REKLAMA




Ukryła narkotyki w miejscu intymnym. Chciała przemycić je do więzienia

​Funkcjonariuszki z Aresztu Śledczego w Kielcach podczas kontroli znalazły u kobiety, która przyszła z wizytą do osadzonego, kulki marihuany o łącznej wadze ponad 10 gramów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

rmf24.pl
Justyna Lasota-Krawczyk
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

163

​Funkcjonariuszki z Aresztu Śledczego w Kielcach podczas kontroli znalazły u kobiety, która przyszła z wizytą do osadzonego, kulki marihuany o łącznej wadze ponad 10 gramów. Miała je ukryte w miejscu intymnym - poinformował rzecznik prasowy Aresztu Śledczego w Kielcach mjr Michał Głowacki.

Jak przekazał Głowacki: funkcjonariusze Służby Więziennej miały uzasadnione podejrzenia, że skazany może otrzymywać spoza więzienia niedozwolone przedmioty. Siostra osadzonego, która przyszła do niego na widzenie, została poddana kontroli osobistej.

Podczas kontroli okazało się, że kobieta w intymnej części ciała przechowuje szczelnie zapakowany pakiet, zawierający 6 kulek marihuany. Po przeprowadzeniu kontroli zabezpieczonego przedmiotu ustalono, że w kulkach znajduje się marihuana, o łącznej wadze 10,45 grama.

Kobieta, która próbowała przemycić narkotyki, została zatrzymana. O sprawie poinformowano policję.

Według Głowackiego, nie był to taki pierwszy przypadek. Ostatnie próby przemycenia - przez osobę odwiedzającą - niedozwolonych substancji na teren aresztu w Kielcach miały miejsce w 2017 roku.

Jak mówią funkcjonariusze Służby Więziennej, do przemytu wykorzystywane są także dzieci - bliscy osadzonych próbują przemycić narkotyki, dopalacze i telefony ukrywając je w dziecięcych pampersach i ubrankach. Najbliżsi wykorzystują również korespondencję, paczki higieniczno-odzieżowe i sprzęt RTV do przemytu: np. w ostatnim czasie funkcjonariusze z Aresztu Śledczego w Kielcach w korespondencji kierowanej do osadzonego ujawnili gazety nasączone extasy.

Intensyfikowane są działania zapobiegające przedostawaniu się na teren więzień przedmiotów niedozwolonych, niebezpiecznych i środków psychoaktywnych. Służba Więzienna przeszukuje osoby, pomieszczenia i uszczelnia wejście na teren jednostek. W wykrywaniu narkotyków pomagają przeszkolone psy, nowoczesny sprzęt, doświadczenie strażników więziennych oraz częste kontrole.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Szałwia Wieszcza

Set & setting: Jesienny wieczór w bezpiecznym, ładnym pokoju z kominkiem
Doświadczenie: Alko, Gandzia i dużo innych rzeczy, szkoda gadać
Pilot: Trzydziestoletni mężczyzna rasy białej, ok. 90kg wykształconego obywatela

  • Etizolam
  • Katastrofa
  • Kodeina

Ochota odpoczęcia od problemów rodzinnych,zdenerwowanie,problemy ze snem. Szkoła(nienawidze tam osób) i dom.

Wstęp:
Z powodu kłótni w domu, chcąc uciec od problemów psychiczny i problemów ze snem zamówilem 10 tabletek Etizolamu.

15:30 (około):
Odbieram paczkę z paczkomatu gdzie są moje niebieskie tableteczki, w tramwaju zarzucam jedną, wysiadając z tramwaju zacząłem czuć pierwsze działanie, przed treningiem polozylem sie na chwile do łóżka, zasnąłem.

16:45:

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Napalony na przeżycie inne niż znane mi już tabletki wróciłem pośpiesznie do domu i w pośpiechu zacząłem zabawę, piszę to w czasie teraźniejszym więc jestem bardzo podekscytowany

Zacznę od małego wprowadzenia, więc wiecie że w Stanach i ogólnie jest moda na kodeine,double cupy,dirty sprite itp. prawda? Ja jako doświadczony kodeiniarz biorący jednak tylko thiocodin poczułem wielką chęć skosztowania takiego "leana" no ale u nas w polsce niestety nie ma tego sławnego fioletowego syropu więc zadowoliłem się zwykłym syropem Thiocodin za 9.99zł 100ml.

  • Heimia salicifolia


zrobiłem sobie dwa długie jointy z Heimii Salicifolii i po 22 ruszyłem na

miasto. odpaliłem pierwszego, dym *STRASZNIE* gryzący (a może to wina

bletek - czarne OCB akurat...blehh), w każdym razie moje płuca po połowie

miały już dość. joint palił się wolno, a ja powoli przestawałem czuć nogi.

wszedłem do lasu gdzie odpaliłem drugiego jointa. zaczęło się robić trochę

dziwnie - swiatła oddalonych latarni i cienie poruszających się we wietrze

randomness