Śniło mi się grzybobranie.
...marihana sprawi, że w narkotykowym szale zaczniesz strzelać do ludzi!!!
20-latkowi Bogusławowi C., który w poniedziałek w Bartoszycach (woj. warmińsko-mazurskie) ostrzelał z wiatrówki przechodniów oraz okna w bloku mieszkalnym i samochód osobowy, postawiono na razie zarzut posiadania narkotyków. Grozi mu za to do trzech lat więzienia.
Przesłuchanie Bogusława C. było możliwe dopiero we wtorek, dzień po urządzonej przez niego strzelaninie, ponieważ w chwili zatrzymania był pijany. "Na razie został przedstawiony mu zarzut posiadania narkotyków. Dalsze czynności procesowe będziemy prowadzili jutro" - powiedział oficer prasowy bartoszyckiej komendy policji Henryk Słodki.
Policja zapowiedziała postawienie innych zarzutów, w tym spowodowania zagrożenia zdrowia i życia ludzi, a także nielegalnego posiadania broni gazowej, znalezionej podczas przeszukania mieszkania. "Lubię strzelać i dobrze strzelam" - przyznał 20-latek podczas przesłuchania.
Podczas interwencji w mieszkaniu na parterze, skąd strzelał Bogusław C., policjanci znaleźli trzy worki foliowe z marihuaną, a także fajkę wodną z - jak przypuszczają funkcjonariusze - substancją odurzającą, która znajdowała się ponadto w kilku butelkach. Zabezpieczono także twardy dysk komputera mężczyzny, gdzie znajdowały się instrukcje odurzania się.
Strzelając z wiatrówki Bogusław C. ranił niegroźnie dwie osoby - jedną w pośladek, drugą w plecy. Przestrzelił także kilka szyb w sąsiednim bloku oraz uszkodził szybę i lusterko w samochodzie osobowym. Grozi mu za to do ośmiu lat więzienia. (jask)Wypoczęci, wolne, weekend na Podlasiu. Doświadczenie w przyrodzie, z dala od cywilizacji, z dala od ludzi.
Śniło mi się grzybobranie.
Spore oczekiwania na opiatowy haj.
Dzień zapowiadał się bardzo ładnie. Skompane w słońcu jesienne liście dodawały ochoty na narkotyczny haj.
Wyruszyłem po swojego kompana, drugiego 32letniego dziada, który tak jak ja lubował się w alchemii.
Jako, że dawno się nie widzieliśmy, mieliśmy uczcić spotkanie jakimś ciekawszym mixem. Każdy miał przygotować coś od serca.
U mnie padło na 2mmc (taki słabszy mefedron) które zakupiłem na holenderskiej stronie z RC (substancje nie legalne ale też nie zakazane, taki czyściec dla narkotyków) oraz co najbardziej mnie interesowało KRATOM.
17:30 - poczatek eksperymentu
wsypuje 2 opakowania galki do szklanki i dolewam wody.
pierwszy lyk oproznil 1/3 szklanki. Pozniej bylo gorzej :/
za kazdym podejsciem mialem odruch wymiotny a okropny smak
bynajmniej nie zachecal do spozycia :)
17:53 - koniec picia "napoju".
zuje gume... czekam na efekty.
Byłem pozytywnie nastawiony. Liczyłem że coś z tego będzie.
Być może ktoś z Was słyszał o tajemniczej afrykańskiej mieszance zwanej Ubulawu, być może sprowadza Was tutaj jedynie przypadek. Nie ważne jednak co sprawiło, że postanowiliście podjąć się lektury tego artykułu, postaram się, aby była ona przyjemna i interesująca – a przede wszystkim – aby była wartościowa. Na początek postaram się przybliżyć cel który przyświecał mi w tworzeniu tego artykułu oraz przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie czym jest Ubulawu. W dalszej części artykułu opisuję szczegółowo moje doświadczenia z tą mieszanką oraz poszczególnymi składnikami.
Komentarze