Szef gangu narkotykowego ostatecznie skazany na 10 lat więzienia

Szef grupy przestępczej zajmującej się produkcją i handlem narkotykami, Krzysztof Kołodziej, został ostatecznie skazany na 10 lat więzienia. Jako "oczywiście bezzasadną", Sąd Najwyższy (SN) oddalił we wtorek kasację wniesioną przez jego obrońcę.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1495

SN oddalił ponadto kasacje wniesione od wyroków pięciorga innych członków grupy.

W grudniu 2002 roku, w procesie przed Sądem Okręgowym w Kielcach, Krzysztofa Kołodzieja skazano na łączną karę 10 lat pozbawienia wolności. Uznano go winnym m.in. kierowania od 1997 do 2001 roku zorganizowaną grupą przestępczą, która zajmowała się uprawianiem i wytwarzaniem konopi indyjskich oraz wprowadzaniem do obrotu ich suszu, posiadania sprzętu do produkcji środków odurzających oraz nielegalnego poboru energii elektrycznej, potrzebnej do hodowli roślin.

W procesie na ławie oskarżonych zasiadło 19 osób, którym postawiono ponad 30 zarzutów. Uprawy konopi zlokalizowane były m.in. w Łódzkiem, Świętokrzyskiem i na Śląsku. Sąd Apelacyjny w Krakowie, nieznacznie modyfikując zarzuty, utrzymał w grudniu 2003 roku wymiar kary.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Tomasz H. C. (niezweryfikowany)

Czy mógłby mi ktoś wyjasnic jak to jest z tym kiedy mamy Krzysztofa Kołodzieja, a kiedy Krzysztofa K. ciekawi mnie to niezmiernie
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Ten faq jest zbiorem moich doświadczeń z dxm oraz informacji znalezionych w internecie.




  • Artemisia absinthium (absynt, piołun)
  • Pozytywne przeżycie

Szczerze mówiąc, to trochę się bałem przed spożyciem tak dużej dawki piołunu. 20g używa się do produkcji pół litra absyntu, a ja wyekstrahowałem to pod ciśnieniem zapełniając tym 1 szklankę.

Ponieważ nie miałem pod ręką czystego spirytusu, postanowiłem poradzić sobie z tym, co miałem pod ręką. Do tzw. włoskiego ekspresu wsypałem 20g zmielonego na proszek piołunu. Wlałem tam piwo zamiast wody i wstawiłem na gaz. Po kilku minutach uzyskałem mętną, brązową ciecz. Zapach był tak intensywny, że aż zmrużyłem oczy odurzony parą, która wydobywała się z naczynia. Wypiłem wszystko na raz.

  • alfa-PVP
  • Pierwszy raz

Na nogach od 16h (w tym 8 h pracy fizycznej), lekko zmęczony, zirytowany (ceną i trudnością w zoorganizowaniu acodinu) Szybka kąpiel, kufel zimnego piwa i odpalony komputer, słuchawki na uszach i w ciemnościach przemierzam czeluści internetu. Kilka godziń wcześniej weszło 300mg kodeiny (ale tolerancja już taka, że prawie nie poczułem jej działania). Zajadając się jabłkiem, starą bankomatową kartą kruszę kryształ w drobny mak. Kto by pomyślał, że przede mną kilka godzin intensywnego twórczego myślenia i tworzenia.

 

Jest to mój pierwszy kontakt z tą substancją jak i pierwszy TRIP RAPORT jaki zamieszczam na portalu - proszę o wyrozumiałość i konstruktywną krytykę.

Lekko sceptycznie podszedłem do substancji. Mało rzeczy już mnie rusza i daje oczekiwany efekt. Stąd też posypałem 1 kreskę i oddałem się substancji całkowicie. Sniff wszedł gładko, nie było nieprzyjemnego spływu do gardła, nos nie piecze, nie ma skrzepów i krwawienia - stosunkowo łagodna substancja.

T + 15 (22 15) 100mg

  • Amfetamina
  • Uzależnienie

rano, w południe, wieczorem, w nocy, o każdej porze

Amfetamina. O czym pomyślałeś, mój niegrzeczny przyjacielu? Balety, nieprzespane noce, rozpierająca energia, niekończące się rozmowy? Kreski w kiblu na imprezach? Ciężkie zjazdy, paranoje i psychozy, nienawiść do słońca, palpitacje serca? No tak, zazwyczaj są to elementy nieodłączne wciągania. Ale ja chciałam porozmawiać o kablarstwie.