W Krakowie straż miejska filmuje handlarzy narkotyków i narkomanów

Szacuje się, że w Krakowie jest około 31 tys. osób uzależnionych od narkotyków

Anonim

Kategorie

Źródło

Super Express
Mirosław Koźmin, Kraków

Odsłony

3922

Handlarze narkotyków i narkomani podglądani są niczym mieszkańcy domu Big Brothera. Wielkim Bratem jest... krakowska straż miejska. Przez wiele dni strażnicy z ukrytej kamery filmowali dilerów. Wczoraj ruszyli łapać handlarzy.

Strażnicy wczoraj pokazali swój film władzom miasta, jednemu z posłów i dziennikarzom. Potem przekażą go policjantom. Chcą wypchnąć dilerów z centrum miasta. Dotąd kojarzono ich z mandatami za złe parkowanie, teraz wzięli się za narkotyki.

Telewizor w Urzędzie Miasta

Do młodego chłopaka w czapce bejsbolówce podchodzi inny młodzian. Przez chwilę rozmawiają. Przychodzi pora na przekazanie towaru. Diler jest bardzo uczynny. Wyciąga strzykawkę i wprawnym ruchem wbija ją w wyciągniętą rękę narkomana.

Rejon Bramy Floriańskiej. Znów klient ugaduje się z dilerem. Gdy są już po słowie, handlarz kuca i skrupulatnie notuje coś w notesiku. Samo przekazanie towaru odbywa się już w pobliskiej bramie.

Gdzieś na Plantach. Klient na głodzie nie ma gotówki. Za to oferuje walkmana. Diler nie gardzi taką zapłatą.

To tylko kilka z kilkunastu scen sfilmowanych z ukrycia przez strażników miejskich w rejonie krakowskiego Rynku Głównego. Wczoraj ten film pokazano w magistracie. Przyszedł na nie także poseł Władysław Kielian. Przez kilka minut na ekranie dużego telewizora można było zobaczyć, że handlarzy narkotyków w Krakowie nie brakuje i czują się bardzo swobodnie.

Straż prawdopodobnie dalej będzie nagrywać handlarzy w akcji. Taki jest cel rozpoczętej wczoraj we współpracy z policją akcji ich nękania.

Po seansie filmowym strażnicy ruszyli w miasto.

Narkomanów wymiotło

- Mieliśmy takiego namierzonego, ale jak zobaczył mundur, od razu zniknął - informował nas jeden z zawiedzionych strażników.

Przed godziną 15 jednak ruszyło. Najpierw na ul. Paderewskiego strażnicy złapali dilera i jego dwóch klientów. Kilkanaście minut później strażnicy w bramie kamienicy przy ul. Tomasza zatrzymali handlarza i dwóch narkomanów.

- Mamy dotąd w sumie sześciu zatrzymanych - relacjonował jeden ze strażników, prowadząc złapanego do radiowozu.

Okupują Planty

Według szacunków służby zdrowia, policji i Monaru, w Krakowie jest około 31 tys. osób uzależnionych od narkotyków. Kolejne 10-12 tys. sięga po nie okazjonalnie. Narkomani całymi dniami okupują Planty, tu na oczach turystów i przechodniów handlują i zażywają narkotyki.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne


Łysiczka Lancetowata


enteoczekolada nadziewana mielonymi grzybkami w ilości ok 60-80 szt.


(dostawca przywiózł materiał pokruszony dlatego tródno dokładnie określić ilość ;)


miałem zaszczyt próbować grzybków wcześniej, zmieniły mnie, pokazały coś...

teraz zrozumiałem co to było, zrozumiałem bo czas był odpowiedni.


-------


set&settings:


6 dzień 3 miesiąca, 6 marca 2004, sobotni wieczór, pełnia, rok przestępny, dziwna data...

  • 3-MeO-PCP
  • Problemy zdrowotne

oboje podeksytowani przed wyjazdem, pełen luz, królowa życia i król.

  Dopiero dzisiaj uswiadomiłam sobie, ile czasu mineło od mojego ostatniego upadku. A może on nastepuje własnie teraz, kiedy o pierwszej w nocy piszę te słowa popijajac piwo gaszące zewnętrzny żar, przykrywające wewnętrzną pustkę.

  • Grzyby halucynogenne

20.06.2003

Paliwo:

psilocybe semilanceata

3 dilpaki suszonych grzybów (ok 130-140 szt.) pokruszone, zalane gorącym

wywarem z mięty, odcedzone, wypite na czczo.

Satelity :

Kolega X, kolega Y i koleżanka A.

Przestrzeń:

Ogródek z gęstą soczystą trawą, wielki leżak w cieniu śliwy, doskonała

pogoda, przed chwilą kropił deszczyk.

  • Marihuana

S&S - mieszkanie przyjaciela, klimatycznie ciemno z powodu załoniętych roletami okien.

Wiek: 20

Doświadczenie: thc, amfetamina, dxm, bromo-dragonfly, lsd, benzydamina, MDXX, tramadol, niezidentyfikowane piksy, mieszanki ziołowe

Od dwóch dni nie wychodziłam z Jego mieszkania. Dziś rano, idąc do pracy wręcz zamknął mnie w nim od zewnątrz.

Cały dzień przeleżany w łóżku.

Wrócił, pojechaliśmy po temat.

Kiedy tylko Mary Jane wsiadła do auta, momentalnie poczuliśmy jej piękne perfumy. Przywitaliśmy się, no to wracamy.