Używanie marihuany wśród młodzieży, a poziom jej motywacji

Używanie marihuany, nawet regularne, nie zmniejsza motywacji u młodzieży – wynika z nowego badania opublikowanego przez czasopismo “Substance Use & Misuse“.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne

Odsłony

216

Używanie marihuany, nawet regularne, nie zmniejsza motywacji u młodzieży – wynika z nowego badania opublikowanego przez czasopismo “Substance Use & Misuse“, a następnie opublikowanego przez National Institute of Health.

W ramach badań naukowcy przebadali 79 nastolatków w wieku od 14 do 18 lat, którzy zostali sklasyfikowani jako regularni użytkownicy konopi indyjskich (36 uczestników) lub okazjonalni użytkownicy (43 uczestników).

Częstość i ilość używania marihuany “była oceniana przez cały okres życia uczestników badań i w ciągu ostatnich 30 dni”, a motywację mierzono “za pomocą skali oceny apatii oraz skali motywacji i zaangażowania.”

Aby zbadać związek między używaniem konopi indyjskich, a wskaźnikiem motywacji naukowcy przeprowadzili serię analiz regresji wielokrotnej wykonanej metodą hierarchiczną.

Po przeprowadzeniu analiz, naukowcy z Florida International University stwierdzili, że “nie zaobserwowano różnic między regularnymi, a okazjonalnymi użytkownikami na podstawie jakiegokolwiek wskaźnika motywacji.” Podobnie, “nie zaobserwowano związku między motywacją a okresem życia lub konsumpcją marihuany w ciągu ostatnich 30 dni.”

Badanie kończy się stwierdzeniem: “Po przeprowadzeniu analiz, nasze odkrycia nie potwierdzają powiązania między zmniejszoną motywacją a konsumpcją marihuany wśród nastolatków.” Pełne wyniki badań TUTAJ.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Otoz wszystko to co mam zamiar opisac, wydarzylo sie mniej wiecej 1,5 roku temu, we wczesna wiosne... jezeli mnie pamiec nie myli, byl to zapewne marzec lub kwiecien. Mielismy z jakiejs okazji (nie pamietam juz niestety dlaczego) kilka dni wolnych od budy, i zeby bylo smiesznie, na te kilka dni, moii starzy wybyli z domu na jakas wycieczke za granice... Szkoly nie bylo, chata wolna... czegoz jeszcze do szczescia potrzeba ??? Stwierdzilismy z moim najlepszym kumplem (psedonim Rochu), iz mozna by ten wolny czas wykorzystac i pokrecic sie troche na czyms naturalnym, a najlepiej na skunie.

  • Kofeina
  • LSD-25
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie, był to mój drugi trip na kwasie, pierwszy poza domem. Jedyne czym się stresowałem to reakcją mojego kolegi, który pierwszy raz brał LSD a wcześniej miał styczność tylko z marihuaną i używkami dla szaraków (alkohol, nikotyna, kofeina)

 Oboje z kolegą byliśmy długo zafascynowani sposobami zmian percepcji i stanu ducha. Fascynowało to nas ale jednocześnie preferowaliśmy pozostawiać to w sferze fantazji bo przecież "skąd my to ogarniemy?" "nie chcę skończyć jak ćpun" "a co jeśli mam jakąś chorobę psychiczną?". No ale cóż, los bywa zaskakujący i skończyło się na tym, że zdobyłem możliwość ogarnięcia LSD. Mój pierwszy raz z tą substancją był niesamowity, aczkolwiek jak jest opisane w "Doświadczenie" ,był to połowiczny efekt WOW. 

  • Inne
  • Inne
  • Pierwszy raz

Po mojej nieudanej przygodzie z Ubulawu, postanowiłem spróbować czegoś innego i miałem nadzieję, że zadziała. Poza tym jestem optymistą, więc nie zrażałem się uprzednim niepowodzeniem.

Zanim przejdę do opisu moich doświadczeń, chciałbym zaznaczyć, że jest on naprawdę długi. Ze względu na właściwości African Dream Herb (substancje prawdopodobnie kumulują się w organizmie), konieczny był wielodniowy eksperyment, dzięki któremu mogłem również badać różne sposoby przyjmowania tej rośliny.

  • 1P-LSD
  • Tripraport

Długo oczekiwany trip z przyjacielem. Sobotnie popołudnie.

Na ten trip czekaliśmy z P. już jakiś czas. W końcu ostatni wspólny był kilka miesięcy temu, a przez ten czas tylko koks i krysztau w nos. I alkohol. Dzień wcześniej testowałem nowy dysocjant MXiPr, który najwidoczniej miał wpływ na działanie kwasa.

Miałem przygotowany już jednen blotter, zamówiłem dwa kolejne i pozytywnie się nastawiłem. Narzeczona wyjechała do mamy więc mieliśmy dom dla siebie. Około piętnastej wrzuciliśmy po 1 i 1/4 blottera, odpaliliśmy "The Big Lebowski" i ułożyliśmy się wygodnie na kanapie.