Szczury na haju. Pozbyły się dowodów przestępstwa

Na jednej z amerykańskich komend policji doszło do szokującego zdarzenia. Grupa szczurów zjadła skonfiskowaną przez funkcjonariuszy marihuanę. Gryzione odurzyły się substancją. Okazuje się, że to nie największy problem budynku, w którym znajduje się jednostka.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

vibez.pl
Oliwia Ruta, 1

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi skrót z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

53

Na jednej z amerykańskich komend policji doszło do szokującego zdarzenia. Grupa szczurów zjadła skonfiskowaną przez funkcjonariuszy marihuanę. Gryzione odurzyły się substancją. Okazuje się, że to nie największy problem budynku, w którym znajduje się jednostka.

Szczury dorwały się do skonfiskowanej marihuany

W Stanach Zjednoczonych doszło do niecodziennego zdarzenia. Na komendzie policji znajdującej się w Nowym Orleanie, a dokładniej w Luizjanie, pojawiły się szczury. Gryzonie dobrały się do skonfiskowanych narkotyków. Główny dowodzący jednostki doniósł, że odurzyły się marihuaną. Budynek komisariatu jest w opłakanym stanie, więc drobne robaki czy pleśń są tam normą, jednak jeszcze nigdy nie musieli mierzyć się ze szczurami.

Funkcjonariusze mają dość brudu

Policjanci mają dość pracy w skandalicznych warunkach. Budynek komisariatu jest bardzo brudny. Dodatkowo cały czas psuje się klimatyzacja oraz winda. Nadinspektor Anne Kirkpatrick mówi: "brud jest nie do przyjęcia". Obecnie trwają debaty nad zmianą zapuszczonego miejsca jednostki. Komenda ma zostać przeniesiona do wieżowca znajdującego się w centrum.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Powój hawajski

Set & Setting - Sroga zima, rok 2003, grudzień. Chęć przetestowania kuzyna LSD, czyli LSA. Po paru godzinach doszła niezaplanowana Marihuana.

Godzina ok.~ 19:30. Dobre samopoczucie, pozałatwiane sprawy i wypoczęty organizm. Wraz ze mną, zaufany i bardzo dobry przyjaciel. Wieś, ok.~ 2,5 k mieszkańców.

Najpierw mój pokój, tu odbyła się konsumpcja. Następnie droga do przytulnego pokoju kumpla, gdzie nie ma najmniejszego przypału.

Reasumując - złote warunki.

  • Bad trip
  • Marihuana

Impreza na dworzu chłodną nocą na głębokiej wsi. Przypadkowe zażycie.

Bralem udział w imprezie na "działce" kolegi na głębokiej wsi. Kilku w miarę bliskich znajomych. Jako że to był już drugi dzień imprezy postanowiłem powstrzymać się od konsumpcji alkoholu. Nieco później na przyjęciu pojawili się znajomi gospodarza (moi tylko z widzenia) którzy byli dużo bardziej doświadczeni w konsumpcji środków psychoaktywnych (wręcz solidnie uzaleznieni). Już od dłuższego czasu chciałem ponownie spróbować marihuany, mając z nią dobre doświadczenia, więc bez oporów przystałem na ich propozycję zrobienia wiadra.

  • MDMA (Ecstasy)

Doswiadczenia: MJ, #, alco(to chyba nie potrzebnie pisze).