[20141229]
Ofiarom testów medycznych przeprowadzonych we Francji nie podawano leków zawierających konopie indyjskie. Takie oświadczenie złożyła francuska minister zdrowia Marisol Touraine.
Ofiary testów medycznych przeprowadzonych we Francji nie miały podawanych leków zawierających konopie indyjskie. Takie oświadczenie złożyła francuska minister zdrowia Marisol Touraine. Kliniczny test eksperymentalnego leku zakończył się śmiercią mózgową jednej osoby i hospitalizacją pięciu innych.
Minister ujawniła, że poszkodowani to sześciu mężczyzn w wieku od 28 do 49 lat, którzy do testu przystąpili w dobrym stanie zdrowia. Eksperymentalny lek zaczęli przyjmować 7 stycznia. Ochotnik, u którego stwierdzono śmierć mózgową, został przyjęty do szpitala w poniedziałek.
Lek jest portugalskiej produkcji. Miał być przeciwbólowy, przeznaczony do terapii osób cierpiących na stany lękowe, gwałtowne zmiany nastroju i niektóre choroby neurologiczne. Zgodnie z obowiązującymi normami międzynarodowymi, jego testowanie odbywało się w niezależnych laboratoriach, w różnych krajach. Atesty tych placówek są rygorystycznie przestrzegane przez państwowe instytucje zajmujące się kontrolowaniem tego typu ośrodków.
- Molekuły zawarte w leku są pochodzenia naturalnego i mają za zadanie regulację takich odczuć jak przyjemność, ból, apetyt lub lęk, ale nie mają niczego wspólnego z konopiami indyjskimi - powiedziała minister zdrowia Marisol Touraine.
Sześć testowanych osób umieszczono w szpitalu. Cztery osoby są w ciężkim stanie, jedna w stanie śmierci mózgu, co oznacza, że funkcjonuje tylko jego pień gwarantujący podstawowe czynności narządów wewnętrznych.
Neurolog ze szpitala w Rennes, Gilles Edan, powiedział, że trzem z pięciu uczestników testu, których hospitalizowano, grożą nieodwracalne uszkodzenia mózgu, choć podkreślił, że nie jest to jeszcze przesądzone. Czwarty mężczyzna ma problemy neurologiczne, a stan piątego uznano za "mniej krytyczny".
Minister poinformowała, że lek portugalskiej firmy testowano wcześniej na szympansach. Obecnie wszystkie testy tego leku zawieszono, a wszystkich ochotników, którzy brali w nich udział, wzywa się na badania lekarskie.
Własny pokój, w nocy, słuchawki na uszach, bez towarzystwa. Humor raczej dobry, a ze względu na znikomą (żeby nie powiedzieć zerową) wiedzę na temat a-pvp- ekscytacja przed testem.
Na wstępie chciałabym uprzedzić, że to mój pierwszy tekst tutaj i zdaje sobie sprawę z tego, że może nie być idealny. Jednak ze względu na mało informacji na temat alfa-PVP w Internecie oraz brak opisu przeżyć na NG, postanowiłam napisać coś od siebie dla zainteresowanych a-PVP, żeby przed zażyciem znali ewentualnie coś więcej niż tylko nazwę, jak było praktycznie w moim przypadku. :)
Mieszane, lekki strach bo dawno nie żarłem ale jednoczesnie lekkie podekscytowanie.
Witam, to mój pierwszy trip raport, kiedyś spędziłem wiele nocek na fazie czytając wszystkie trip raporty i sam dopiero po latach wpadłem na to aby opisać i stworzyć mój własny. Mam nadzieje że opisze to w miarę czytelnie, biorąc pod uwagę fakt że na fazie często się gubi rachube czasu oraz własnego siebie.
Spokojne i leniwe popołudnie spędzone samotnie w mieszkaniu. Uczucie znużenia.
Jakiś czas temu przydarzył mi się zupełnie psychodeliczny trip na trawie. Wiem, że większość ludzi nie reaguje w taki sposób na THC. Ja jednak jestem wrażliwy na ten aspekt działania tej substancji i podobne przeżycia zdarzały mi się już wcześniej (choć nie o takiej sile). Druga rzecz to moja tolerancja – mało palę, co jeszcze bardziej podbija moją naturalną wrażliwość. Trzecia rzecz to farmakoterapia – brałem wtedy już od miesiąca 10 mg escitalopramu dziennie. Nie bez znaczenia pewnie jest też fakt, że mam za sobą doświadczenia z „prawdziwymi” psychodelikami.