REKLAMA




USA: rodzina ewakuowana z domu skażonego metamfetaminą

Skażone kampery, skażone domy - metamfetamina dopadnie każdego, niezależnie od tego, czy jest nią zainteresowany, czy nie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

abc13.com

Odsłony

267

Para ze stanu Waszyngton szybko musiała szybko pakować swoje rzeczy i wynieść się z nowego domu po tym, jak odkryli, że jest on skażony krystaliczną metamfetaminą.

"Czujemy, że poszczęściło nam się z zakupem tego domu, ponieważ obecnie bywa z tym trudno" - powiedziała KIRO Amanda Gates.

Jednakże już 10 dni później pakowali swoje rzeczy i wynosili się tak szybko, jak tylko mogli.

Stopień skażenia był tak wysoki, że dla pary i trójki ich małych dzieci samo oddychanie w domu było zbyt niebezpieczne. Amanda była przerażona:

"Nie mogę uwierzyć, że to tak poważny problem i że nie jest to objęte standardową inspekcją domu"- powiedziała.

Para nie była świadoma historii używania narkotyków w ich domu.

"To poważny problem nie jest to jednak coś, co w ogóle przyszłoby na myśl typowemu nabywcy domu" - powiedział Jason.

Urzędnicy mówią, że miewali informacje o bardziej skażonych domach - szczególnie w wypadku nieruchomości wynajmowanych i oficjalnie zamkniętych.

Ustalenie, ile domów jest w ten sposób skażonych, jest trudne, ponieważ prowadzenie testów pod tym kątem nie jest wymagane.

"Każdy, z kim rozmawiamy, mówi teraz: a co, jeśli to jest i w moim domu? Skąd mam to wiedzieć?" - podsumowuje Amanda.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Własny dom z pozytywnym nastrojem

Zjedzenie acodinka było po eraz kolejny decyzją spontaniczą którą zdeterminowała nuda, zadaje sobie pytanie czy już jestem uzależnionym ćpunem czy tylko osobą która lubi spędzać kreatywnie czas, jednak po zjedzeniu całej paczki trudne pytania odeszły w niepamięć, zjadłem całe świństwo o godzinie 21:00 podczas tripa towarzyszy mi astralnie znajoma którą nazwę E.

Sumienie jednak po zjedzeniu nadal przez chwilę nie dawało mi spokoju "znów ćpunie jeden zamiast narysować coś ładnego na portfolio to bawisz się w jednodniowego turystę, ty chory pojebie..."

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Podróż odbyłem sam w głównej mierze odbywała się ona w domu, jednak opisuję tutaj również doświadczenie po wyjściu na zewnątrz. W dniu brania grzybów byłem nieco zmęczony i senny, a mój humor był neutralny. Byłem jednak w stanie podniecenia faktem, że będę brał grzyby.

Moja podróż odbyła się raczej spontanicznie, gdyż tego dnia nie planowałem tripować i chciałem poczekac, aż grzyby się wysuszą. Ciekawość wzięła jednak górę. 

O godzinie (około) 20:30 zjadłem pierwsze (świeże) grzybki Psilocybe Cubensis "Colombian". Dokładnej gramatury nie znam, ponieważ nie miałem w domu wagi. Po upływie około 30 minut nie odczuwałem żadnych efektów, więc postanowiłem dorzucić jeszcze kilka. Efekty nie przychodziły. Podejrzewam, że to przez fakt, ze tego dnia zjadłem całkiem sporo jedzenia.

  • 4-HO-MET

Ja: kobieta, 19 lat.

Doświadczenie: alko (3 lata), bromodragonfly, chyba DOC, feta (po 1 razie), kodeina, dxm, mj, metkat, poppers, efedryna ( po kilka razy).

Set & setting: mój dom i okolice, zimowa noc. Dobry nastrój, oczekiwanie na nowe doświadczenie.

Substancja: ok. 25 mg 4-ho-met.

  • Grzyby halucynogenne

Zacznijmy od tego, że od Psylocybiny to jeszcze nikt nie umarł.....nawet śmiem powiedzieć że są one zdrowe:))) Jeśli ktoś ma dobrze poukładane w głowie i w życiu to grzybki mogą mu jedynie pokazać prawdziwe oblicze i niezwykłą przejrzystość naszego świata i sprawić, że zaczynamy rozumieć rzeczy, które kiedyś były dla nas zagmatwane.