Ta maszyna nie produkuje popcornu, a pakuje kokainę. 150 tys. porcji dziennie

Maszyny wypierają człowieka również w branży narkotykowej!

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Noizz.pl
Paweł Korzeniowski

Odsłony

365

Z pozoru zwykły automat, podobny wózka na kółkach z popcornem, w rzeczywistości urządzenie wykorzystywane do pakowania kokainy.

Maszyny wypierają człowieka również w branży narkotykowej! Policjanci z miasta Sao Paulo natrafili na urządzenie, które w ciągu jednej doby potrafi zapakować 150 000 porcji kokainy. Co z ludźmi, którzy pracowali przy produkcji? Czy znajdą inną robotę?

Filmik, który nieco przypomina telewizyjne produkcje "jak to jest zrobione", osiągnął w ciągu 24h kilkanaście milionów wyświetleń. Wiele komentujących osób opowiada, że wcześniej spotkało się już z identycznymi urządzeniami, które pakowały produkty spożywcze czy leki. Przestępcy zatem znowu popisali się kreatywnością.

Według komentujących, za jedną porcję kokainy w Brazylii trzeba zapłacić minimum 6 dolarów. Dzienny zarobek z towaru, który przechodzi przez maszynę, wynosi więc co najmniej 900 tys. dolarów (3,2 mln zł).

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Diler (niezweryfikowany)

Jesli porcje sprzedaje za 6usd to 6usd wynosi zarobek? Cos mi sie nie dodaje...
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

jestem teraz z moim chlopakiem. Troche sie juz uspokoilam. Co prawda nic nie pisalam, ale on zakreslil kilka slow. Nie wiem, czy wypada, ale postanowilam sie z wami tym podzielic. W pelni sie zgadzam z tym, co napisal. Zreszta, przeczytajcie sami: niedziela, 30 sierpnia 1998, 21:37. Jak pisal Tokien: "Niebezpieczne sa narzedzia wiedzy glebszej, niz ta ktora sami posiadamy." Właśnie odbyłem pierwszą psychodeliczną podróż. Nie wiem co o niej pisać. To że była wspaniała, to fakt, który nie sposób jest opisać. Coś tak niezwykłego, fantastycznego. Oszustwo. Wszystko oszustwo.

  • Marihuana

Set & Setting: Z dobrym nastawieniem z grupką znajomych ugadaliśmy się na jaranie w m mieszkaniu pewnych koleżanek.

Dawka: 2g na czterech

Wiek i doświadczenie: 17 lat, Tytoń, Alkohol, Marihuana, Znak zapytania (Smile Shop), Bob sense, Sensimila.

Więc tak, nie będę szczegółowo odpisał jak odbywało się kupno.

Postanowiliśmy, że będziemy palić z butli. Pomysłu nie popierałem, ale cóż, jednak się zgodziłem.

  • Bad trip
  • Bieluń dziędzierzawa

ciepły jesienny wieczór, totalny spontan, a więc brak odpowiedniego ss

Wstęp
Rzecz dziala się z pięć lat temu, ale doskonale pamiętam każdy, najgorszy szegół tego... bad tripa.
Zacznę od początku. Był to letni wieczór, wraz z moją przyjaciółką P. postanowiłyśmy spróbowac tej szatańskiej rośliny o której naczytałam się, ujmijmy to dzialania halucynogennego. O zdobycie jej nie było trudno, rosła przy ogródkach nieopodal mojego bloku. Zerwałyśmy w sumie 3 dorodne szyszki. Ten moment określę jako T.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Własny dom, bardzo negatywne nastawienie, po kłótni z rodziną.

Po powrocie z imprezy, i wielkiej kłótni z rodziną stwierdziłam, iż nie ma nic do stracenia. Biorę ten kwas, albo sie zabije. Myślę sobie - zabić mogę się zawsze, zatem najpierw podejmę próbę, pewnie i tak nie zadziała. Wyciągam znaczek, trzymam pod językiem. Był bez smaku i bez zapachu, nadruk w zielono czarne kropki.

T+1h Wykąpałam się, siedziałam w łazience. Oglądam siebie w lustrze, nic.

T+2h Kładę się do łóżka, nie działa. Oszukali mnie i tyle. Idę spać. Połknęłam ten znaczek.

randomness