USA. Policjant podłożył narkotyki aresztowanej osobie

Policja z Luizjany postanowiła bliżej przyjrzeć się sprawie nagrania, które opublikowano w sieci. Widać na nim, jak jeden z policjantów, podczas aresztowania mężczyzny, podkłada mu narkotyki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Karolina Woźniak
o2.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

361

Policja z Luizjany postanowiła bliżej przyjrzeć się sprawie nagrania, które opublikowano w sieci. Widać na nim, jak jeden z policjantów, podczas aresztowania mężczyzny, podkłada mu narkotyki.

Biuro szeryfa w Luizjanie otrzymało zgłoszenie, że mężczyzna ubrany w czerwoną bluzkę, sprzedaje narkotyki w Bridge City. Kiedy funkcjonariusze dotarli na miejsce podeszli do człowieka, który odpowiadał rysopisowi.

Policjanci skuli kajdankami mężczyznę, który protestował - twierdził, że jest niewinny. Jeden z mieszkańców zarejestrował to zdarzenie. Na nagraniu można usłyszeć, jak aresztowany krzyczy, że "nie ma cracku w torbie". W tym czasie jeden z funkcjonariuszy przytrzymuje mężczyznę, a drugi szuka czegoś na ziemi.

W pewnym momencie widać, jak policjant, który szuka czegoś na ziemi, upuszcza torebeczkę z białym proszkiem, a po chwili ponownie ją podnosi. Jedna z osób, które nagrywała ten incydent, krzyknęła, że wszystko jest zarejestrowane. Wtedy oficer podniósł wzrok i podbiegł do osoby z telefonem.

Nagranie opatrzono opisem: "Właśnie to dzieje się w naszej okolicy! Jefferson Police podrzuca ludziom narkotyki!". Biuro szeryfa opublikowało oświadczenie, w którym napisali, że "przesłuchali osoby, które brały udział w akcji i złożyły one logiczne wyjaśnienia dotyczące zaistniałej sytuacji".

Od Redakcji H: tłumaczenie szeryfa jest takie, jakiego można się spodziewać: twierdzi, że zanim kamera ruszyła, policjant zabrał narkotyki podejrzanemu, po czym ODŁOŻYŁ je na chwilę, by poszukać kolejnych dowodów. Sam podejrzany również ponoć nie utrzymuje, jakoby policja podrzuciła mu narkotyki. Wasza sprawa, w co uwierzycie ;)

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Metropolis_last (niezweryfikowany)

Widać że na swoją opinię amerykańskie rasistowskie gliny nieźle pracują. Trzymać tak dalej, a będą nowe zamieszki.
Zajawki z NeuroGroove
  • Dimenhydrynat

Zaczynam pisać ten artykuł w godzinę po zarzuceniu 20 tablet Avio.........jak na razie bez rezultatu. :{

Czwartek, godz. 23.41. Zastanawiam się czy nie lepiej wyjść na miast i zobaczyć czy ten "lek" naprawdę działa , ale boję

się troszkę, że będąc na jeździe ktoś mi z tulipana w potylice nie przyłoży........zaczekam 15 minut i spadam. Machnę krótki

spacerek i zobaczymy czy świat jeszcze istnieje.Objawy? Lekka senność i znużenie. NIc , czego nie możnaby było się

dowiedzieć z ulotek w opakowaniach.



  • Gałka muszkatołowa

Przytulny dom kumpla, wrześniowa, lekko deszczowa noc (taka jaką lubię). Nastrój pozytywny i wielka chęć spróbowania czegoś nowego.

Pewnego razu wpadłem do mojego dobrego znajomego J. Okazało się, że ma wolną chatę więc zaproponowałem jakiś eksperyment. Chciałem namówić go na drugi raz z acodinem, ale się nie zgodził i zaproponował gałkę, którą kiedyś już brał. Ja, że zawsze byłem ciekaw jej mocy bez namysłu się zgodziłem i za 20 minut wylądowaliśmy w sklepie kupując 3 paczki świeżych gałek.

  • 25C-NBOMe
  • Przeżycie mistyczne

Mój pokoik, moje łóżeczko, podekscytowanie jak przed każdym psychodelicznym tripem.

Mam ochotę przedstawić wam szkielet moich najlepszych, najgłębszych tripów- to one wywróciły moje postrzeganie do góry nogami, jednocześnie przypominając mi kim na prawdę jestem. Otóż zarzucam kartona, dajmy np. nbome, ostatnio właśnie taki, 800 mikrogram. Pół godziny i pojawia się silny niepokój, powietrze jakieś takie zabiegane, kontury wszelkiej rzeczy stają się miękkie, chwiejne, wszystko takie niestabilne. I to poczucie, że zbliża się coś wielkiego. Coś, co przełamuje za każdym razem coś we mnie, coś jak nie wiem, coś...

  • 4-HO-MET

A więc zgodnie z wpojoną mi w liceum zasadą która okazuje się niezłym kwasem dobrym zwyczajem jest zacząć od szczegółu po czym przejść do ogółu.

Od kilku dni miałem pewien problem. Nie mogłem się porządnie wypróżnić. Fajnie się zaczyna trip report, nie? Ale to niech sobie tam tkwi w podświadomości bo zabieram Cię drogi czytelniku na wycieczkę! ;) Oczywiście w odpowiednim momencie z tej podświadomości problemik zostanie wyciągnięty ale o tym później.

Jedziemy!