REKLAMA




Szwajcarzy legalizują.

Szwajcaria przygotowuje się do legalizacji miękkich narkotyków.

Anonim

Kategorie

Źródło

Guardian
Peter Capelli (tłum. Rapatang)

Odsłony

6254
Szwajcaria przygotowuje prawodawstwo, które ma umożliwić legalizację marihuany, będzie to kolejny krok w pionierskim podejściu tego państwa do narkotyków. Rząd oświadczył, że nakreśli stosowne ustawy w przyszłym roku, po konsultacji z lokalnymi władzami i stowarzyszeniami. W Szwajcarii depenalizacja marihuany znajduje szeroki oddźwięk. Prawie 2/3 z rzeczonych organizacji popiera inicjatywę depenalizacji marihuany - tak oświadczył Minister Spraw Wewnętrznych Ruth Dreifuss.

Te same grupy mówią NIE twardym narkotykom, rząd wyklucza w tym wypadku możliwość odstąpienia od twardych reguł gry. Szwajcaria wypracowała najłagodniejsze w Europie podejście wobec heroinistów. Od 1988 placówki rządowe dostarczają czystych igieł i pod medyczną kontrolą dozwalają na dystrybucję heroiny . Podejście to, przegłosowane w referendum w 1998 skrytykowały międzynarodowe organizacje ds. zwalczania narkomanii. Wypracowane procedury obejmują też prewencję, pełną pomoc socjalną i eliminację dealerów.

W grudniu zeszłego roku na liście pomocy było 937 heroinistów. Władze medyczne oświadczają, że wprowadzony program wpłynął na polepszenie warunków bytowych i zdrowie 2/3 uzależnionych, którzy od 2 lat pozostają pod opieką programu. W ostatnich latach spadły wśród heroinistow wskaźniki śmiertelności. Niestety równocześnie wzrósł ogólny popyt na kokainę i narkotyki syntetyczne takie jak extasy. Policja szwajcarska i przedstawiciele sprawiedliwości obawiają się "turystyki narkotykowej" która pojawi się po legalizacji marihuany, zwłaszcza jeśli kraje ościenne utrzymają obecne rozwiązania prawne Nowe przepisy będą określać minimalny wiek osoby która może spożywać marihuanę, będzie to 16 albo 18 lat, podwyższają kary dla dealerow i osób które będą namawiać do konsumpcji. Jednak w rezultacie, marihuana zostanie zrównana w prawach z alkoholem i papierosami. "Musimy wzmocnić środki zaradcze, gdyż , mówiąc szczerze, nie chcemy by młodzież sięgała po konopie - tak powiedziała Suzanne Auer, rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Rząd szwajcarski nie zdecydował jeszcze czy zalegalizuje produkcję i sprzedaż marihuany - jednak Dreifuss stwierdził, że hodowcy będą poddani pewnym restrykcjom, jednak na ich działania, mimo że nielegalne stróże prawa będą patrzyć przez palce.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Michal Brzeczys... (niezweryfikowany)
wiadome jest ze kokainy, heroiny po extasy nie sa w stanie zatrzymac to jest i bedzie ten kto bral napewno sie z tym zgodza ale inteligentny czlowiejk wie jak kiedy moze cos zarzucic ja jestem studentem ostatniego roku imprezki kazde konczyly sie tak samo i jest wszystko ok. w polsce powinni zalegalizowac ale i tak to nie przejdzie bo byscie musieli opalonych chlopakow powystrzelac bo oni kreca tym interesem a kolesie w sejmie dostaja takie od nich siano ze i tak kochanenego grassa niezalegalizuja i trza biegag od jednego do drugiego koniec swiata... dzieki ide popatrzyc w chmury :)
kikiki (niezweryfikowany)
bylem tam na graicy francusko szwajcarkeij koelsie z fracji mieli ziolo wyhodowane z naison kupionych w szwajcarii neisamowite bylo :)). a ceny na farmach to 5-7zl za gram :)
Zajawki z NeuroGroove
  • Oksykodon
  • Tripraport

Nastawienie bardzo pozytywne, humor dopisuje, bardzo dobre samopoczucie w oczekiwaniu na wejście fazy (rano). Od ciepłego łóżka i kocyku w domu przez osiedle, do samochodu i innych miejsc w mieście. Pierw sam później z moimi ludźmi, przy których moge zachowywać sie w pełni swobodnie , bez względu na to w jakim byłbym stanie i cob bym zażył. Cały "zarząd" ekipy to kilkanaście osób , w tym niektórzy nie piją nawet alkoholu(kierowcy) i zajmują się zarabianiem a niektórzy jadą ze wszystkim ostro po bandzie, znamy sie od lat, nikt nikomu niczego nie wypomina ani nie moralizuje.

Oksykodon - bardzo silny syntetyczny opioidowy lek przeciwbólowy, jest oczko niżej niż morfina i heroina(nie próbowałem żadnej z nich), choć moim zdaniem
oxy jest bardzo wygodne dla mnie, ponieważ zawsze działa tak samo, nie trzeba się martwić , że ktoś ci czegoś dosypał, oraz dał mi to magiczne uczucie, zostawiłw w tyle wszystkie inne opiaty i opioidy jakie próbowałem, jest złudnie zajebisty o czym dzis będę pisał.

  • 5-APDB
  • Pozytywne przeżycie

Pokój, w którym czuje się bezpiecznie i dobrze, chociaż jest trochę zimno. Dobry nastrój, związany z zrealizowaniem pewnych celów. Fizycznie czułem w miarę dobrze. Towarzyszyły mi 3 osoby.

5-APDB (inne nazwy: 3-Desoxy-MDA, EMA-4)

Load: 
5-APDB zadziało na mnie szybko. Wejście było bardzo gwałtowne, w pewnym momencie nawet pomyślałem, że przesadziłem z dawką gdyż czułem ucisk w klatce piersiowej i było mi trochę słabo. W ciągu kolejnych minut jednak objawy te ustąpiły a działanie substancji się ustabilizowało. Żadne inne niż wyżej wymienione dolegliwości nie wystąpiły. Podsumowując jednym zdaniem bodyload był praktycznie nieodczuwalny.

  • Grzyby halucynogenne

Substancja: suszone psilocybki sztuk ok 50

Set& settings: średni humorek, sam w swoim pokoiku, ciśnienie wysokie,

pogoda ładna, deszczu brak.

Doświadczenie: To moje trzecie podejście do psilo, pierwszy raz samotnie.

Cel: w spokoju i w skupieniu zbadać co może zdziałać ten niepozorny

grzybek, do tej pory sprawdzał się idealnie jako akcelerator imprezowo-towarzyski,

tyle że w mniejszej ilości (na oko 30szt.)






  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

funkcjonujący w psychice odpowiedni COEX, duchowe dociekania, rozwój własnej osoby na różnych płaszczyznach, przekonanie o doniosłości nadchodzącego doświadczenia = set. Własny pokój, noc, ciemność, samotność [reszta domowników już śpiąca] = setting.

 

Niniejszy trip raport jest raczej próbą skrótowego ujęcia głównych motywów mojej, jakże dramatycznej, pierwszej sesji LSD, aniżeli usystematyzowanym, przemyślanym tekstem. Jest to bardziej rozwinięcie posta, który opublikowałem na ramach forum hyperreal.

Pozwoliłem sobie go otagować mianem przeżycia mistycznego, gdyż ten aspekt tripa jest ważniejszy niż bycie pierwszym razem, gdyż doświadczenia z psychodelikami już miałem.