„Trzaskacz”. Wyciąg z konopi podbija USA. Jest wyjątkowo mocny

Czymże jest więc ta używka wywołująca według policji tak groźne skutki? Otóż jest to przypominający wosk lub plaster miodu koncentrat z konopi. Według chicagowskich policjantów jedna dawka shattera (chemiczny skrót - BHO) jest nawet do sześciu razy mocniejsza od normalnego skręta.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Newsweek Polska
HO/VICE

Odsłony

1424

Zdaniem policji – wyjątkowo niebezpieczna substancja, zdaniem zwolenników narkotyku – po prostu gwarantuje mocniejsze doznania.

Narkotyk jest znany powszechnie pod nazwą shatter (czyli w wolnym tłumaczeniu „trzaskacz”). Ostrzeżenia przed nim wydała policja w stanie Illinois. Zdaniem funkcjonariuszy jego zażywanie może spowodować „urwanie filmu”, a nawet „halucynacje i psychozę”.

Czymże jest więc ta używka wywołująca według policji tak groźne skutki? Otóż jest to przypominający wosk lub plaster miodu koncentrat z konopi. Według chicagowskich policjantów jedna dawka shattera (chemiczny skrót - BHO) jest nawet do sześciu razy mocniejsza od normalnego skręta.

I niemal o tyle samo jest też droższy. O ile gram zwykłej marihuany kosztuje w Chicago mniej więcej 15 dolarów, to za gram shattera trzeba zapłacić już od 30 do 40 dolarów. Ten drugi zawiera jednak aż 80-90 proc. THC (substancji, która odpowiada za to, jak marihuana działa na organizm), podczas gdy skręt z marihuany raptem 15 proc.

Jednakże zwolennicy legalizacji „trawki” bagatelizują shattera i jego działanie. Porównują marihuanę i koncentrat do piwa i mocnych trunków. Ktoś może woleć wypić pięć piw, albo jeden kieliszek tequili czy wódki. Tak samo ktoś może zaciągnąć się pięć razy skrętem z marihuany lub jeden raz wyciągiem z shattera – argumentują. Ich zdaniem prawdziwe niebezpieczeństwo pojawia się, gdy ktoś chce zrobić sobie shattera domowym sposobem – YouTube jest pełen filmików, które pokazują, że często próby te kończą się eksplozjami domorosłego „laboratorium”. Rozwiązanie? Produkcja przemysłowa kontrolowana przez państwo.

Co ciekawe, tę radykalną – jak mogłoby się wydawać – propozycję popierają także... niektórzy policjanci. Carrie Roberts, rzecznik prasowy LEAP (Law Enforcement Against Prohibition – Służby Mundurowe Przeciwko Prohibicji), grupy, która skupia byłych i obecnych mundurowych popierających legalizację marihuany, mówi, że shatter to doskonały przykład, czemu sprzedaż narkotyku powinna zostać poddana prawnym regulacjom. - Nigdy nie było przypadków śmierci z powodu przedawkowania BHO, więc prawdziwe obawy wiążą się z bezpieczeństwem przy jego domowej produkcji – powiedziała.

Nie do końca przekonuje to jednak przeciwników BHO i marihuany jako takiej. Wedle ich opinii, nielegalny rynek i tak będzie istniał. - W Kolorado (posiadanie marihuany zostało tam zalegalizowane – red.) można kupić ciągle marihuanę na czarnym rynku, co ma związek z cena. Po prostu mają oni tańszy towar, niż oficjalne sklepy, gdzie w cenie jest podatek – mówi Mark Piccoli, policjant z Chicago, który zajmuje się walką z narkotykami.

Oceń treść:

Average: 6.2 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MIPT
  • Miks

Nastawienie pozytywne.

Godzina 21:12 zarzucamy z O. po pol tabletki 2cbfly 10mg (czyli po 5 na glowe) Siedząc w kuchni z moimi współlokatorami czekamy na pierwsze efekty. Miła atmosfera. Po ok. godzinie pojawia się niekomfortowe odczuwanie własnego ciała. Kolo 22:30 dorzuciłyśmy po 25-30µgkwasu – resztka, która zalegała mi już jakiś czas. Stwierdziłyśmy, że taki microdosing nie zaszkodzi. Jeszcze chwilę siedzimy w kuchni, nie dzieje się nic więcej niż niekomfortowe odczucia w ciele.

  • Inhalanty

Opiszę jedno z ciekawszych przeżyć, które doświadczyłem po kleju. Osiagałem je stopniowo (za każdym kiraniem coraz bogatsze w szczegóły, głębsze, ciekawsze tym bardziej, iż był to cev.)


  • Inne
  • Pozytywne przeżycie

Ciepły, sierpniowy dzień; wnętrze mieszkania w bloku, park, blokowisko. Mentalnie trochę ekscytacja, a trochę niepokój, jednak bez większego stresu.

Od kilku dni byłem niespokojny. Planowaliśmy to z F. od dłuższego czasu. Nie miałem sprecyzowanych oczekiwań, ale czułem, że następne kilka godzin zapamiętam na długo. Co się może najdziwniejszego zdarzyć? Te słynne przeżycia mistyczne? Co do tego byłem sceptyczny, bo postrzegam siebie raczej jako scjentystę ufającego tylko pomiarom i wierzącego w materię. Ale może efektem będzie po prostu zmiana. Coś w tych synapsach może się przestawi – na korzyść, bądź na szkodę. Jaki będzie kierunek tej zmiany, o tym dopiero miałem się przekonać.

  • Dimenhydrynat

Raz ze znajomym zarzuciliśmy po 20 sztuk na łeb i zapaliliśmy do tego zajebistego skuna (jeden z lepszych jakie paliłem) i tak nas wyjebało poza rzeczywistość, ze krowy nam po osiedlu biegały, żaby na nas skakały, rozmawiałem z koleżanka, która w tym czasie była w Łebie, a gadka miedzy nami polegała na wymianie pojedynczych słów (część mówiliśmy a część tylko myśleliśmy sobie w głowach i nawet się dogadywaliśmy - cos ala telepatia, naprawdę dziwna sprawa).