Stróż prawa złodziejem

Chcesz za darmo ćpać? To idź do policji...

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

1738

Zarzuty kradzieży 14 gramów brązowej heroiny oraz przekroczenia uprawnień służbowych postawiła prokuratura policjantowi z komisariatu Wrocław Stare Miasto. Funkcjonariusz przyznał się do winy.

Policjant pracował od kilku lat w wydziale dochodzeniowo-śledczym w staromiejskim komisariacie. Prowadził sprawy związane z przestępczością narkotykową. - Mężczyzna wywiązywał się ze swoich obowiązków służbowych, nie był dyscyplinarnie karany - mówi Artur Falkiewicz z zespołu prasowego komendy wojewódzkiej. Wszczęto postępowanie dyscyplinarne w tej sprawie. Policjant został zawieszony w obowiązkach służbowych.

Sprawa kradzieży heroiny wyszła na jaw podczas rutynowej kontroli. Przełożeni sprawdzali postępowania prowadzone przez funkcjonariusza. Wtedy okazało się, że brakuje dowodów rzeczowych. - Policjant stwierdził, że narkotyki ukradł na własny użytek - mówi szef prokuratury rejonowej na Starym Mieście. Funkcjonariusz zostanie poddany badaniom na zawartość środków odurzających w organiźmie.

Prokuratura nie wyklucza jednak, że funkcjonariusz zamierzał sprzedać heroinę. Nie wiadomo też na razie czy to była jednorazowa kradzież, czy też ze staromiejskiego komisariatu zginęło więcej narkotyków.

Niestrzeżone depozyty?

- To nie jest tak, że policyjne depozyty są źle strzeżone - mówi Sławomir Cisowski, rzecznik komendanta wojewódzkiego. - Depozyty znajdują się w każdej jednostce. Co najmniej raz w miesiącu są sprawdzane przez kierowników sekcji oraz przez ich przełożonych. Właśnie podczas takiej kontroli ta sprawa została wykryta.

Wrocławscy policjanci są zbulwersowani sprawą kradzieży narkotyków z depozytu. Całą sprawę komentują mówiąc, że funkcjonariusz wykazał się wyjątkową niefrasobliwością. W każdej chwili przecież, po odebrane przestępcom środki odurzające, mógł przyjść biegły i chcieć zabrać je do badania. Kradzież prędzej czy później i tak wyszłaby na jaw.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 25C-NBOMe
  • Pozytywne przeżycie

Las na niewielkich wzgórzach, dom, ławka na ogrodzie. Nastawienie pozytywne.

 Swoją przygodę z psychodelikami rozpocząłem od NBOMe 25c. Z racji wielu przypadków hospitalizacji po NBOMach oraz tego że jestem bardzo podatny na wszystkie używki postanowiłem zacząć od bardzo małej dawki stopniowo ją zwiększając. Na pierwszy raz w domu zarzuciłem około 1/6 kartonika 1mg. Poczułem wtedy tylko lekkie wyostrzenie i nasycenie kolorów, niewielką euforię i empatię do członków rodziny i zwierząt.

Chciałbym jednak głównie opisać swoją drugą próbę z 25c. Byłem wtedy u rodziny w małej wiosce położonej w dolinie, gdzie po 2 stronach na niewielkich wzgórzach jest las.

  • 4-HO-MIPT
  • Tripraport

Słoneczko, świetna pogoda, lasy, łąki, rowerek. Godzina wpadająca w wieczór. Chęć pooglądania widoczków ładnych.

Witam serdecznie.
Pragnę jedynie zaznaczyć z początku(gdyż jest to ważne dla S&S uważam),że  nie jest to moja pierwsza przygoda z tą substancją. Wcześniej zajadałem 12 mg po przeczytaniu jednego raportu z tejże witryny.  Również był rowerek, było cudownie i widoczki były piękne; ciepłe kolorki, pół fazy spędziłem na oglądaniu pól jęczmiennych bodajże. Tym razem spodziewałem się podobnego, no jednak nie.

  • Dekstrometorfan

Wczoraj w nocy zarzucilem acodin. Chcialem tego sprobowac juz wczesniej, ale nie mialem skad skolowac :/ Naszczescie, w koncu dostalem go i od razu zaczalem planowac konsumpcje.

  • 2C-B

Sylwester z dwójką zaczął się banalnie i o dziwo bez telewizji.

Gourmet, kilka butelek wina. Ja, on i ona. No i butla N2O.

Powoli sączyliśmy wino i pogryzaliśmy kawałki usmażonego (ugourmetowanego?) mięsa.

- Ty, Mati wpadnie co?

- Ta, spoko, luz.

Wpadł Mati. W ruch poszły koks i gin. Coś tam sobie nawzajem makaronu nawinęliśmy, zeszło na temat sajko.

Eureka! 

"Zajebiemy lajna dwacebe w kipsztonga"

A co to, dlaczego, jak kiedygdzieico? Mati nigdy nic takiego nie walił. 

O jaki ja tajemniczy, kapeczkę tylko powiem, na zanętę.

randomness