Sperma regularnych użytkowników marihuany może zawierać THC

Ostatnie badania z Harvard Medical School wykazały, że w próbkach nasienia od częstych użytkowników konopi wykryto śladowe ilości metabolitów THC. Jednak niektóre próbki nie wykazały pozytywnych wyników pod kątem zawartości THC, co zaskoczyło badaczy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.Pozdrawiamy!

Odsłony

182

Ostatnie badania z Harvard Medical School wykazały, że w próbkach nasienia od częstych użytkowników konopi wykryto śladowe ilości metabolitów THC. Jednak niektóre próbki nie wykazały pozytywnych wyników pod kątem zawartości THC, co zaskoczyło badaczy.

Badanie, opublikowane kilka tygodni temu w Reproductive Physiology and Disease, zostało przeprowadzone przez naukowców z Harvard Medical School’s Center for Infertility and Reproductive Surgery. W badaniu przyjrzano się próbkom nasienia 12 „zdrowych” mężczyzn, którzy stwierdzili, że byli „regularnymi i intensywnymi użytkownikami marihuany”.

Badanie nie dotyczyło tylko THC i podstawowego metabolitu 11-OH-THC w próbkach nasienia. Badano także stężenie THC i jego metabolitów we krwi i moczu badanych. Wszystkie próbki moczu zawierały wykrywalne ilości THC i 11-OH-THC, co potwierdziło, że badani spożywali konopie indyjskie. Jednak tylko dwie próbki nasienia zawierały THC i jego metabolity powyżej rejestrowalnego poziomu 0,5 ng/ml: „0,97 nanograma na mililitr i 0,87 ng / ml”.

Badacze nie byli pewni, dlaczego tylko dwie próbki wykazały stężenie THC powyżej poziomu 0,5ng/ml. Stężenie na poziomie 0,5ng/ml jest wystarczająco wysokie, aby chemicy mogli rzetelnie stwierdzić, że dana osoba używała marihuany. Być może THC nie przedostaje się do jąder tak łatwo, jak do moczu i krwi.

Jeśli te wartości ng/ml wyglądają dla Ciebie jak czarna magia, to wskazują one, że tylko niewiarygodnie małe ilości THC przejdą przez barierę krew-jądro, czyli membranę, która chroni plemniki przed zanieczyszczeniami płynącymi z krwiobiegu. Niektóre badania sugerują, że używanie konopi indyjskich może zaburzać ruchliwość plemników, chociaż inne badania nie znalazły rozstrzygających dowodów na to, że używanie konopi indyjskich faktycznie wpływa na męską płodność. Innymi słowy, niewiele jest dowodów na to, że używanie marihuany obniża płodność mężczyzn.

Dlaczego badacze skupili się na THC w nasieniu?

Jednym słowem – ciąża. Autorzy badania zauważają, że mężczyźni w wieku rozrodczym „są najczęstszymi konsumentami marihuany, z czego 19,4% mężczyzn w USA zgłasza jej używanie”. Badanie z 2018 r. cytowane przez autorów wykazało, że 16,5 procent mężczyzn i 11,5 procent kobiet zgłosiło używanie marihuany podczas próby poczęcia.

W tym badaniu naukowcy z Harvardu nie próbują odpowiedzieć na pytanie, jak dokładnie THC wpływa na układ rozrodczy i rozwój dziecka. Wyjaśniają, że głównym celem badań „było ustalenie, czy THC może przekroczyć barierę krew-jądro”. Wydaje się, że na tym polu się udało.

Z dwóch uczestników, których nasienie zawierało wykrywalne poziomy samego THC, próbki zawierały 0,97 nanograma na mililitr i 0,87 ng / ml. Nie było jednak jasne, co wyróżnia tych dwóch uczestników. Nie stwierdzono korelacji między THC w nasieniu a stężeniem metabolitu THC w moczu, ani z upływem czasu od ostatniego spożycia konopi indyjskich, wieku uczestnika, ani wskaźnika masy ciała uczestnika.

„Zastanawiające jest to, że niektóre, ale nie wszystkie próbki nasienia wykazały pozytywny wynik pod kątem THC” – czytamy w omówieniu badań. „Nie było oczywistych czynników, które byłyby silnie związane z wykryciem THC w nasieniu; dlatego możemy zaproponować kilka predyktorów obecności THC w nasieniu ludzkim. Przyszłe kierunki badań obejmują identyfikację cech, które mogą wpływać na wykrywalność THC w nasieniu. ”

Jak dokładnie THC wpływa na nasienie – lub plemniki w nim zawarte, nie mówiąc już o poczęciu, ciąży lub rozwoju dziecka – wciąż trudno jest stwierdzić z całą pewnością. Jak zauważają naukowcy z Harvardu, „Dowody łączące używanie marihuany ze zdolnościami reprodukcyjnymi są nieliczne i do tej pory często były sprzeczne”.

Co na ten temat mówią inne badania?

Na przykład w jednym badaniu przeprowadzonym na 1200 młodych duńskich mężczyznach stwierdzono, że osoby regularnie palące marihuanę miały mniejszą liczbę plemników niż osoby, które tego nie robiły. W innym badaniu 662 starszych, niepłodnych mężczyzn w Massachusetts stwierdzono, że mężczyźni, którzy kiedykolwiek palili marihuanę, mieli znacznie większą liczbę plemników niż ci, którzy nigdy nie używali marihuany.

Jeśli chodzi o wpływ THC na nasienie lub samą koncepcję, jakoby THC miało wpływ na nasienie, te również pozostają niejasne. „Wpływ marihuany na ludzkie gamety i zapłodnienie jest stosunkowo nieznany”, czytamy w nowym artykule. Receptory endokannabinoidowe znaleziono na samych plemnikach, ale „badania oceniające bezpośredni wpływ THC na ludzkie plemniki są ograniczone”.

„Nasze ustalenia, że THC można bezpośrednio zbadać ilościowo w ludzkim nasieniu, stanowią podwaliny pod przyszłe badania”, czytamy w nowym badaniu.

Innymi słowy, badanie jest krokiem naprzód dla dalszych badań. Chociaż wyniki tych badań mogą u niektórych wywołać śmiech, to autorzy twierdzą, że są one niezwykle ważne.

„Zdolność do ilościowego oznaczania kannabinoidów w ludzkich tkankach rozrodczych i płynach, daje nam możliwość bezpośredniego badania wpływu marihuany na reprodukcję” – konkludują naukowcy z Harvard Medical School’s Center for Infertility and Reproductive Surgery.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza


Salvie zamowilem sobie ze sklepu zagranicznego. Jeszcze nigdy nie doswiadczylem czegos tak mocnego. Dziwne jest tez to, ze mimo ogromnego doswiadczenia jakie niesie ze soba trip z Szalwia, nie odczuwamy jego ciezaru, a po calej ceremonii czujemy sie rzesko, jak po przebudzeniu, zadnych zwal, zadnych fleszbekow, wspominamy calosc tak jakby wydarzyla sie pare dni temu, a my mielismy przez ten czas okazje na przemyslenia i ulozenie sobie w glowie tego co sie zdarzylo.


  • LSD-25

To było siedem lat temu, dokładnie 1 sierpnia 1996. Takich dat nigdy się nie zapomina, takie dni pamięta się do końca dni na tym świecie, przynajmniej ja:)
Był słoneczny dzień, olimpiada w Atlancie i Hoffman do podjęcia z BABĄ NA ROWERZE - taki obrazek jak wiecie:) Było dwóch kumpli i trochę żetonów już na koncie. Jednak BABA NA ROWERZE z 1 sierpnia 1996 była najbardziej wyjątkową z bab! Przywieziona prosto z Amsterku aż kleiła się w łapach. Była świeżutka a jej oleistość napawała nadzieją niezłej jazdy...

  • 4-HO-MIPT

Podróżnik: 30 lat, 186 cm wzrostu, 85 kg wagi

Doświadczenie: mj, haszysz, boska szałwia, kratom, LSA, Lagochilus inebrians, Kava kava, Lactuca virosa, kanna, palma arekowa i betel, wild dagga, Ilex guayusa, damiana, Indian warrior, męczennica, Escholtzia californica, mieszanki „ziołowe”, Calea, afrykański korzeń snów i inne ubulawu, Nymphaea caerulea, amfetamina, khat, ketony, efedryna, benzylopiperazyna, prozac, alprazolam, bellergot, klorazepan, alkohol, tytoń, 4-ho-mipt, 4-aco-dmt, 4-mmc

  • Katastrofa
  • Tramadol

próbowałem się zapierdolić, tyle mogę powiedzieć, to historia około 25 tripów, więc nie da się detalami

Cofamy się odrobinę w czasie, kiedy to kilka lat temu mieszkałem u kogoś, ja i dwójka innych ludzi, a właściciela przez miesiąc nie było. Zupełnie przypadkiem ponownie znalazłem kilka paczek tramadolu retard 200 mg x 10 szt. oraz jedną 30 szt., bez paracetamolu i innych dodatków. Wpadłem w to głęboko, a opis np. jednej padaczki po tym środku znajdziecie w moich poprzednich raportach.

Dzisiaj opowiem Wam o zaledwie fragmencie mojego opioidowego nałogu, który po 3-4 latach udało mi się w końcu przerwać wyjeżdżając do Niderlandów na początku grudnia. Uczcie się na moich błędach.