USA: Przez ponad 10 lat udawała farmaceutkę

Śledczy wpadli na trop kobiety już 8 sierpnia 2017 roku. Zainteresowały ich nieprawidłowości w realizacji recept z alprazolamem w jednej z aptek sieci Walgreens w Północnej Kalifornii...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

WP Finanse/MGR.FARM

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

529

Amerykańska sieć aptek Walgreens dokonała w ostatnim czasie weryfikacji uprawnień i dyplomów wszystkich zatrudnianych przez nią farmaceutów. To konsekwencja afery związanej, z zatrudnieniem kobiety, która przez ponad 10 lat podawała się za farmaceutkę, choć w rzeczywistości była technikiem farmaceutycznym. Postawiono jej zarzut nielegalnego zrealizowania około 745 000 recept…

Śledczy wpadli na trop kobiety już 8 sierpnia 2017 roku. Zainteresowały ich nieprawidłowości w realizacji recept z alprazolamem w jednej z aptek sieci Walgreens w Północnej Kalifornii. W trakcie kontroli stwierdzono również inne błędy, między innymi związane z realizacją recept na syrop z kodeiną. Okazało się, że leki te wydawała , zatrudniona w aptece Walgreens w San Jose jako farmaceutka.

Kiedy śledczy prześledzili przeszłość kobiety, okazało się, że numer prawa wykonywania zawodu, którym się posługiwała, należał do innej farmaceutki. Chcąc się bronić, kobieta podała im kolejny numer, ale i tym razem okazało się, że nie należał on do niej, tylko farmaceutki o podobnym nazwisku.

Ostatecznie okazało się, że Kim Thien Le nigdy nie posiadała dyplomu i prawa wykonywania zawodu farmaceuty. Z wykształcenia była licencjonowanym technikiem farmaceutycznych, ale i tego zawodu nie mogła wykonywać. Licencję straciła bowiem w 2008 r.

Śledczy wpadli na trop kobiety już 8 sierpnia 2017 roku. Zainteresowały ich nieprawidłowości w realizacji recept z alprazolamem w jednej z aptek sieci Walgreens w Północnej Kalifornii. W trakcie kontroli stwierdzono również inne błędy, między innymi związane z realizacją recept na syrop z kodeiną. Okazało się, że leki te wydawała Kim Thien Le, zatrudniona w aptece Walgreens w San Jose jako farmaceutka.

Kiedy śledczy prześledzili przeszłość kobiety, okazało się, że numer prawa wykonywania zawodu, którym się posługiwała, należał do innej farmaceutki. Chcąc się bronić, kobieta podała im kolejny numer, ale i tym razem okazało się, że nie należał on do niej, tylko farmaceutki o podobnym nazwisku.

Ostatecznie okazało się, że Kim Thien Le nigdy nie posiadała dyplomu i prawa wykonywania zawodu farmaceuty. Z wykształcenia była licencjonowanym technikiem farmaceutycznych, ale i tego zawodu nie mogła wykonywać. Licencję straciła bowiem w 2008 r.

Kiedy kobiecie postawiono zarzuty podszywania się pod farmaceutę, miała stwierdzić: „Ja oraz mój syn bylibyśmy bardzo wdzięczni, jeśli moglibyście po prostu o tym zapomnieć”, oraz dodała: „Więcej nie wrócę do pracy jako farmaceuta”.

Według prokuratora generalnego Kalifornii, Le została oskarżona o podszywanie się, kradzież tożsamości, pozyskiwanie dochodu w sposób nielegalny oraz przywłaszczenie mienia na podstawie fałszywych dokumentów. Kobieta miała podszywać się pod farmaceutów od listopada 2006 r. do września 2017 r. – to ponad 10-letni okres, podczas którego zrealizowała ponad 745 000 recept, z których około 100 tysięcy dotyczyło leków opioidowych takich jak fentanyl, oksykodon, morfina i kodeina.

– Kalifornijczycy realizujący swoje recepty w okolicznych aptekach nigdy nie powinni musieć martwić się tym czy w aptece zatrudniony jest licencjonowany farmaceuta – mówił prokurator generalny Xavier Becerra.

Kobieta 26 lipca trafiła do aresztu. Rzecznik Walgreens poinformował, że Le nie pracowała dla firmy od 2017 r., oraz że sieć dokonała ponownej weryfikacji farmaceutów w całym kraju, aby upewnić się, że był to jedynie incydent. Rzecznik unikał jednak odpowiedzi na pytanie, dlaczego przez 10 lat nikt nie wykrył tej sytuacji.

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Retrospekcja

Zazwyczaj w samotności

Czytając raport Lili pod tytułem "THC: Uwięzienie we własnym umyśle" postanowiłam podzielić się swoją historią. Miał to być krótki komentarz do jej raportu, jednak poniosło mnie i uznałam, że zasługuje to na osobny raport.

Zanim jednak przejdę do meritum zacznę przydługawym, refleksyjno-depresyjnym wstępem, żeby nakreślić mniej więcej obraz swojej osoby i swojego doświadczenia z marihuaną.

Wiek i waga: 18 lat :) 60 kg

Doświadczenie: Alkohol, Nikotyna, MJ, teina, DXM, tatarak.

Substancja: 375mg DXM ,czyli 25 tabletek Acodinu

Set&Setting: Nastrój średni, lekki ból głowy, lekkie podekscytowanie zwiększoną dawką DXM, pełny żołądek. Chęć na coś ciekawego. Zima,południe.

  • 3-MMC
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Miks

Zaczęło się od kilku niewinnych pasów i bata, na które mnie znajomy namówił po ponad miesięcznym detoksie. Następnie zjadłem pigułę. Chwile po subtelnym wjeździe, odrobine wykręcającym ryja, znajomy wyszedł ode mnie i zostałem sam. Bania jeszcze nie była dobra, śmiało zarzuciłem kolejną pigułę. Chwilę później wpadło dwóch znajomych zobaczyć stuff. Nie wiem co siedziało mi w głowie wtedy, ale zarzuciłem kolejne 2 piguły, a do tego walnąłem kilka szotów. Po około pół godziny zaczynałem czuć naprawdę grubą fazę. Wtedy zostałem poczęstowany dopałem, którego nazwa to podobno jaskra.

  • GBL (gamma-Butyrolakton)

Mali trip report bo i wrazenia z tych malszych ;)





Niedziela, godzina 22.00

W przyjaznym gronie trzech bliskich mi osob

w domku jednej z nich postanowilismy popatrzec

jak kolorowe ubranka wiruja w pralce nabierajac

czystosci.

To niezwykle wydarzenie postanowilismy sobie

urozmaicic spozywajac 1,5 ml GBL.