Za pozwoleniem autora wrzucam po delikatnej korekcie opis ostatnich wydarzeń:
Postaram się tu opisać w kolejności zdarzenia, o których po wytrzeźwieniu wiem, że to już była psychoza. Wcześniej były halucynacje itd. ale tylko po injekcji stima.
Co prawda trudno znaleźć ogłoszenie w sieci o możliwości zakupu dopalaczy w mieście, ale można się po nie pofatygować do Katowic, bądź zamówić darmowy dowóz do domu 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu...
Jeszcze nie tak dawno temu w Gliwicach znajdowały się trzy miejsca, w których sprzedawano dopalacze. W pierwszym sprzedawca zorientował się, że może mieć kłopoty z policją i sam zamknął „interes”. Dwa razy zamykany był punkt przy jednej z uliczek na gliwickiej starówce. W ostatnim punkcie handlarze jeszcze próbują się z funkcjonariuszami bawić w przysłowiowego „kotka i myszkę”…
W Gliwicach problem dopalaczy istnieje, ale jego skala jest o wiele mniejsza, niż w pozostałej Polsce. W mieście, w którym rokrocznie zatrzymuje się 170 dilerów narkotykowych, „zamienniki” nie cieszą się specjalną popularnościa.
Co prawda trudno znaleźć ogłoszenie w sieci o możliwości zakupu dopalaczy w mieście, ale można się po nie pofatygować do Katowic, bądź zamówić darmowy dowóz do domu 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Sprzedawca w ogłoszeniu chwali się dojazdem do Krakowa w 20 minut, stąd można sądzić, że dysponuje dobrym samochodem oraz ciężką nogą. Koszt takiej „przyjemności” to 70 zł za gram substancji.
Państwowy Powiatowy Inspektorat Sanitarny w Gliwicach prowadzi statystyki dotyczące dopalaczy od 2013 roku. Dane dostarczane są do „Sanepidu” na bieżąco przez placówki służby zdrowia, które podają informacje na temat zgonów, hospitalizacji oraz zatruć wywołanych przez te substancje. W naszym mieście nie dzieje się to na masową skalę – w 2015 odnotowano 12, a w 2016 – 13 przypadków zatruć. Zgonów z tego powodu na szczęście nie stwierdzono. Oczywiście, liczba zatruć dopalaczami nie oddaje rzeczywistej liczby osób, które mają z nimi kontakt, ale równocześnie można przyjąć, że problem nie występuje w Gliwicach na masową skalę.
Jak rozpoznać, że osoba jest pod wpływem dopalaczy?
– Osoby, wobec których interweniują funkcjonariusze, zachowują się nienaturalnie, są pobudzone, nadzwyczaj silne, a jednocześnie nie do końca świadome swoich poczynań – wyjaśnia Marek Słomski, rzecznik prasowy gliwickiej policji.
Dopalacze to produkty zawierające substancje psychoaktywne. Producenci dbają, by ich nowo tworzone związki nie znajdowały się na liście środków zawartych w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii.
Kto najczęściej zażywa dopalacze?
– Po używki sięgają głównie nastolatkowie. Dzielimy ich na dwie grupy. Tych, którzy eksperymentują i tych już uzależnionych. Doświadczenia z gliwickiego podwórka wskazują, że eksperymentowały nawet 12-, 13-letnie dzieci. Ale to rzadkość. Najliczniejszą grupę tworzą ludzie (przede wszystkim mężczyźni) 19-letni i dwudziestokilkuletni. Zdarzali się 40-latkowie – podaje Marek Słomski z KMP Gliwice.
Za pozwoleniem autora wrzucam po delikatnej korekcie opis ostatnich wydarzeń:
Postaram się tu opisać w kolejności zdarzenia, o których po wytrzeźwieniu wiem, że to już była psychoza. Wcześniej były halucynacje itd. ale tylko po injekcji stima.
Set - pozytywne nastawienie poprzedzone oczyszczaniem organizmu i tworzeniem odpowiedniego stanu umysłu, ciała, ducha Setting - dom, zwierzęta, kadzidła, kominek; 3 ziomków, relaksacyjna muzyka
Własnoręcznie wykonałem kilka rodzajów changi, postanowiłem jednak sprawdzić na sobie najbardziej "klasyczną" z mieszanek. Do tego typu spraw staram się podchodzić terapeutycznie, dobrze się przygotowując, by zmaksymalizować potencjał magiczny substancji. Przez tydzień więc oczyszczałem organizm i dbałem o zdrowy balans między ciałem, duchem i umysłem. Moja intencją było, aby przeżyć coś, co pogłębi mój duchowy rozwój, pomoże mi lepiej zrozumieć siebie i otaczający mnie świat, oraz utoruje nową drogę do pracy nad sobą.
Jest to mój pierwszy tr więc proszę o wyrozumiałość
Data wydarzenia 10.05.19
Był piątek i szykowało się ognisko z moimi ziomeczkami, nazwę ich B i A, ognisko organizował moj ziomek nazwę go M i kilka innych osób później wpadło. Akurat się złożyło że z soboty na niedzielę miałem wolną chacjente i planowaliśmy wziąć kode + mj, ale na ognisku też trzeźwym nie można siedzieć, a że z kasą było krucho postanowiliśmy że ja i B weźmiemy dxm, a M i A wezmą kodeine, a w sobotę na odwrót.
16:00
Set: urodziny syna / poranna wycieczka do odrealnionego miejsca Setting: Taras / wanna / łóżko
Set: dzień siódmych urodzin naszego syna, kwas wkręca się podczas gry w makao…