Error 404
Ofiarom testów medycznych przeprowadzonych we Francji nie podawano leków zawierających konopie indyjskie. Takie oświadczenie złożyła francuska minister zdrowia Marisol Touraine.
Ofiary testów medycznych przeprowadzonych we Francji nie miały podawanych leków zawierających konopie indyjskie. Takie oświadczenie złożyła francuska minister zdrowia Marisol Touraine. Kliniczny test eksperymentalnego leku zakończył się śmiercią mózgową jednej osoby i hospitalizacją pięciu innych.
Minister ujawniła, że poszkodowani to sześciu mężczyzn w wieku od 28 do 49 lat, którzy do testu przystąpili w dobrym stanie zdrowia. Eksperymentalny lek zaczęli przyjmować 7 stycznia. Ochotnik, u którego stwierdzono śmierć mózgową, został przyjęty do szpitala w poniedziałek.
Lek jest portugalskiej produkcji. Miał być przeciwbólowy, przeznaczony do terapii osób cierpiących na stany lękowe, gwałtowne zmiany nastroju i niektóre choroby neurologiczne. Zgodnie z obowiązującymi normami międzynarodowymi, jego testowanie odbywało się w niezależnych laboratoriach, w różnych krajach. Atesty tych placówek są rygorystycznie przestrzegane przez państwowe instytucje zajmujące się kontrolowaniem tego typu ośrodków.
- Molekuły zawarte w leku są pochodzenia naturalnego i mają za zadanie regulację takich odczuć jak przyjemność, ból, apetyt lub lęk, ale nie mają niczego wspólnego z konopiami indyjskimi - powiedziała minister zdrowia Marisol Touraine.
Sześć testowanych osób umieszczono w szpitalu. Cztery osoby są w ciężkim stanie, jedna w stanie śmierci mózgu, co oznacza, że funkcjonuje tylko jego pień gwarantujący podstawowe czynności narządów wewnętrznych.
Neurolog ze szpitala w Rennes, Gilles Edan, powiedział, że trzem z pięciu uczestników testu, których hospitalizowano, grożą nieodwracalne uszkodzenia mózgu, choć podkreślił, że nie jest to jeszcze przesądzone. Czwarty mężczyzna ma problemy neurologiczne, a stan piątego uznano za "mniej krytyczny".
Minister poinformowała, że lek portugalskiej firmy testowano wcześniej na szympansach. Obecnie wszystkie testy tego leku zawieszono, a wszystkich ochotników, którzy brali w nich udział, wzywa się na badania lekarskie.
Nastawienie pozytywne, wycieczka szkolna do teatru. Spokój, harmonia i melancholia.
Error 404
W sumie brak oczekiwań, humor bardzo dobry, spokój we własnym pokoju, noc
Dzisiejszy trip-raport będzie dość długi, tak jak i długie jest pasmo potencjału mózgu ludzkiego i spektrum możliwości tego, co można doświadczyć. Za każdym razem mówię sobie "Chcę więcej" i za każdym razem zaskakuje mnie substancja, którą biorę. Czasem pozytywnie, czasem negatywnie. I mam tak, że zawsze się dziwię, ileż jeszcze zaskoczenia na mnie czeka. Ale zawsze po tripie znowu pojawia się chęć na "więcej". Tym razem jednak tak mnie poskładało, że w pewnym momencie obiektywnie stwierdziłem "Za dużo bodźców. Za dużo wszystkiego. Chcę mniej!".
Trip spędzony w domku na wsi, wraz z dwoma kumplami. Nastawienie bardzo pozytywne, chęć poznania mocy ketaminy. THC dodatkowo stosuję właściwie do każdej innej substancji.
Tego dnia wraz z dwoma kumplami (nazwijmy ich P i K) wybraliśmy się do domku babci jednego z nich. Domek znajdował się na wsi, w spokojnej okolicy, na łonie natury. Oczywiście tego dnia był zupełnie wolny, więc mieliśmy go do dyspozycji. Kilka dni wcześniej zaopatrzyliśmy się w 1g ketaminy oraz 2g palenia, specjalnie na tą okazję. Po drodze kupiliśmy jeszcze kilka produktów spożywczych.
dojebana chata we wsi Wygoda, uczucie bezpieczeństwa pod względem odległości od miasta, zawsze się martwię o przypał ze strony sąsiadów, współlokatorów etc., natomiast towarzyszami mi byli mój przyjaciel i były partner + jego dziewczyna moje nastawienie było dobre a ów kumpel jest osobą, której najbardziej ufam, natomiast z jego dziewczyną niby się lubimy, ale jest w tym jakaś zazdrość i niezręczność wieczór i trap z głośników
Ponieważ kwas poleciał po pixach, wspomnę najpierw o nich. Były to różowe Donkey Kong o kształcie i wizerunku małpiej głowy. Googlaliśmy te pixy i było parę komentarzy, że ktoś po niej umarł, więc postanowiliśmy wziąć pół (19:45). Później okazało się, że o heinekenach (poprzednie doświadczenie) też tak pisali, a więc chyba o wszystkich są takie informacje. Niemniej dobrze wyszło, bo miło nas porobiło, a starczyło na dłużej. Wiedzcie, że z T. rozstaliśmy się rok temu po czterech latach związku, w tym 6 miesiącach mieszkania razem.