Śmigłowcem na maki

Komando antyganjowe atakuje z powietrza.

Anonim

Kategorie

Źródło

Wyborcza: Gazeta w Katowicach

Odsłony

1867
Przeciw narkotykom. Letnia akcja śląskiej policji Śląska policja rozpoczęła powietrzną walkę z producentami narkotyków. Do poszukiwań nielegalnych upraw maku i konopi indyjskich od wczoraj wykorzystywany jest śmigłowiec.

Na katowickim lotnisku Muchowiec wylądował w poniedziałek policyjny śmigłowiec Mi-2. Maszyna przyleciała z Krakowa na życzenie funkcjonariuszy z wydziału kryminalnego Śląskiej Komendy Wojewódzkiej Policji, którzy wypowiedzieli wojnę producentom narkotyków. "Uzbrojeni" w lornetki i radiostacje policjanci polecieli w poniedziałek patrolować z powietrza łąki i przydomowe ogródki.

- Latem nielegalnie hodowany mak, jak i konopie indyjskie, przekwitają i mocno odcinają się od otaczającej roślinności. Z powietrza łatwiej je wypatrzyć - tłumaczy starszy sierżant Adam Jachimczak z zespołu prasowego śląskiej policji.

Policyjny śmigłowiec będzie latał nad naszym regionem przez kilka najbliższych dni. Trasa jego przelotu objęta jest tajemnicą. Gdy natrafi na nielegalną uprawę, funkcjonariusze z helikoptera połączą się z najbliższą jednostką policji i przekażą jej współrzędne.

W ubiegłym roku dzięki podobnej akcji zlikwidowano 36 nielegalnych upraw maku i 41 upraw konopi indyjskich, zabezpieczono 120 kg słomy makowej, 20 kg suszu i 2200 roślinek konopi.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

aigodia bolejoucy (niezweryfikowany)

jestem w t. g. - macie jakieś ziouo, ziomy?
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza


0:00


Nabijam faję. Trudno podjąć decyzję -- czy zapalić? Kilka razy

uruchamiam zapalniczkę, gaszę, uruchamiam... W końcu szybka decyzja:

niech się dzieje co chce! Pierwszy mach trzymam około 30 sekund. Nic

nie czuję, ale nie czas na zastanawianie się -- biorę drugi, zaczynam

liczyć. I nagle uczucie, jakby dym uciekał z płuc do głowy! Zrobiłem

już wydech? Jeszcze nie? Trzymać jeszcze ten cholerny dym, czy w

  • Alprazolam
  • Dekstrometorfan
  • Kodeina

To mój pierwszy trip-raport, więc proszę o wyrozumiałość :)



Set & Setting: miasto, mój dom, dom dziewczyny

Wiek: 17 lat

Doświadczenie: maryśka, benzodiazepiny (prawie wszystkie), leki psychosomatyczne i antydepresyjne, kodeina, morfina, mieszanki ''ziołowe'', efedryna, pseudoefedryna, dxm, kofeina, alkohol, tytoń

Substancje: kodeina, dxm, alprazolam

Dawkowanie: łącznie: ok 300 mg kodeiny, 435 mg dxm, 1 mg alprazolamu (w ciągu całego dnia)


  • 2C-T-2

Udało mi się pozyskać 2C-T2, byłem bardzo podniecony, że mogę spróbować tej substancji. Był piątek, wybrałem się z kumplem do pubu na imprezę techno. Muszę tutaj zaznaczyć, że pierwszy raz wybrałem się na taką imprezkę, do tej pory zazwyczaj obracałem się w metalowych klimatach. Warto także zanotować, że nigdy nie brałem ekstazy - prawdopodobnie dlatego, że nie wchodziłem w te klimaty, a poza tym nie jest ona popularna w moim mieście - tak więc była to moja pierwsza fenetylamina.

  • 4-ACO-DMT
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Ekscytacja, bardzo silne podniecenie przeżycia "zatrucia" Tryptaminą. Od kilku dni zalewałą mnie euforia i pozytywne nastawienie do bytu. Samotność z powodu braku bratniej duszy do Tripowania. Nastawiony na wyjście do lasu, łąkę lub staw

Może i ten "Trip Raport" jest długi, jednak zawiera w sobie tak naprawdę okrojone dwa "Trip Raporty" z doświadczeń których jak każdy wie nie da się opisać słowami. Starałem się nie lać przesadnie wody i dostarczyć wam porządnego opisu mojego przeżycia psychodelicznego z moją pierwszą Tryptaminą- 4-Aco-DMT.