W Giżycku zatrzymano nieletniego handlarza narkotyków

Prokurator jest zmartwiony, bo złapano dealera dzień przed jego 17 urodzinami. Dlatego sprawa zajmie się Sąd Rodzinny.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP 18.05.2001

Odsłony

2205
Giżycka policja zatrzymała podejrzanego o handel narkotykami oraz wymuszenia. Prokuratura jednak nie zajmie się nim.
"Jeden dzień go uratował, bo w dniu gdy popełnił przestępstwo był nieletni" - powiedział PAP komendant giżyckiej policji.
Jak poinformował w czwartek PAP zespół prasowy KWP w Olsztynie, policja zatrzymała w Giżycku (woj. warmińsko-mazurskie) ucznia pierwszej klasy technikum podejrzanego o posiadanie narkotyków i wymuszenia rozbójnicze.
"Podejrzany miał grozić osobie trzeciej. Poinformowano nas, że namawiał do kupienia narkotyków, a potem żądał pieniędzy i groził pobiciem. Następnego dnia policjanci wkroczyli do jego mieszkania, gdzie znaleźli narkotyki" - powiedział PAP nadkomisarz Zdzisław Jeżewski, komendant giżyckiej policji.
Z informacji Jeżewskiego wynika, że uczeń technikum przygotowywał właśnie przyjęcie z okazji swoich 17 urodzin.
Według informacji olsztyńskiej policji, uczeń giżyckiego technikum, oprócz 60 "działek" amfetaminy miał w domu sprzęt do porcjowania narkotyków i woreczki.
Jak powiedział PAP prokurator rejonowy w Giżycku Władysław Kulinek, czyn przestępczy, o który jest podejrzany, czyli wymuszenia, miał miejsce dzień przed jego 17 urodzinami. Dlatego jego sprawą zajmie się sąd rodzinny i nieletnich, a nie prokuratura.
"Nie może on być naszym klientem. Prokuratura zajmuje się sprawą dopiero wtedy, gdy podejrzany w momencie popełnienia czynu był pełnoletni" - powiedział PAP z-ca prokuratora rejonowego Jan Wądołowski.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • 4-HO-MIPT
  • Ketony
  • Miks

Dom. Lato. Cisza i spokój w sam raz na rozkminy i spróbowanie nowej substancji jaką jest dla mnie 4-CMC. Nastawiam się na to, że będę ją sprawdzał powoli i być może potem z czymś pomieszam, bo z ketonami nie mam najmniejszego doświadczenia.

[notatka na wstępie: w nawiasach kwadratowych komentarze do tekstu pisane całkiem już na trzeźwo z perspektywy czasu. Może się komuś przydadzą...]

ok. 17:00 wzięto 100mg 4-cmc (refresh) donosowo.

ok 18:00 tabletka 4-meo-mipt oralnie i dorzutka ok kolejne 100mg 4-cmc donosowo. Na symptomy odwodnienia pito duże ilości wody.

  • Ayahuasca
  • Pierwszy raz

Było to ceremonialne przyjęcie Ayahuasci, medytacja, modlitwa do duchów roślin i opiekunów oraz muzyka składająca się z Icaro i etnicznych dźwiękówi. Byłem wyciszony i całkowicie otwarty na to czego doświadczę, choć miałem delikatne lęki jako, że były to nieznane rośliny.

Wstęp (7 sierpnia)

Ze względu na znikomą ilość informacji na temat powyższych roślin (zwłaszcza alicia anisopetala), postanowiłem samemu je przetestować, aby przekonać się czy rzeczywiście drzemie w nich moc. 

I o ile co do zawartości DMT a akacji nie miałem wątpliwości, to już kwestia inhibitora MAO w alici była kwestią sporną. Spotkałem się z różnymi opiniami na ten temat, jednak większość była ze sobą sprzeczna. tak więc postanowiłem wziąć sprawy we własne ręce.

  • Marihuana

To było już dość dawno. Może dwa lata temu. Nie, nie. To było miesiąc przed

maturą, czyli w tamtym roku. Pomimo tego, że zdarzyło się już tyle

ciekawego, to tamte chwile to jedne z najpiękniejszych (do tej pory) chwil w

moim życiu. Takich chwil się nie zapomina.

Było przed maturą i w związku z tym zielona część klasy postanowiła sobie,

że do matury palić nie będzie. Warto tu jeszcze wspomnieć, że szara część

klasy była stosunkowo antagonistycznie nastawiona do tej zielonej.

  • Kodeina

Chciałbym się z Wami podzielić swoją dzisiejszą podróżą. Moją poważną przygodę z substancjami aktywnymi zakończyłem z grubsza juz prawie rok temu. Od tamtej pory paliłem 2 razy, w dosłownie w kilku przypadkach raczyłem się alkoholem, choć jeśli chodzi o ilość jednego, jak i drugiego - nie przesadzałem. Jakieś 0,2 grama 10x ekstraktu Salvii spoczywa już od dłuższego czasu w mojej magicznej skrzyneczce, która swoim wyglądem przypomina mi o starych, jakże dziwnych czasach...