały proces leczenia odbywa się pod stałą kontrolą lekarza – mówi Anna Rulkiewicz, prezes Grupy LUX MED.
Otwarcie poradni planowane jest na kwiecień br.
---
Puk puk!
Kto tam?
Wchodzisz. Czytasz. Jesteś tu. Ze mną. No i jak się czujesz?
Mieszane, lekki strach bo dawno nie żarłem ale jednoczesnie lekkie podekscytowanie.
Witam, to mój pierwszy trip raport, kiedyś spędziłem wiele nocek na fazie czytając wszystkie trip raporty i sam dopiero po latach wpadłem na to aby opisać i stworzyć mój własny. Mam nadzieje że opisze to w miarę czytelnie, biorąc pod uwagę fakt że na fazie często się gubi rachube czasu oraz własnego siebie.
Poważne odklejenie
Właśie wrzucałiłem drugą pigułę gdy zadzwonił telefon. To mój dobry kolega, zaprosił mnie na urodziny.
W emkowym amoku nie śmiałem mu odmówić, nawet jeśli start imprezy był przewidziany za 16 godzin.
Całą noc i poranek szykowałem się psychicznie do ciężkiej podróży pociągiem która miała mnie czekać.
Po 12-ej wyprany z energii i neuroprzekaźników, po nieprzespanej nocy i ubrany całkiem elegencko wypadłem z dość zamaszystą manierą z mojej
Powalczone dzień wcześniej. Mało energii, ale obiecałem bratu tripa, więc musiało być dobrze, bo z Orfeuszem mam najlepsze podróże. Gralnia.
Witam. Obawiam się, że może być chaotycznie, bo dużo wszystkiego i pisane zaraz po wymyśleniu całej historii (to znaczy na następny dzień po czterech godzinach snu). Także tego... Zapraszam do lektury.