REKLAMA




Uniewinnienie lekarki oskarżonej o kradzież narkotyków

Sąd uniewinnił wczoraj anestezjolog Pelagię P., której zarzucono kradzież leków narkotycznych ze Szpitala Dziecięcego w Białymstoku. - Było zbyt dużo wątpliwości, aby uznać winę - stwierdził sędzia

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

2070

Na oddziale intensywnej terapii białostockiego DSK w sierpniu 2000 roku zaczął znikać dolargan - silny lek przeciwbólowy o działaniu narkotycznym. Dwa miesiące później jeden z pracowników szpitala zauważył w książce rozchodu leków podrobione podpisy. Chwilę później książka zginęła. Kontrola nie dopatrzyła się żadnych nieprawidłowości. Dopiero kolejna kontrola - wiosną 2001 r. - wykazała nieprawidłowości. Okazało się, że od sierpnia do października 2000 roku zginęło 271 ampułek dolarganu. Dyrekcja szpitala powiadomiła prokuraturę. Ta oskarżyła Pelagię P., która w sierpniu wróciła do pracy ze zwolnienia lekarskiego.

Kiedy sprawę opisała "Gazeta", środowisko lekarskie szpitala bardzo się podzieliło. Dziś na tym oddziale pracuje niewielu lekarzy, którzy pamiętają tamte wydarzenia. Pelagia P. zaraz po ujawnieniu kradzieży przeniosła się do Olecka. Tam też pracuje jako anestezjolog. Co ciekawe, tamtejsza prokuratura też wszczęła dochodzenie w sprawie znikającego ze szpitala dolarganu. Jednak po kilku miesiącach sprawę umorzyła.

Wczoraj Sąd Rejonowy w Białymstoku uznał, że prokuratura nie zgromadziła wystarczających dowodów.

- Nie było żadnych dowodów bezpośrednich, akt oskarżenia opierał się na założeniu, że zwiększyło się zużycie dolarganu. To za mało - uzasadniał wyrok sędzia Marcin Kęska.

Sąd za wiarygodne uznał argumenty obrony, która twierdziła, że na oddziale panował bałagan. - Leki mogły brać pielęgniarki, klucze od kasetki z narkotykami leżały sobie na konsoli i każdy miał do nich dostęp - mówił dalej sędzia Kęska.

Oskarżonej lekarki nie było na ogłoszeniu wyroku. Obecny prokurator nie wykluczył, że złoży apelację.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Doman (niezweryfikowany)
nie no wine trzeba udowodnic...odciski palcow, nakrotyk u niej w domu....jakis moze swiadek? nagranie kamera? cokolwiek....a nie jakies domysly...a jesli ona serio kradnie tak ze nikt nic nie wie to chwala jej za to:) sprytna babka:) a jesli podejrzewaliscie ja, to trzeba bylo zamiast isc do sadu zainstalowac mini kamerki, tak by nikt o tym nie wiedizla wtedy szybko by sie wydalo kto kradnie! i nie bylo by watpliwosci,
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Marihuana

Zachód, plener

Opisze wam bad tripa jakiego złapałem po jednym strzale z bonia, to będzie moj pierwszy raport.

Zacznijmy od tego, że żaden ze mnie nowicjusz, przez ostatnie 4 lata regularnie paliłem jointy, czasem wiadro czasem bonio. Na początku josh byl dla mnie świesznym papierosem, nie bylo żadnego melanzu by nie zapalic. Ziólko bylo srednie - 3 joshe wpadaly w obieg na 3-5osob i nigdy jakoś bardzo nie wchodziło ale muzyka brzmiala świetnie.

  • Grzyby halucynogenne

S&S - Rok chyba 2002, niedługo po Pierwszym Grzybowym Tripie, ta sama jesień, choć już bardziej jesienna.. Akcja rozgrywa się na ostatnim piętrze domku braci K. Po pierwszym spotkaniu mam świetne nastawienie, spodziewam się znowu beki na maksa.. Występują: Ja,Lv,Ls,Kd,Km

Ilość - Po 50 sztuk na głowę, popite maślanką (moje ulubione połączenie)

Wiek i doświadczenie - każdy ok 20 lat, oraz podobne doświadczenia: Alkohol, MJ, haszysz, amfetamina, ecstasy, psilocybe semilanceata.

Lecimy!

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Ekscytacja przed nowym doświadczeniem. Dobry nastrój. Trip w domu kolegi.

Całe zajście miało miejsce ponad dwa lata temu. Opisuję je teraz bo tak miło powspominać :D

  • Benzydamina

S&S : Dom kumpla, nazwę go "C", i drugi kumpel niech będzie "Z".

Doświadczenie : Kofeina, Tytoń, Alkohol, THC, DXM.

Dawkowanie : 3 saszetki 'Tantum Rosa'

Jest ok. godz. 18.00, wsypuje z kumplem do szklanki zawartość saszetki, i nalewam wody. Mieszamy. Gotowe !