Święta marihuana?

Wielką plantację marihuany w Św. Katarzynie Hodowlę w Świętej Katarzynie funkcjonariusze odkryli przypadkowo.

Anonim

Kategorie

Źródło

TVP Wrocław

Odsłony

1494

Wielką plantację marihuany w Św. Katarzynie Hodowlę w Świętej Katarzynie funkcjonariusze odkryli przypadkowo. . Na ukrytej plantacji policjanci znaleźli 6 tysięcy doniczek marihuany. W budynkach, w których była ukryta, policjanci wcześniej namierzyli tak zwaną dziuplę – miejsce przechowywania skradzionych samochodów.

Skradziony w czwartek w Zgorzelcu mercedes trafił na teren posesji w św. Katarzynie. Dostępu do niej broniły groźnie wyglądające psy. Funkcjonariusze weszli do budynku po 2 dniach obserwacji. Na miejscu znalezione zostały nie tylko części po rozebranym już mercedesie, ale także wiele innych dowodów przestępczej działalności: między innymi dokumenty, tablice rejestracyjne, silniki – wszystko ze skradzionych aut.

pełni profesjonalna plantacja musiała działać w tym miejscu od dawna. Świadczą o tym chociażby góry zużytych już doniczek. W chwili gdy do środka weszli policjanci, dojrzewało 6 tysięcy właśnie sadzonek konopi indyjskich. Na posesji zatrzymano też mężczyznę, podejrzanego o przerabianie numerów nadwozia i handel kradzionymi autami.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Efedryna

Moja przygoda z Tussim zaczęła się wczoraj :) Wcześniej wyżerałam tylko Tramal, pozostawiony przez babcię w spadku :), ale Tramal się skończył i zmuszona zostałam do szukania innych tableteczek. Poczytałam sobie trochę waszych tekstów i postanowiłam następnego dnia wybrać się na spacer po aptekach, aby kupić Antidol i Tussipect. Niestety Antidolu nigdzie mi nie sprzedali ("lek z kodeiną bez recepty Pani chciała?"), no więc kupiłam 3 opakowania Tussiego. Jedno dla mnie, pozostałe 2 dla dwóch kumpeli.

  • GBL (gamma-Butyrolakton)

Gbl - Gamma-Butyrolakton - postac oleista w buteleczce po kroplach zoladkowych...

Zapach... gbl pachnie tak jakby odstawic wode w konewce na sloncu i po paru godzinach

ja powachac. Nic specjalnego. Skad wzialem gbl ? Zamowilem od pewnej osoby, do ktorej

mam zaufanie (nawet nie znam jej z reala...)




Jak pilem gbl ?




  • Inhalanty

nazwa substancji: benzyna lekarska





poziom doswiadczenia: thc, #, xtc, lsa, dxm, benzydamina I

wiele innych...







metoda zazycia: kiranie ze szmaty





set & setting: moja piwnica, chec sklimacenia sie czymkolwiek.




  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Set: Trudny okres w życiu, dużo stresu, bardzo częste myśli samobójcze, natrętne i raczej pesymistyczne przemyślenia o świecie i śmierci. Nastawienie do grzybów było pozytywne i przeważała duża ciekawość, ale zważając na mój stan psychiczny, było też wiele niepewności i obaw. Setting: dom dwóch znajomych, przyjazne otoczenie, na środku ustawiony duży, kolorowy abstrakcyjny obraz, który traktowaliśmy jako punkt odniesienia; jedna osoba, której wcześniej nie znałem i jeden trip sitter, który cały czas był trzeźwy.

Całe moje doświadczenie z substancjami psychoaktywnymi zamykało się do tej pory na THC oraz etanolu, ale od dłuższego czasu chciałem spróbować grzybków i LSD. Kiedy więc mój znajomy (nazwę go tutaj H.) powiedział, że zamówił growkit i właśnie szykują się do suszenia drugiej partii grzybów, od razu powiedziałem, żeby brali mnie pod uwagę, kiedy będą chcieli je testować. Parę dni temu dostałem wiadomość, że mam wpadać, bo dzisiaj będzie ten dzień. Szybko zjawiłem się w domu H. Na stole zobaczyłem wagę i całe pudełko pięknie ususzonych grzybów.