Skandal na święcie wina w Sandomierzu! Celnicy w akcji

Do kilku sandomierskich restauracji, w których odbywało się Święto Młodego Wina z zapowiedzianą kontrolą weszli w sobotę funkcjonariusze Izby Celnej. Sprawdzali, czy nie sprzedaje się wina bez akcyzy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Echo Dnia Świętokrzyskie
r/minos

Odsłony

347

Do kilku sandomierskich restauracji, w których odbywało się Święto Młodego Wina z zapowiedzianą kontrolą weszli w sobotę funkcjonariusze Izby Celnej. Sprawdzali, czy nie sprzedaje się wina bez akcyzy. Winiarze, restauratorzy i goście byli oburzeni, zrobiło się spore zamieszanie.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, akcja Izby Celnej związana była z donosem, jaki wpłynął do tej instytucji. - Funkcjonariusze działali w wyniku zawiadomienia, które w czwartek wpłynęło do Urzędu Celnego jak również do Ministerstwa Finansów - uściślała w niedzielę Joanna Kępa, rzecznik prasowy Izby Celnej w Kielcach.

W piątek celnicy wysłali drogą mailową informację do organizatora i do sandomierskiego ratusza. Zapowiadali, że może dojść do kontroli. Zapowiedzieli ją i przeprowadzili. W sobotę działali w trzech lokalach. Joanna Kępa w niedzielę podsumowywała: - We wszystkich przypadkach w trakcie kontroli ujawniono wyroby winiarskie nieopatrzone znakami akcyzy. Ich właścicielami nie byli prowadzący lokale, lecz właściciele winnic z okolic Sandomierza uczestniczący w odbywającym się tego dnia Święcie Młodego Wina zorganizowanym przez Sandomierskie Stowarzyszenie Winiarzy. W trakcie kontroli ustalono, że właściciele wina nieoznaczonego znakami akcyzy nie posiadają również właściwych zezwoleń uprawniających do produkcji tego typu wyrobów akcyzowych. W przypadku wszystkich kontroli wspomniane wyroby akcyzowe były serwowane tym, którzy od Sandomierskiego Stowarzyszenia Winiarzy kupili za 80 złotych tzw. paszport enoturysty uprawniający do uczestnictwa w degustacji wyrobów. W związku z tym, że w obrocie handlowym pojawiły się wyroby akcyzowe nie opatrzone banderolami, zapadła decyzja o zatrzymaniu i zabezpieczeniu tychże wyrobów do dalszego postępowania, którego wynikiem może być grzywna.

Na weekend ze Świętem Młodego Wina do Sandomierza przyjechało mnóstwo gości. Zainteresowanie było tak duże, że paszportów uprawniających do udziału zabrakło kilka dni przed imprezą.

Interwencja celników spowodowała duże poruszenie w kontrolowanych restauracjach. Goście byli oburzeni akcją celników, wzburzenia nie kryli też właściciele winnic.

- Kontrolowali początkujących winiarzy, którzy stawiają w branży pierwsze kroki. To nie w porządku - mówił jeden z doświadczonych właścicieli winnic. Przedstawiciel stowarzyszenia winiarzy z okolic Sandomierza nie krył oburzenia interwencją. Jak mówił, przedstawiciele małych winnic z okolic Sandomierza nie sprzedawali wina, to była tylko degustacja.

Oceń treść:

Average: 8 (2 votes)

Komentarze

Halinka (niezweryfikowany)

Rudy konfident zawiadomił wiadome służby ?
Zajawki z NeuroGroove
  • clonazepam
  • Pierwszy raz

Nie mogłem się wyspać tego dnia, odebranie paczki od vendora i wzięcie 1 mg clona w domu przy muzyce.

Short Time Story:
Czekałem na paczkę do paczkomatu od vendora. Od razu, gdy paczka przyszła, poszedłem po nią. Po odebraniu, rozpakowałem ją, a leki schowałem do kieszeni. Zajęło to wszystko około godziny. Też zachaczyłem o sklep, żeby kupić Monsterka. Jak wróciłem na chatę, byłem podbudzony i trochę senny, nadal z powodu nie wyspania się tego dnia, ale do rzeczy. Od razu po powrocie wziąłem tabletkę 2 mg Clona i podzieliłem ją na pół. Dokładna nazwa to Rivotril Clonazepamum 2mg, a ja wziąłem 1 mg.

15:02: Biorę Clona 1 mg

  • Metkatynon
  • Przeżycie mistyczne

Za pozwoleniem autora wrzucam po delikatnej korekcie opis ostatnich wydarzeń:

Postaram się tu opisać w kolejności zdarzenia, o których po wytrzeźwieniu wiem, że to już była psychoza. Wcześniej były halucynacje itd. ale tylko po injekcji stima.

  • Powoje
  • Przeżycie mistyczne

Z jednej strony się bałem, ale z drugiej miałem ogromne nadzieje wobec tej rośliny, a raczej jej nasion. Nastawienie miałem zdecydowanie pozytywne.

Jest godzina 16:24. Właśnie wypiłem cały kubek wodnej zawiesiny magicznych nasion. Zawartość kubka ma mętno-zieloną barwę. W smaku i konsystencji jest bardzo zbliżone do siemienia lnianego, albo krochmalu. Postaram się pisać raport na bieżąco. Z ledwością przełknąłem oślizgłą końcówkę. Mimo że zmieliłem wszystko na proszek i przed wypiciem zamieszałem, to całość od razu opadła na dno, formując kleistą, rzadką kluchę, która z ledwością przeszła mi przez gardło.

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Napalony na przeżycie inne niż znane mi już tabletki wróciłem pośpiesznie do domu i w pośpiechu zacząłem zabawę, piszę to w czasie teraźniejszym więc jestem bardzo podekscytowany

Zacznę od małego wprowadzenia, więc wiecie że w Stanach i ogólnie jest moda na kodeine,double cupy,dirty sprite itp. prawda? Ja jako doświadczony kodeiniarz biorący jednak tylko thiocodin poczułem wielką chęć skosztowania takiego "leana" no ale u nas w polsce niestety nie ma tego sławnego fioletowego syropu więc zadowoliłem się zwykłym syropem Thiocodin za 9.99zł 100ml.