Słowem wstępu, czyli geneza spotkania.
Mężczyzna w czerwcu nie zatrzymał się do kontroli drogowej. W czasie ucieczki uderzył w inne auto. Okazało się, że był pod wpływem LSD. Wcześniej sąd orzekł wobec niego zakaz kierowania pojazdami.
Mężczyzna w czerwcu nie zatrzymał się do kontroli drogowej. W czasie ucieczki uderzył w inne auto. Okazało się, że był pod wpływem LSD. Wcześniej sąd orzekł wobec niego zakaz kierowania pojazdami.
Według śledczych w nocy z 16 na 17 czerwca 2018 r. mężczyzna, prowadząc BMW, jechał "w sposób brawurowy" w okolicach bulwarów nad Odrą. Patrolujący ten teren policjanci postanowili skontrolować kierowcę.
Mężczyzna nie zatrzymał się do kontroli. Jechał w kierunku centrum. Na al. Niepodległości stracił panowanie nad autem i uderzył w zaparkowany pojazd. Następnie wysiadł i zaczął uciekać pieszo. Policjantom udało się go zatrzymać.
Podejrzany w chwili prowadzenia auta znajdował się pod wpływem LSD. Był też w przeszłości karany za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwym i miał sądowy zakaz kierowania pojazdami.
Na wniosek prokuratora został aresztowany. Ten środek zapobiegawczy był stosowany także w dniu kierowania aktu oskarżenia do sądu.
Za zarzucane przestępstwo, m.in. na podstawie art. 178a paragraf 4 kodeksu karnego, grozi mu więzienie od 3 miesięcy do 5 lat i dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
dom w spokojnej wiejskiej okolicy, pełna swoboda działania, myślę, że wszyscy uczestnicy byli w pełni rozluźnieni i wolni od trosk. Przebywaliśmy w 3 pokojach, wszędzie dużo miejsca do siedzenia, leżenia, obecność TV, komputera z muzyką, balkon.
Słowem wstępu, czyli geneza spotkania.
Jestem po udanym, po sylwestrowym seksie z moją kobietą życia, którą odprowadziłem do domu po dwudniowej imprezie.
Z góry przepraszam gdyby mój język był zbyt zawiły, bo jeszcze ze mnie schodzi i nie myślę zbytnio normalnie :P. Piszę to teraz specjalnie po to, by zrozumieć i zilustrować działanie ludzkiego mózgu, aby w przyszłości wykorzystać tą wiedzę w psychologii, tworząc własną metodę leczenia.
Fruwając między neuronami w moim mózgu kminie sobie od czego zacząć, hmm...
Opowiem w skrócie coś o sobie:
Ciemny pokój, słuchawki. Podniecenie połączone z osraną zbroją przed działaniem mixu.
Raz, dwa trzy... 20. Znów się z wami spotykam - małe, z pozoru niewinne białe skurwysynki. Moja pierwsza młodzieńcza miłość, dziś przez reformy prawa w swojej okrojonej okazałości. Niespiesznie wyciskam je z listka na stół uważając na każde maleństwo. Kładę je parami na języku szybko popijając wodą, by uniknąć gorzkiego smaku. Gaszę światła, zakładam słuchawki i czekam na pierwsze oznaki - uczucie zimna i dreszcze.
Nastawienie raczej pozytywne
Pewnego dnia ja oraz 3 moich znajomych podjęliśmy spontaniczną decyzję żebyśmy wszyscy tego dnia powtórzyli podróż z Tantum Rosa. Chcieliśmy ją powtórzyć, bo za pierwszym razem były zaledwie 4 saszetki i nie zadowolily nas efekty. Więc poszliśmy do apteki i zakupiliśmy 4 opakowania tantum rosa. Mina sprzedawczyni kiedy mój grubszy ziomek poprosił ją o 4 paczki Tantum Rosa była bezcenna. Początkowo myślała, że chodzi o 4 saszetki lecz znajomy szybko to naprostował i powiedział, że 4 opakowania po 10 saszetek w każdym .A więc byliśmy już przygotowani.