Stanął przed sądem za posiadanie narkotyków i... zapalił jointa (video)

20-latek pojawił się w sądzie w stanie Tennessee w USA w związku z zarzutami o posiadanie narkotyków. W pewnym momencie mężczyzna wyjął z kieszeni skręta i zapalił go na oczach sędzi. W ten sposób miał wyrazić swoje poparcie dla legalizacji marihuany.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

o2.p
Angelika Karpińska

Grafika

Odsłony

364

20-latek pojawił się w sądzie w stanie Tennessee w USA w związku z zarzutami o posiadanie narkotyków. W pewnym momencie mężczyzna wyjął z kieszeni skręta i zapalił go na oczach sędzi. W ten sposób miał wyrazić swoje poparcie dla legalizacji marihuany.

20-letni Spencer Boston wywołał spore zamieszanie na sali sądowej w hrabstwie Wilson w USA. Mężczyzna, którego oskarżono o posiadanie narkotyków, zaczął wygłaszać swoją opinię na temat przepisów dotyczących marihuany.

Po chwili 20-latek sięgnął do kieszeni i wyjął z niej jointa. Na oczach sędzi oraz wielu innych świadków, zapalił marihuanę. Wszystko zostało uwiecznione na nagraniu z monitoringu.

To jedna z najbardziej szalonych rzeczy, jakie kiedykolwiek widziałem. Ludzie obecni na sali wybuchnęli śmiechem - skomentował szeryf hrabstwa Wilson Robert Bryan.

Ochrona zainterweniowała i wyprowadziła Bostona z sali sądowej. Mężczyzna odpowie za dwa nowe zarzuty - posiadanie marihuany oraz nieobyczajne zachowanie.

20-latek będzie musiał także spędzić najbliższe 10 dni w areszcie za obrazę sądu. 14 kwietnia ma po raz kolejny stanąć przed wymiarem sprawiedliwości.

Oceń treść:

Average: 9.8 (6 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

Mój pierwszy TR więc proszę o wyrozumiałość

Wcześniej brałem MDMA (truskawki) tylko raz, minimum 3 km od jakiejkolwiek cywilizacji, teraz razem z innym kumplem (niech będzie B) , odważyłem się na miasto (średnia wielkość, żadna metropolia).

B brał dwie (też truskawki) dzień wcześniej w związku z czym jego "zwała" opóźniła trochę zabawę i umówiliśmy się na 20 pod okoliczną żabką razem z dwoma innymi ziomkami (M i L) którzy mieli nam towarzyszyć na trzeźwo (L opiekował się mną też podczas kwasowego tripa).

  • Etanol (alkohol)
  • Kofeina
  • LSD-25
  • Retrospekcja

Podróż z dwoma bliskimi przyjaciółmi i zarazem współlokatorami biorącymi kwas po raz pierwszy - S i P, słoneczny styczniowy dzień, obecny przez większość czasu opiekun - J (też współlokator). Dobre nastroje, długo wyczekiwany trip. Sporo zmian otoczenia - plaża w ciągu dnia, ulice miasta, blokowisko w nocy, mieszkanie kumpla, samochód, jeszcze raz plaża w nocy i na koniec nasze mieszkanie. Mieliśmy do dyspozycji także ostatnią już osobę z mieszkania - H, który podjął się roli kierowcy.

Trip opisywany po upływie długiego czasu. Podawane czasy są więc raczej orientacyjne. Podobnie jak z poprzednimi moimi TR - będzie długo i szczegółowo (tym razem naprawdę aż do przesady). Chcę spisać jak najwięcej z tego, co zapamiętałem. Rola którą staram się spełnić to raczej bycie dobrym kronikarzem niż gawędziarzem. Każdy kto nie poczuł się odstraszony powyższą zapowiedzią jest mile widziany w drugim akapicie, oraz każdym następnym.

  • Katastrofa
  • Marihuana

Przyjemny, słoneczny dzień, wśród znajomych w parku.

W moim krótkim życiu dałem trzy szansę marihuanie. O jedną za dużo.Pierwszy raz wszystko było w porządku, ale za drugim razem miałem bad tripa w takim stopniu że trafiłem na kardiologię.

 

Przez następne sześć miesięcy brzydziłem się marihuaną.

Pewnego dnia mój kolega T zadzwonił do mnie czy nie mam załatwić czegoś zielonego. Oczywiście będąc dobrym kolegom szybko uruchomiłem znajomości i po 30 minutach miałem materiał w kieszeni. Oczywiście mój dostawca się zmienił od mojej drugiej przygody z marihuaną, pomyślałem że to była jakaś maczanka.

  • Grzyby halucynogenne

...cały czas w zamknięciu, w ogóle nie wychodząc z domu, a właściwie całkowicie na zewnątrz, zupełnie gdzie indziej, gdzieś daleko w przestrzeni, w absolutnie innym świecie, świecie, którego nie rozumiałam, nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem ...