Świecko: Udaremniono przemyt marihuany

...przechwycono 3 kilogramy potwornej trucizny...

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

4291

Ponad 3 kg marihuany znaleźli funkcjonariusze Straży Granicznej na przejściu w Świecku w Lubuskiem w samochodzie warszawiaka powracającego do kraju z Niemiec.

15 pakietów z narkotykiem znalazł pies podczas rutynowej kontroli przekraczających granicę. 27-letni mężczyzna jechał z żoną i dzieckiem. Mężczyzna został zatrzymany a postępowanie w tej sprawie wszczęła prokuratura rejonowa w Słubicach.

źródło:

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

pio-k (niezweryfikowany)
gosciu chcial zrobic klimat rodzinny ;p
:p (niezweryfikowany)
i co my bendziem jarac mosci bracia
macthc (niezweryfikowany)
taka potworna trucizna z tej marihuany, ze zabila az zero ludzi odkad jest uzywana...
FruvaQ (niezweryfikowany)
i co my bendziem jarac mosci bracia
Kubaj (niezweryfikowany)
i co my bendziem jarac mosci bracia
roxyk (niezweryfikowany)
który chcial się szybko dorobić ...
LaSziDo (niezweryfikowany)
i co my bendziem jarac mosci bracia
Kret (niezweryfikowany)
he he
rhoxi (niezweryfikowany)
od kiedy to w rutynowej kontroli granicznej uczestniczy pies policyjny... pierwsze slysze... do niemiec jezdzilem juz dziesiatki razy a nigdy mnie z psem nie trzepali...
bajo (niezweryfikowany)
E ZAUWASZYŁE ze siakoś malo niusuf ostatnio i nie ma co czytać :( <br>
a (niezweryfikowany)
tzn pakiet=1g <br>15 pakietow=15g <br>??
a (niezweryfikowany)
tzn pakiet=1g <br>15 pakietow=15g <br>??
pakietownik (niezweryfikowany)
tzn pakiet=1g <br>15 pakietow=15g <br>??
OSA (niezweryfikowany)
Zajebia ziolo na granicy, wsadza do wiezienia, podwyrzsza kary za posiadanie itp.. --I CO Z TEGO???!!!? I TAK MY BEDZIEMY JARAC
Doman (niezweryfikowany)
Wielka szkoda na prawde mi jest przykro bo zmarnowali facetowi zycie :( a miał dopiero 27 lat...
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Bardzo dawno temu wybrałem się na obóz żeglarski nad Wdzydze (to takie duże jezioro koło Kościeżyny - woj. gdańskie). Oczywiście na obozie ponowały jasne zasady: żadnego alkoholu, fajek, nie mówiąc już o dragach. A że organizator był trochę pojebany to przestrzegał tych zasad, w każdym razie trzeba było strasznie uważać. Do wyjazdu długo się przygotowywałem i ostatecznie zabrałem kilka lufek i ze 4 gramy dobrego skunika. Jedengo wieczora uznałem, że czas już iść przypalić. Było już ciemno i niepostrzeżenie mogłem się oddalić z obozu.

  • Amfetamina
  • Miks

Nastawienie psychiczne było bardzo dobre, bardzo jarałem sie tą imprezą(klub) Amfetamina działala już pare godzin przed imprezą jednak największa bania zaczęła sie około godzine po łyknięciu piguły Zioło palone w drodze do klubu, przed wejściem do klubu i pare razy jak wychodziłem do auta na wąsa złapałem pare buchów

A więc nie będę pisał co działo sie przed imprezą bo nie ma to większego sensu, alkoholu nie czułem wcale, byłem lekko zjarany ale najbardziej naćpany. Dostalem pigule (monster energy ciemno zielony z tego co pamiętam) łykam no i vixa.

Pierwsze efekty odczułem odziwo po jakichś 10-15 minutach. Nie nosiło mnie do muzyki jednak światła były o wiele bardziej intensywniejsze

Po 30 minutach klasycznie skacze tańcze poce sie, czuje że szczęka lata mi na wszystkie strony jak nigdy dotąd, światła zrobiły sie tak intensywne że zacząłem widzieć tak jakby klatkami

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Pełna euforia, komunikacja niemalże telepatyczna, dostrzeganie piękna w naturze i utożsamianie się z nią.

Psylocybina.... Piękno które dane było mi posmakować... Opowiem swoje pierwsze dwa razy, ponieważ nie chcę tworzyć dwóch TR :)

  • Grzyby halucynogenne
  • Trichocereus Pachanoi (San Pedro)
  • Tripraport

Solówka z naturą, nastawienie jak najlepsze. Nie pierwszy samotny trip, ale pierwszy w miksie takich dawek.

Na pomysł takiego miksu wpadłem po wspaniałej podróży na bolivian torchu. Ogólnie dawki psychodelików u mnie zazwyczaj musiały być większe więc nie bałem się o swoje zdrowie psychiczne czy cokolwiek tam innego. Zaczynajmy, arrrr!