USA. Policjant podłożył narkotyki aresztowanej osobie

Policja z Luizjany postanowiła bliżej przyjrzeć się sprawie nagrania, które opublikowano w sieci. Widać na nim, jak jeden z policjantów, podczas aresztowania mężczyzny, podkłada mu narkotyki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Karolina Woźniak
o2.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

243

Policja z Luizjany postanowiła bliżej przyjrzeć się sprawie nagrania, które opublikowano w sieci. Widać na nim, jak jeden z policjantów, podczas aresztowania mężczyzny, podkłada mu narkotyki.

Biuro szeryfa w Luizjanie otrzymało zgłoszenie, że mężczyzna ubrany w czerwoną bluzkę, sprzedaje narkotyki w Bridge City. Kiedy funkcjonariusze dotarli na miejsce podeszli do człowieka, który odpowiadał rysopisowi.

Policjanci skuli kajdankami mężczyznę, który protestował - twierdził, że jest niewinny. Jeden z mieszkańców zarejestrował to zdarzenie. Na nagraniu można usłyszeć, jak aresztowany krzyczy, że "nie ma cracku w torbie". W tym czasie jeden z funkcjonariuszy przytrzymuje mężczyznę, a drugi szuka czegoś na ziemi.

W pewnym momencie widać, jak policjant, który szuka czegoś na ziemi, upuszcza torebeczkę z białym proszkiem, a po chwili ponownie ją podnosi. Jedna z osób, które nagrywała ten incydent, krzyknęła, że wszystko jest zarejestrowane. Wtedy oficer podniósł wzrok i podbiegł do osoby z telefonem.

Nagranie opatrzono opisem: "Właśnie to dzieje się w naszej okolicy! Jefferson Police podrzuca ludziom narkotyki!". Biuro szeryfa opublikowało oświadczenie, w którym napisali, że "przesłuchali osoby, które brały udział w akcji i złożyły one logiczne wyjaśnienia dotyczące zaistniałej sytuacji".

Od Redakcji H: tłumaczenie szeryfa jest takie, jakiego można się spodziewać: twierdzi, że zanim kamera ruszyła, policjant zabrał narkotyki podejrzanemu, po czym ODŁOŻYŁ je na chwilę, by poszukać kolejnych dowodów. Sam podejrzany również ponoć nie utrzymuje, jakoby policja podrzuciła mu narkotyki. Wasza sprawa, w co uwierzycie ;)

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Metropolis_last (niezweryfikowany)
Widać że na swoją opinię amerykańskie rasistowskie gliny nieźle pracują. Trzymać tak dalej, a będą nowe zamieszki.
Zajawki z NeuroGroove
  • 6-APB
  • Bufedron
  • Etanol (alkohol)
  • Inne
  • Tripraport

Stan psychiczny - doskonały Nastrój - tryskający energią i radością Myśli i oczekiwania - rozwój i relaks Setting - pozytywne otoczenie dobrych znajomych, miejsce znane i bezpieczne. JA - dawkowanie podane powyżej 1 osoba - dawkowanie powyżej + 5 piw 1 osoba - dawkowanie powyżej bez bufedronu 1 osoba - tylko 6-apb

Przełom jesieni i zimy był dniem resetu. Zmęczeni trwającym rokiem na studiach postanowiliśmy zrobić sobie elegancką wigilijkę w małym gronie.
Po 2 godzinnej podróży dotarliśmy na miejsce przeznaczenia - domu na krańcu świata, czyli na peryferiach miasta.
Posiedzieliśmy chwilę jeszcze w ilości 3 sztuk i zdecydowaliśmy się na podróż do Lidla czyli klasyczne zakupy jakiegoś jedzenia, picia etc.
Przed wyjściem (godz. 16) każdy z nas wciągnął około 100 mg etylofenidatu.

  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

Park następnie moje mieszkanie

 

Dawka: 300 mg kodeiny (dwie paczki Thiocodinu) + sok z białego grapefruta

Doświadczenie: Marihuana, DXM, Kodeina, Alkohol, Alprazolam, Lorazepam

 

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Set: Nastawienie na przeżycia wewnętrzne, duży wpływ filmów i tekstów na oczekiwania. Setting: Lato, wieczór, dom na wsi, brat przewodnik.

 

  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Pierwszy raz

Bardzo mroźny Wielki Piątek roku 2013 w okolicach Wrocławia. Data została wybrana całkowicie spontanicznie, być może tego samego dnia. Za scenę wydarzeń posłużyła szeroko rozumiana przestrzeń wiejska. Nastrój pozytywny, oczekiwania raczej niewielkie, nastawienie na przeżycia czysto rozrywkowe przy znacznym dystansie do doświadczeń egzystencjalno-mistycznych. Współtripowicze ogarnięci, reszta osób - niezbyt.

Na chwilę przed pierwszym tripem poprzysięgłem sobie, że wykreślę z osobistego słownika wyrazy takie jak Wszystko, Wszechświat, Śmierć, Życie, Miłość, Nienawiść oraz Fraktal, bo smutna prawda sprowadzała się to tego, że przygoda z mahometem w zamierzeniu miała być czymś mało refleksyjnym i możliwie pozbawionym tandetnego mistycyzmu. Tak zwany rozpiździel na systemie wartości słabo komponował się z solidną dawką tak zwanej rekreacji, na którą od jakiegoś czasu liczyłem.

randomness