Twarde narkotyki przed południem. Ronnie Ferrari śpiewał o amfetaminie w "Pytaniu na śniadanie"

TVP chyba nie do końca wiedziało, co robi, zapraszając do studia Ronnie'ego Ferrari ;)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

naTemat
Bartosz Świderski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

704

TVP chyba nie do końca wiedziało, co robi, zapraszając do studia Ronnie'ego Ferrari. Miał być program o super popularnym 19-latku, a skończyło się na wulgarnym występie z przekleństwami i śpiewaniu o narkotykach.

Kawałek "Ona by tak chciała" opowiada o mocnym melanżu ze strumieniami alkoholu i narkotykami. W tekście nie brakuje wulgaryzmów i padają w nim takie wersy, jak "Płyniemy jak rakieta, posypana mocna feta" odnoszące się do wciągania amfetaminy. I taka piosenka została wykonana w studiu "Pytania na śniadanie" i to przed godz. 11.

Zanim Ronnie Ferrari pojawił się na scenie śniadaniówki, Tomasz Kammel i Marzena Rogalska przeprowadzili wywiad z 19-latkiem, który naprawdę nazywa się Hubert Kacperski. Rozmowie towarzyszyły przebitki z koncertu "Roztańczony Narodowy", który odbył się 21 września w Warszawie.

Piosenka "Ona by tak chciała" jest super hitem. W ciągu dwóch miesięcy od premiery na YouTube wyświetlono ją prawie 65,5 mln razy. Ronnie Ferrari dorobił się za to 450 tys. subskrybentów.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa

Przytulny dom kumpla, wrześniowa, lekko deszczowa noc (taka jaką lubię). Nastrój pozytywny i wielka chęć spróbowania czegoś nowego.

Pewnego razu wpadłem do mojego dobrego znajomego J. Okazało się, że ma wolną chatę więc zaproponowałem jakiś eksperyment. Chciałem namówić go na drugi raz z acodinem, ale się nie zgodził i zaproponował gałkę, którą kiedyś już brał. Ja, że zawsze byłem ciekaw jej mocy bez namysłu się zgodziłem i za 20 minut wylądowaliśmy w sklepie kupując 3 paczki świeżych gałek.

  • Inhalanty
  • Pozytywne przeżycie

nastawienie: pozytywne miejsca: winda, pokój

Raport praktycznie "surowy", jest to scalony opis kilku przeżyć z trzech dni.

Kupiłem sobie z rana gaz, wracając do domu kirałem w windzie, kroki na klatce odbijały się mechanicznym pogłosem, przekręcanie klucza w zamku nasuwało skojarzenia z czymś o tyle mechanicznym co i owadzim, ot molibdenowy skarabeusz przebierający odnóżami. Później za dnia, były jeszcze 3 podejścia, ale prawdziwa faza zaczęła się wieczorem.

Kiram, "buchy" oporowe.
1 wdech: zaczyna się charakterystyczne pulsowanie;

2 wdech: dźwięk dostał echa, pogłosu, obrazek zaś dostał głębi;

  • 25I-NBOMe
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Impreza z ostrą muzyką hardcorowo, breakcorowo, speedcorowo, terrorcorową :)

   Tak sobie pomyślałam, że warto by było uzupełnić neurogroove o moje doświadczenia :) Publikowałam tutaj trip raporty z początków mojej psychoaktywnej kariery, które były średnio udane. Nie jest łatwo teraz opisać te długie lata licznych doświadczeń. 

    Niedawno wpadłam na pomysł, żeby wkleić tutaj fragment mojej (nieskończonej jeszcze) książki, w której opisałam najpiękniejszego tripa w moim życiu. Wycięłam zbyt osobiste momenty a zostawiłam te, które dotyczą samego tripa. Miłej lektury :)

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Set: Nastawienie na przeżycia wewnętrzne, duży wpływ filmów i tekstów na oczekiwania. Setting: Lato, wieczór, dom na wsi, brat przewodnik.