Stróż prawa złodziejem

Chcesz za darmo ćpać? To idź do policji...

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

1743

Zarzuty kradzieży 14 gramów brązowej heroiny oraz przekroczenia uprawnień służbowych postawiła prokuratura policjantowi z komisariatu Wrocław Stare Miasto. Funkcjonariusz przyznał się do winy.

Policjant pracował od kilku lat w wydziale dochodzeniowo-śledczym w staromiejskim komisariacie. Prowadził sprawy związane z przestępczością narkotykową. - Mężczyzna wywiązywał się ze swoich obowiązków służbowych, nie był dyscyplinarnie karany - mówi Artur Falkiewicz z zespołu prasowego komendy wojewódzkiej. Wszczęto postępowanie dyscyplinarne w tej sprawie. Policjant został zawieszony w obowiązkach służbowych.

Sprawa kradzieży heroiny wyszła na jaw podczas rutynowej kontroli. Przełożeni sprawdzali postępowania prowadzone przez funkcjonariusza. Wtedy okazało się, że brakuje dowodów rzeczowych. - Policjant stwierdził, że narkotyki ukradł na własny użytek - mówi szef prokuratury rejonowej na Starym Mieście. Funkcjonariusz zostanie poddany badaniom na zawartość środków odurzających w organiźmie.

Prokuratura nie wyklucza jednak, że funkcjonariusz zamierzał sprzedać heroinę. Nie wiadomo też na razie czy to była jednorazowa kradzież, czy też ze staromiejskiego komisariatu zginęło więcej narkotyków.

Niestrzeżone depozyty?

- To nie jest tak, że policyjne depozyty są źle strzeżone - mówi Sławomir Cisowski, rzecznik komendanta wojewódzkiego. - Depozyty znajdują się w każdej jednostce. Co najmniej raz w miesiącu są sprawdzane przez kierowników sekcji oraz przez ich przełożonych. Właśnie podczas takiej kontroli ta sprawa została wykryta.

Wrocławscy policjanci są zbulwersowani sprawą kradzieży narkotyków z depozytu. Całą sprawę komentują mówiąc, że funkcjonariusz wykazał się wyjątkową niefrasobliwością. W każdej chwili przecież, po odebrane przestępcom środki odurzające, mógł przyjść biegły i chcieć zabrać je do badania. Kradzież prędzej czy później i tak wyszłaby na jaw.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Narkoza

doświadczenie: zero


set und setting: jasne, sterylne pomieszczenie








no ja w sumie pierwszy raz mialem kontakt z dragami konkretnymi jakimis

wlasnie na stole operacyjnym. jak mialem 7 lat zlamalem sobie reke, a

tydzien wczesniej pies ugryzl mnie pod lewym okiem i jakby mnie dziabnal z

0.5 cm wyzej to bym byj jednookim bandytom :> bo na wsi bylem wtedy a tam

rozne rzeczy sie dzieja. i wlasnie ta reke sobie zlamalem, w trzecim czy

  • Bad trip
  • Kannabinoidy

Chill, piątek, moje 4x4

Preludium

Podróż z października ub. roku, więc całość nie jest idealna, odrobinę pisana na kolanie bez absolutnie żadnych zdolności do ładnego i zgrabnego ubierania tekstu. Piątek, popołudnie, ja i 2 kumpli, nazwijmy ich X i Y.

X jest zawodowym testerem trunków wysokoprocentowych, ma lekkie doświadczenie w ryciu sobie bani najróżniejszymi specyfikami z najgłębszych otchłani tego świata

Y, poszkodowany, zielony w temacie gość, który przyszedł na spotkanie po paru miechach, a wyszedł bogatszy o wspomnienia z innego świata

  • Mefedron

Wiek: 20lat

Dawka: bliżej nieokreślona. ;p

Doświadczenie: alkohol, tytoń, konopie, DXM, kofeina, LSD, XTC, 2C-E

S&S: Pierwszy raz z mefedronem. Nieco mieszane uczucia. Z jednej strony byłem zmęczony i było sporo (jak na mnie) jarania w tamtym czasie, z drugiej strony nowa substancja, empatogen, szansa na pozytywne doświadczenie. Ostatecznie nakręciłem się na to drugie.

  • Grzyby halucynogenne

Nazwa substancji: 25 suszony grzybków zakupionych tydzien wczesniej czas zebrania nie znany.




Poziom doświadczenia: Nigdy wczesniej nie miałem z nimi do czynienia tyle wiedzialem o nich ile z opowieści znajomych i opisów z hyperreal'u.




Dawka: 25 suszonych grzybkow wczesniej pokruszonych nie az tak drobnie, zazytych do ustnie popijajac wodą.