UK: dron przemycający narkotyki na teren więzienia przechwycony przez superglinę (video)

Przed więzieniem Pentonville (Wielka Brytania) kamery CCTV uchwyciły epicką batalię pomiędzy sterowanym przez ukrytego operatora dronem a ubranym po cywilnemu detektywem.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

High Times
Tim Kohut
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi (swobodny) skrót oryginału.

Odsłony

270

To ptak! To samolot!

Chociaż... moment, to tylko kupa zielska i kilka telefonów. Częsta pomyłka.

Człowiek kontra maszyna

Przed więzieniem Pentonville (Wielka Brytania) kamery CCTV uchwyciły ostatnio epicką batalię pomiędzy sterowanym przez ukrytego operatora dronem a ubranym po cywilnemu detektywem.

Detektyw, siedzący akurat w aucie zaparkowanym pod więziennym murem, zauważył podejrzany statek powietrzny ze zwisającą z niego linką. Błyskawicznie wyskoczył z auta, pobiegł do intruza i energicznym szarpnięciem za linkę sprowadził go do parteru, co poskutkowało jego rozbiciem.

Jak na ironię, powodem, dla którego detektyw był w tym momencie na miejscu, był fakt, że prowadził śledztwo w sprawie innego drona, który rozbił się wcześniej na terenie tej samej placówki. Należał do zespołu prowadzącego „Operację Statek Powietrzny”, któremu zlecono przeciwdziałanie przenikaniu dronów na teren więzienia w Pentonville.

Wg Evening Standard dron przenosił 118 gramów marihuany, dwa telefony komórkowe oraz 71,7 g innej substancji psychoaktywnej opakowanej w folię.

Operatorem drona okazał się Charlie Adifiyi, 21-letni student farmakologii. Udało mu się oddalić z miejsca zdarzenia, został jednak namierzony przez policję dzięki pozostawionemu na dronie DNA.

Po tym, jak przyznał się do winy, skazano go ostatecznie na trzy lata więzienia za przemyt konopi i innych substancji psychoaktywnych oraz telefonów, które przeznaczone były dla jego brata, który odsiadywał w Pentonville wyrok za przestępstwa narkotykowe.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Własny dom z pozytywnym nastrojem

Zjedzenie acodinka było po eraz kolejny decyzją spontaniczą którą zdeterminowała nuda, zadaje sobie pytanie czy już jestem uzależnionym ćpunem czy tylko osobą która lubi spędzać kreatywnie czas, jednak po zjedzeniu całej paczki trudne pytania odeszły w niepamięć, zjadłem całe świństwo o godzinie 21:00 podczas tripa towarzyszy mi astralnie znajoma którą nazwę E.

Sumienie jednak po zjedzeniu nadal przez chwilę nie dawało mi spokoju "znów ćpunie jeden zamiast narysować coś ładnego na portfolio to bawisz się w jednodniowego turystę, ty chory pojebie..."

  • 2C-I

Wpakowałem się na imprezę z dziewczyną, na początku wlałem w siebie trochę alkoholu (całkiem sporo jak na mnie). Chciałem się także załapać na zioło, którego zapach unosił się w ubikacji, ale już wszystko poszło z dymem, kiedy zapytałem :)

  • Bad trip
  • Kannabinoidy

Nastawienie bardzo pozytywne, zaproszono mnie na ''zabójczy pyłek z bonga'', wypadło to spontanicznie. Kilka osób ze mną, w dalszej części tripa zostali najbliżsi kumple.

Siedzieliśmy wtedy nie robiąc nic, nie mając żadnych planów na resztę dnia, aż przypadkiem spotkały nas dwie koleżanki z wypchanym plecakiem. Spoglądając na ich oczy każdy zorientował się co jest w środku, a dziewczyny zaproponowały nam wspólne spalenie pyłku ze sporego bonga.

Po codziennym paleniu kilka razy przez jakieś pół roku, zrobiłam sobie przerwę aż do wtedy. Nie sądziłam, że będzie aż tak mocno.

  • 25B-NBOMe
  • 25C-NBOMe
  • Etanol (alkohol)
  • GBL (gamma-Butyrolakton)
  • Klonazepam
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Miks

Stabilne acz chaotyczne. Siedzimy u kumpla jakieś 40 km od mojego miejsca zamieszkania. W głowie - spokój, lekki stresik spowodowany "obcymi" osobami. Towarzystwo - Grupka najbliższych mi osób, w tym moja dziewczyna :) Mamy do dyspozycji 2 pokoje, w których dzieją się równolegle 2 imprezy - U nas - ludzie w wieku 18+, drugi pokój, dzieciaki 12-16 lat.

 

Sam sylwester odbył się stosunkowo blisko mojego miejsca zamieszkania - jakieś 30 minutek PKS'em więc nie wynikały z tego żadne komplikacje :)

Razem ze mną Kartoniki jedli:

Indianer - I, Monika - M, Ola - O, Jaskier - J, Pachomia - P, oraz Martyna - M

 

>16:00 - 17:30 - jeszcze w domu

 

randomness