REKLAMA




W Gdańsku kolejną szkołę odwiedza pies Fiord.

Kiedy Fiord, narkotykowy pies Straży Granicznej, wchodzi do klasy, dzieci stają się blade i nerwowe.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Gdańsk
Piotr Piotrowski

Odsłony

2006
Kiedy Fiord, narkotykowy pies Straży Granicznej, wchodzi do klasy, dzieci stają się blade i nerwowe. Zaraz potem strażnik każe dzieciom schować kanapki głęboko do plecaków i wyjść z klasy, a pies zaczyna szukać. Tak wygląda antynarkotykowa akcja, prowadzona w Gdańsku od dwóch dni.

Połączone siły Straży Miejskiej i Granicznej odwiedziły wczoraj XX LO na Morenie. Dziesięć minut po godz. 8 do klasy na drugim piętrze wszedł pogranicznik z psem, strażnicy miejscy, dyrektor szkoły i dziennikarze. Po chwili dzieci dowiedziły się, że muszą opuścić klasę i wyjść na korytarz. - Jestem zaskoczony akcją, ale mam czyste sumienie i niczego się nie boję - mówił jeden z uczniów. - Nic nie wiem, żeby w szkole były jakieś problemy z narkotykami.

Po pięciu minutach owczarek niemiecki Fiord przeszukał pomieszczenie. Wynik był negatywny. - Cieszę się, że pies nic nie wykrył. Widać, że nasza młodzież jest rozsądna - cieszyła się Bożena Cichocka, dyrektor liceum.

W XX LO, trzy lata temu były problemy z narkotykami. Wtedy policja zatrzymała uczniów, którzy posiadali niewielkie ilości narkotyków. - Od tego czasu sytuacja w szkole zmieniła się na plus - zapewnia dyrektor Cichocka.

Dziś owczarek Fiord odwiedzi kolejną Gdańską szkołę. Akcja ma być prowadzona przez kilka miesięcy.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 5-MeO-DMT
  • Inne
  • Katastrofa

Przyjemnie przeżyty weekend, noc u mnie w domu z kumplami.

Uh, ten trip raport będzie taki sam jak profil działania tej substancji. Krótki. (Dobra, po napisaniu go, stwierdzam, że jednak jest długi) W zasadzie całość dotyczy dwóch tripów, które wydarzyły się w przeciągu godziny, może półtorej.
Wszyscy uczestnicy mieli już doświadczenie (niekoniecznie duże, ale mieli) zarówno z empatogenami, jak i z depresantami, jak i z stymulantami i psychodelikami.

  • LSD-25

Doświadczenie – jointy od 1 liceum w dużych ilościach , od 2 roku studiów pełne spektrum psychodeli:) extasy, amfetamina, lsd , kokaina




Chciałem wam opisać absolutny szczyt mojego pędu ku samodestrukcji. Totalne apogeum wygrzania, do którego tej felernej nocy z całą świadomością ja i mój przyjaciel dążyliśmy. Imperatyw był jeden zniszczyć się , nie ważne jak i nie pytajcie po co:).


  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawienie optymistyczne

Postaram się opisać moje obserwacje z punktu widzenia osoby, która od zawsze była przeciw. Tak mi po prostu wpojono. Narkotyki to zło i tyle. Nigdy nie zakwestionowałem tej tezy.

A szkoda. 

Mam 40 lat i zero nałogów, nie piję, nie palę, nie interesowały mnie nigdy żadne narkotyki. Interesowały mnie: umysł, podświadomość, nadświadomość, hipnoza, świadome sny, OBE, oświecenie, śmierć kliniczna, itp. Jestem hipnotyzerem.

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Popołudniowy, czwartkowy chillout. Jutro tylko dwie informatyki w szkole więc postanowiłem zaszaleć. Miejsce: Miasto (apteka), mieszkanie przyjaciela 'H', mój pokój.

Tak więc szperając od paru dni na neuro o kodeinie postanowiłem w końcu się przełamać i zajrzeć do "aptekowej oferty".
18:30 wkraczam do apteki, rzucam krótkie acz stanowcze "Poproszę Antidol 15, 2 paczki". Kobieta nic nie mówiąc położyła na ladę dwie zgrabne paczuszki szczęścia. Zapłaciłem 14zł, włożyłem paczki do prawej kieszeni dresu oraz opuściłem to kliniczne miejsce.

randomness