REKLAMA




Ukradł z radiowozu narkotyki. Wpadka policji i ratowanie honoru udostępnieniem nagrania

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

net.pl
Przemysław Rączka
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

399

Najpierw umieszczono informację z prośbą, aby mężczyzna sam zgłosił się na policję. Gdy nie było żadnego odzewu zdecydowano się udostępnić nagranie z monitoringu, aby znaleźć sprawcę zuchwałej kradzieży. Mowa o zdarzeniu, w którym doszło do kradzieży narkotyków z nieoznakowanego policyjnego radiowozu.

Funkcjonariusze w Hilversum na północy Holandii zatrzymali osobę, przy której znaleźli narkotyki. Substancje odurzające zabezpieczono i schowano w nieoznakowanym radiowozie. Gdy policjanci byli zajęci zatrzymaniem dilera, do samochodu podszedł inny mężczyzna i wykorzystując nieuwagę funkcjonariuszy, wyciągnął przez otwartą szybę narkotyki i odszedł.

Policja nie przekazała informacji jakie narkotyki skradziono i w jakiej ilości. Wiadomo, że jedyny dowód w sprawie zatrzymania dilera został skradziony. Teraz będzie niezwykle ciężko udowodnić mu przestępstwo przed sądem. Nieuważni policjanci na pewno mogą spodziewać się poważnej rozmowy dyscyplinarnej z przełożonymi.

Oceń treść:

Average: 10 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-E
  • Pierwszy raz

Mieszkanie znajomego. Specyfik zjedzony o 21.00, koniec wszelkich doznań po ok. 10 godzinach.

Moją przygodę z 2C-E rozpoczęłam od przyjęcia dawki 20mg – ok. 2/3 połknęłam, 1/3 zaaplikowałam donosowo po upływie jakichś 20 minut od zjedzenia „bomby”. Już kilkanaście minut po wciągnięciu kreseczki poczułam pierwsze efekty. Żałuję, że nie zaaplikowałam sobie więcej tą drogą, bo wiem że w moim przypadku zjadanie narkotyku daje kiepskie efekty, lecz kolega nastraszył mnie, że proszek straszliwie żre w nos. Okazało się, że moje obawy były mocno przesadzone – specyfik rzeczywiście nie był najprzyjemniejszym, co wciągałam, ale nie plasował się też w czołówce najgorszych.

  • Inhalanty

Substancja: Gaz Ronson (Propan Butan)


Doswiadczenie: Marihuana, Hasz, Klej, Benzdydamina, DXM, Ronson.


Dawka: 300ml (+free)


"set and setting": Park, polana


Stan umyslu: Niepokój


Efekty: Halucynacje, zamotanie.

  • 6-APB
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne i w oczekiwaniu na 'pluszowy efekt' oraz wizje psychodeliczne. W domu u chłopaka, gdzie jesteśmy sami. Bardzo chciałam spróbować tej substancji, ze względu na to, iż znajomy szczerze polecał (a ma dość duże doświadczenie).

Godzina 20:50 - w ręku trzymam woreczek strunowy z beżowym proszkiem. Zawiera on 250mg 6apb, co zamierzamy z chłopakiem wziąć na mniejszą (dla mnie 100mg) i większą dawkę (dla niego 150mg). Postanowiliśmy wziąć już u mnie, więc pobiegłam po wodę i szklanki, nasypałam, zalałam i łyk. Smak - ohydny jak nie wiem co... takiej chemii nie da się porównać do niczego.  Z racji, że długo wchodzi, bo co najmniej jakąś godzinę, pojechaliśmy do niego samochodem i po drodze już włączyła mi się ‘śmiechawka’. Nie potrafiłam opanować ataku śmiechu, byłam w szampańskim humorze.

  • Dekstrometorfan

Substancja: DXM (Acodin) drugi raz (zajrzyj do TR z pierwszego razu)

Dotychczasowe doświadczenia: to było dawno i nieprawda ;)

Efekty: podobały mi się aż za bardzo, a potem odwrotnie ;)

Czy to doświadczenie zmieniło cię, i w jaki sposób: Mnie chyba niespecjalnie, ale za to już nie mam ochoty na DXM

randomness