Spadł helikopter z kokainą

Helikopter z 350 kg kokainy na pokładzie rozbił się w górach w Kostaryce. Zginęli pilot i meksykański przemytnik, który podawał się za fotografa.

Koka

Kategorie

Źródło

TVN24

Odsłony

1989
Helikopter z 350 kg kokainy na pokładzie rozbił się w górach w Kostaryce. Zginęli pilot i meksykański przemytnik, który podawał się za fotografa. Władze Kostaryki obawiają się, że w ich kraju coraz swobodniej czują się przemytnicy narkotyków z Meksyku. Ładunek na pokładzie to dowód, że w Kostaryce aktywnie działają kartele narkotykowe z Meksyku – twierdzą władze Kostaryki. Według Janiny de Vecchio, kostarykańskiej minister bezpieczeństwa, kokaina znaleziona w helikopterze świadczy o tym, że Kostaryka z kraju tranzytowego na szlaku narkotykowym stała się teraz miejscem składowania. Helikopter został odnaleziony pod dwóch dniach poszukiwań w lesistych górach. Nie odnaleziono ciał pilota ani pasażera, obaj nie mieli jednak szans na przeżycie. Mężczyźni lecieli z lotniska z Pavas, rzekomo mieli robić zdjęcia działek, zlecone Meksykaninowi przez jednego z biznesmenów.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Tougo (niezweryfikowany)

ahh... szkoda, tyle białego :(
Anonim (niezweryfikowany)

dobrze
Zygmunt Chrysler (niezweryfikowany)

"rzekomo mieli robić zdjęcia działek" nasuwa się pytanie: jaki rodzaj działek oni chcieli fotografować?
szarik (niezweryfikowany)

oczywiście od przyczyn katastrofy, miejsca, macierzystego lotniska itp. ważniejszy jest bagaż, jaki helikopter przenosił
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

set: wolne, kolejny dzień ujaranej zmuły przed TV z moim mężczyzną, ostatnio lekki dołek psychiczny setting: w chuj fajny las

Powietrze dzisiaj jakieś inne, bardziej niż zwykle chce się czuć je w płucach. Dopieszczamy jeszcze atmosferę nutą cytrusowego dymu i zgodnie wsiąkamy głębiej w kanapę.   

  • Grzyby halucynogenne

Set & Settings: środek października 2009r, obrzeża lasu, jakieś 200m od mojego domu (wieś), pochmurna pogoda, zapowiadało się na deszcz, ostatnie grzybienie w tym roku, oczekiwałem pięknego tripa na zakończenie sezonu

Wiek: 18 lat

Doświadczenie: Marihuana, Haszysz, łysiczka Lancetowata, Benzydamina, Kodeina, Tramadol, Dekstrometorfan, Gałka Muszkatołowa, Szałwia Wieszcza, Sałata Jadowita, Efedryna, Aviomarin, Alkohol, BZP/TFMPP.. Więcej grzechów nie pamiętam..

  • 25B-NBOMe
  • Przeżycie mistyczne

Siedzę samemu w pokoju, średnio intensywne światło podwieszone do sufitu. Chęć spróbowania substancji psychoaktywnej cięższego kalibru. Ciekawość. Pozytywne nastawienie do tego co ma się wydarzyć, ale bez świadomości, że będzie powiązane z mistycyzmem.

Objaśnienie:

Tripper – wiek < 30. Umysł analityczny. Programista. Aktywny sportowo tryb życia.

Wzrost 173cm, ok. 65kg.

JA – świadomość, byt, niematerialny, mistyczny, duchowy ja.

X – kolega, który przekazał mi blister oraz poinformował o występujących doznaniach.
Jak się później okazało, nie do końca poinformował mnie o silnych przeżyciach mistycznych/duchowych, ale wszystko jak najbardziej działo się pozytywnie.

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

 Minął prawie rok i od paru tygodni w mojej głowie narastała fantazja spróbowania z dxm jeszcze raz.

Była sobota po południu,po 15 wyszłam z domu do apteki, w międzyczasie pisząc do przyjaciółki (P) czy spędzimy razem popołudnie. Udałam się do apteki po paczkę acodinu i do żabki po energetyka (mój ulubiony lvl up mango).

Usiadłam na ławce w centrum miasta z P wśród pięknej scenerii drzew i wiszących na nich świątecznych lampek. Zarzuciłam 8tabletek popijając energetykiem, natychmiast przyszło mi na myśl że wezmę jednak 10 i tak zrobiłam.