Tragedia w Sejnach. Złapała ją policja, połknęła torebki z narkotykami

Tej śmierci można było uniknąć. Laura B. (21 l.) z Sejn dopiero wchodziła w życie. Dziewczyna zmarła po tym, jak w trakcie interwencji policji połknęła foliowe woreczki, w których najprawdopodobniej były narkotyki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakt

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

548

Tej śmierci można było uniknąć. Laura B. (21 l.) z Sejn dopiero wchodziła w życie. I straciła te życie w bardzo lekkomyślny sposób. Dziewczyna zmarła po tym, jak w trakcie interwencji policji połknęła foliowe woreczki, w których najprawdopodobniej były narkotyki. Była przekonana, że w ten sposób uniknie odpowiedzialności za posiadanie nielegalnych substancji.

Do tragedii doszło w miniony weekend. Laura B. w nocy prowadziła auto. Policjanci, którzy patrolowali drogę zauważyli, że samochód nie porusza się swoim pasem i co chwila zjeżdża na przeciwległy.
Zatrzymanie i śmierć

- W sobotę tuż przed godz. 23.00 policjanci zatrzymali w Sejnach do kontroli drogowej mercedesa. Tor jego jazdy wskazywał, że kierujący może być nietrzeźwy. Okazało się, że kierującą była 21-letnia kobieta - informuje Edyta Pacuk, oficer prasowy KPP w Sejnach.

Badanie wykazało jednak, że kierująca samochodem była nie pod wpływem alkoholu, tylko narkotyków. Wtedy przewieziono ją na komendę. Tam Laura B. niespodziewanie zaczęła się krztusić i upadła na podłogę. Policjanci od razu wezwali pogotowie, a kobieta trafiła na intensywną terapię.

- Wstępne badanie na zawartość narkotyków w organizmie wykazało obecność substancji psychotropowych. W związku z tym kobieta została zatrzymana i doprowadzona do jednostki Policji relacjonuje Edyta Pacuk.

W szpitalu Laura B. straciła przytomność i zmarła. Lekarze wydobyli z przełyku kilka torebek foliowych, w których mogły być narkotyki.

- W trakcie wykonywanych czynności w KPP Sejny kobieta źle się poczuła, policjanci udzielili jej niezbędnej pomocy i wezwali karetkę. Kobieta przytomna została przewieziona do szpitala. Z uzyskanych od służb medycznych informacji wynika, że kobieta zmarła - potwierdza Edyta Pacuk.

- Prowadzimy szeroko zakrojone postępowanie - mówi Rafał Haraburda, Prokurator Rejonowy w Sejnach. - Będziemy wyjaśniali przyczynę śmierci, ale także to, czy nie doszło do niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy policji.

W środę odbyła się sekcja zwłok dziewczyny. To ona ustali, co było bezpośrednią przyczyną zgonu. Śledczy próbują także ustalić, w którym momencie zatrzymana mogła zażyć nielegalne substancje.

Postępowanie wewnętrzne, w celu wyjaśnienia sprawy, prowadzi także policja.

Oceń treść:

Average: 5 (2 votes)

Komentarze

Spaniały Polski... (niezweryfikowany)

Odpowiedzialności uniknęła. Teraz tylko sąd boży.
tlo (niezweryfikowany)

Gdyby nie restrykcyjna polityka państwa oraz wielka gorliwość policji w ściganiu ludzi posiadających środki psychotropowe to dziewczyna by żyła. A tak zmarła, nie uczyniwszy nikomu żadnej krzywdy, zatrzymana przez policje w celu doprowadzenia do procesu i kary, co to za chory kraj i chorzy ludzie.
Zajawki z NeuroGroove
  • Ayahuasca

nazwa substancji- Ayahuasca(Peganum Harmala + Mimosa tenniflora)


poziom doświadczenia użytkownika - mj, #, benzydamina, dxm, xtc, lsd, salvia d.


set & setting- moje mieszkanie, pozytywny nastrój, strach przed nieznanym + dobry znajomy, który czuwał gdyby coś poszło nie tak.




  • Karbamazepina

Nazwa substancji: karbamazepin (tabletki Tegretol)
Poziom doświadczenia: od trawy, przez amfetaminę (dożylnie), kwasy, grzyby, po heroinę (dożylnie), kokainę, crack. Cała masa prochów (z okazji odwyków, detoksów, leczenia) m.in. ogromne ilości clonów, relanium, xanaxów, sulpirydu, imovanu, hydroksyzyny, thioridazinu, promazyny (dożylne "setki"), amizepinów, tramali i wiele innych których nie sposób spamiętać.
Dawka, metoda zażycia: dawki nie pamiętam, coś około 25-30 sztuk, doustnie :P

  • Mefedron
  • Pozytywne przeżycie

Wieczór spędzony z dziewczyną w naszym wspólnym, niedużym mieszkaniu jako mentalna przerwa od stresu powodowanego nadchodzącą za kilka tygodni przeprowadzką, pomieszkującym u nas ostatnie tygodnie kumplem, który wyjechał 3 dni temu na tydzień, oraz jako nagroda za nasze dotychczasowe postępy w dopinaniu zaległych obowiązków i spraw; następnego dnia mało wymagające obowiązki dopiero na popołudnie. Oboje chcieliśmy wspólnie "polatać na czymś", ot co.

Plany na wieczór w niedzielę (02.08.2020) wykrystalizowały się bardzo spontanicznie, zmotywowane pomyłką w obliczeniach finansowych - ot, kilkadziesiąt nieplanowanych złotych do przodu; jakiś wieczór z używką chodził za mną i moją dziewczyną (w tekście dalej opisywana literą K) wszakże już drugi tydzień, jutrzejszy dzień miał być łaskawy dla nas obojga, niechaj będzie, zgodziliśmy się, że ta noc jest odpowiednia.

  • Etanol (alkohol)
  • Grzyby halucynogenne

S&S - Wbrew pozorom tworzonym przez tytuł, miejscem jest jedno z polskich miast. Rok bodajże 2002, jesienny wieczór, godz. może ok 17..? Występują: Ja,Lv,A,Ls,K.. grupka dobrze znających się ludzi, o pozytywnym nastawieniu, gotowych (czy aby na pewno?)do swojej pierwszej grzybowej podróży :D

Ilość - Każdy zarzucił po 40 sztuk suszonych łysic z nóżkami, waga uczestników mniej więcej podobna, ok 60-70kg., do tego każdy po dwa, trzy, może cztery piwka.