Sklep halal ma sprzedawać wieprzowinę i alkohol albo zostanie zamknięty

Burmistrz, ktora osobiście odwiedziła sklep, argumentowała, że sprzedaż tylko halal dyskryminuje część klientów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Anglia Today

Komentarz [H]yperreala: 
Mniejsza o mięso i resztę spożywki, ale obowiązek sprzedawania narkotyków? Tego chyba jeszcze nie grali.

Odsłony

570

Sklep Good Price znajduje się na północno-zachodnich przedmieściach Paryża, nie sprzedaje alkoholu, a mięso w nim pochodzi tylko z uboju zgodnego z muzułmańskimi wytycznymi. Według lokalnych władz takie ograniczanie asortymentu jest niedopuszczalne, ponieważ dyskryminuje część społeczności lokalnej.

Nicole Goueta, burmistrz Colombes, odwiedziła sklep osobiście, aby argumentować na rzecz rozszerzenia asortymentu. Mówiła, że w bezpośredni sposób łamie to zasady republiki. Co więcej - właściciel lokalu, w którym mieści się sklep, zagroził opróżnieniem lokalu z powodu naruszenia przez właściciela sklepu umowy. Według zapisów bowiem miał się tam znajdować sklep ogólnospożywczy, a nie specjalistyczny.

Soulemane Yalcin, będący menedżerem Good Price, wkroczył na drogę prawną aby zapobiec eksmisji z powodu złamania warunków umowy. Jego argumentacja opiera się na oświadczeniach, że sprzedaje towar którego oczekują klienci.

Szef sztabu pani burmistrz, Jérôme Besnard, mówił: "Chcemy aby społeczność była tu wymieszana. Nie chcemy obszarów wyłącznie muzułmańskich, nie chcemy też obszarów zamkniętych dla muzułmanów". Poinformował też, że zapewnienie standardów republiki wymagało rozpoczęcia działań drogą oficjalną.

Oceń treść:

Average: 7.3 (6 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie, ciekawość ale i lekki niepokój, nastrój bardzo dobry. Wszystko odbyło się w domu.

Wczoraj przeżyłam swoją pierwszą grzybkową fazę. Chciałam to opisać dla każdego kto jeszcze ma wątpliwości, czy próbować czy nie. 

  • Dekstrometorfan

-S&S: Własny pokój, dobre samopoczucie, ekscytacja na myśl o całkiem nowych doznaniach psychodelicznych.

-Dawka: 450mg DXM

-Wiek/Waga/Doświadczenie: 19lat/65kg/ MJ, gałka muszkatołowa, grzybki, amanita muscaria, benzydamina, LSD,LSA, dimenhydrynat, pełno mieszanek ziołowych, funnybunny, fungezz, KOKO.

  • Heroina

Spisano dn. 15/06/2004


Doświadczenie: Duze ;) (mj, speed, koks, MDxA, GHB, DXM, LSD, Psilocybe, 2C-I, i inne)





  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Otoczenie: Początek - mieszkanie brata, dobrze znane dające poczucie bezpieczeństwa, nie licząc ciemnych zakamarków. Mieszkanie duże, w starej kamienicy. W trackie: podróż do świata zewnętrznego - nocny spacer. Później powrót na wspomniane mieszkanie i tam już do końca tripu w jednym największym rozległym pokoju. Pokój dający wiele bodźców wzrokowych, dużo kolorów, kształtów, stare meble, obrazy. Trip 4- osobowy z zaufanymi ludźmi. Całkowity brak lęku przed nimi, bardziej lekki lęk o nich, spora wzajemna empatia. Nastawienie: lekki lęk ale chce spróbować, próba oczyszczenia z oczekiwań co do substancji, w głowie teksty z książek o psychodelikach i szamanizmie. Chęć doświadczenia i rozwoju.

Siedzimy w kuchni na mieszkaniu u brata. Przed nami 4 kielony wypełnione wodą i białym proszkiem. Jestem Ja, "A" czyli mój brat, "K" czyli jego dziewczyna i "M" czyli mój dobry kumpel. Jestem w tym dobrym położeniu, że wszystkich znam bardzo dobrze. "M" z "K" znają się dosyć słabo, "M" z moim bartem już lepiej. Chociaż wszyscy się bardzo lubią. Piszę o tym dlatego, że będzie to miało wpływ na późniejsze postrzeganie siebie nawzajem. Godzina około 18:00 - ładujemy.