Syna Ala Gore podejrzany o posiadanie marihuany

21-letni syn Ala Gore, byłego wiceprezydenta USA, został zatrzymany z podejrzeniem, że posiadał marihuanę

Anonim

Kategorie

Źródło

wp.pl/PAP
(mag)

Odsłony

1880
21-letni syn Ala Gore'a, byłego wiceprezydenta USA, został zatrzymany z podejrzeniem, że posiadał marihuanę - podała policja.

W sobotę o godz. 23.30 (niedziela, godz 5.30 czasu warszawskiego) policjant Robert Cassels zauważył cadillaca, który jechał ze wszystkimi możliwymi zapalonymi światłami. Mimo że było przeraźliwie zimno, wszystkie okna, a także dach samochodu były otwarte. Gdy policjant zatrzymał samochód i zbliżył się do kierowcy, poczuł zapach marihuany - napisała policja w oświadczeniu.

Kierowcą samochodu był Albert Gore, syn Ala Gore'a, wiceprezydenta USA za kadencji Billa Clintona. Gore'owi juniorowi towarzyszyli dwaj koledzy: Yann Kumin i Marc Hordon. Do całego zajścia doszło w pobliżu Waszyngtonu.


Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

monte (niezweryfikowany)

Od teraz cala ameryka bedzie glosowala na Gorea :) wszystko dzieki synkowi. Powinien zapalic z nim ceremonialnego blanta.
Rolka 8-) (niezweryfikowany)

Ciekawe skad gliniarze tak bezbłędnie znaja zapach baku? całe auto pootwierane a oni i tak wyczuli... Musieli straszna chcicę na baczek mieć :P
triple_og (niezweryfikowany)

brawo brudas
.chudy. (niezweryfikowany)

zapalili wszystkie światła bo to przezorne chłopaki, żeby każdy ich widział.
AT (niezweryfikowany)

Getting your son into jail with zero tolerance law - priceless. <br> <br>=]
brudas (niezweryfikowany)

i teraz komedia w sadzie - policjant: czulem wyraznie <br>adwokat: czules niewyraznie <br>policjant: wachalem kierowce <br>adwokat: czules pasazera <br>policjant: czulem od wszystkich <br>adwokat: czules tyton i lizolową gumę do żucia <br>policjant: uczyli nas na kursie odróżniać lizolową gumę od mj <br>adwokat: zaliczył pan na 3+ <br>policjant: ale umiałem na 5- <br>adwokat: ale to było dawno <br>policjant: ale pamiętam dobrze <br>adwokat: chlopaki sie najraly biernie przejezdzajac z otwartymi oknami przez chmure przygnana wiatrem z meksyku <br>policjant: wiało od kanady <br>adwokat: ziemia jest okragla <br>policjant: ale nie owiewa calej <br>adwokat: w kanadzie tez palą <br>policjant: ale na granicy filtrujemy... <br> <br>oj jezuśku, czemu taki debilny naród ma szanse zawładnąć światem ?????????????????
KRET (niezweryfikowany)

marihuana leczy glowy chore :P Wesolych swiat all!! zielonego mikolaja :-)
PAJK (niezweryfikowany)

marihuana leczy glowy chore :P Wesolych swiat all!! zielonego mikolaja :-)
1234 (niezweryfikowany)

zmień ten obrazek który umieściłeś pod swojom ksywom nie przesadzaj
nb (niezweryfikowany)

brawo brudas
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Podjarany, niecierpliwy, gotowy na wszystko, chęć ostrego bad tripa, chęć wyzwania, pozytywne myślenie. Wolna chata, 3 ziomków i trupy po mieście i wsi

Wybaczcie za błędy ale pęknięty ekran i wariująca atoutokorekta. Dzisiaj opowiem wam jak wpadłem na zajebisty pomysł by zażyć Benzydaminę "cipkacz" od małego chciałem mieć haluny, ale nie pozytywne a negatywne, bo ciekawiej, lubię strach, niepokój , lęk i wyzwanie. Ludzie na forach brali po 3/4 saszetki  niektórzy 5 a znalazł się wariat co zjadł 6...... Pomyślałem że nie mogę być gorszy i też 6 walne. Lubię się rzucan na głęboką wodę. O 16:59 wszystko wypiłem. Smak o japierdole. Słone gówno, gorszej rzeczy w ustach nie miałem popiłem litrem wody ale mało dawało.

  • Alprazolam
  • DOC
  • Pozytywne przeżycie

Mieliśmy nie brać, ale bierzemy! (Ja i P.) Miły wieczorek przy piwku. Oglądaliśmy Britain's Got Talent, który wprowadził nas w bardzo wesoły klimat. Przeprosiliśmy się za wszystkie podłe sprawy ;) Poprosiliśmy Wielki Umysł o wyrozumiałość :D

Informacja: To nie jest trip t.rydzyka, jestem jedynye osobą, zamieszczającą trip kumpla, który nie ma tu konta. Mój własny trip, mam nadzieję, wkrótce. Wstępnie umieszczone w kategorii LSD, po researchu okazuje się, że to DOC

Wrzuciliśmy 1 mg Xanaxu (Alprazolam) Slow Release. Nastrój: Bardzo miły, zrelaksowany. Lekkie podniecenie. Siedzimy w pokoju, całe piętro jest nasze, nikogo oprócz nas nie ma. Oglądamy Donnie Darko i czekamy na... boom :)

  • Alkohol
  • Golden Teacher
  • Grzyby halucynogenne
  • Klonazepam
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Do samego tripa nastawiony byłem bardzo pozytywnie, przed zjedzeniem popytałem wielu znajomych, którzy wcześniej mieli kontakt z psychodelikami — szczególnie grzybami — o m.in. czas działania, przebieg, możliwe problemy, dawkowanie itd. Wszystkie informacje pokrywały się ze sobą, więc czułem się pewnie i zdecydowanie. Grzybki miały zostać zjedzone na terenie bardzo spokojnej dzielnicy na obrzeżach dużego miasta — kilka bloków, w większości szerokie ulice i domki jednorodzinne. Znajduje się tam niewielki park, wieczorem i w nocy praktycznie zawsze pusty, w którym często przesiadujemy paląc ziółko i nigdy nie było tam żadnego przypału, a więc idealne miejsce na początek tripa. Tamta noc była w miarę chłodna - około 10 stopni na plusie, ale byłem ciepło ubrany, miałem również plecak a w nim 3 litry wody, chusteczki do nosa i trochę jedzenia. Ulice w tej okolicy po zmroku są cały czas puste, rzadko spotyka się nawet pojedynczy samochód, a co dopiero pieszego. Jest to w miarę zielona okolica, przy prawie wszystkich ulicach rosną drzewa i krzaki, jest też kilka parków i skwerów.

Czekałem na tę chwilę od dobrych kilku dni, od kiedy kolega (dalej będzie nazywany B.), który swoją drogą zawsze bał się psychodelików, nigdy nie brał i unikał ich, po raz pierwszy przyjął u znajomego łącznie około 4 gramów nieznanego gatunku grzybów — najpierw 1,5g, a po wejściu fazy kolejno 1,5 i 1 na dorzutkę. Po tamtym wieczorze skontaktował się ze mną i oznajmił, że nigdy w życiu nie przeżył czegoś tak niezwykłego — że jest to stan nieporównywalny do MDMA, amfetaminy, koksu, zioła ani niczego innego co kiedykolwiek próbowałem.