SGH podpisała porozumienie ze stołeczną policją

Policjanci będą mieli większą swobodę w walce z dilerami narkotyków na terenie Szkoły Głównej Handlowej - wynika z porozumienia zawartego we wtorek pomiędzy SGH a stołeczną policją.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1799

Dotychczas każda policyjna interwencja musiała być poprzedzona zgodą rektora, teraz będą jedynie informować władze uczelni o podjętych działaniach.

Podobne porozumienia z policją podpisały dotąd m.in. w Warszawie - Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego, Politechnika Warszawska, Uniwersytet Warszawski i Akademia Pedagogiki Specjalnej, a także krakowska Akademia Górniczo-Hutnicza (jako pierwsza w kraju) i lubelski Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej.

Dla studentów będą organizowane m.in. wykłady, prelekcje (z udziałem policjantów) dotyczące narkotyków i kar, które grożą za ich posiadanie lub rozpowszechnianie. Funkcjonariusze będą natomiast mogli swobodniej działać na terenie uczelni i natychmiast reagować w sytuacjach, gdy otrzymają informacje o popełnieniu na jej terenie przestępstw związanych z narkotykami.

Do tej pory było tak, że musieliśmy prosić o zgodę rektora, teraz po uzyskaniu informacji o narkotykach będziemy mogli interweniować bez dodatkowych procedur - powiedziała PAP Anna Kędzierzawska z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji. Policjanci będą musieli jedynie poinformować władze uczelni o prowadzonych działaniach.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

xyz (niezweryfikowany)
Nieeeee...
Akademia Maryna... (niezweryfikowany)
Czesto uzywam materialow naukowych na studiach z AGH,bo maja swietna baze danych online.do dzis ich uwalazem za madrych odpowiedzialnych i otwartych gosciA tak z innei beczki.Okolo roku temu w zime wykladowca Karool L. o'kriwistoczerwonym obliczu'nie pasujacym zupelnie'do bladej twarzy" jednej z gdynskich wyzszych panstwowych uczelni oswiatowo-wojskowych nakurwiony wracajac z pracy wjechal autem w busa przewozacego niepełnosprawne dzieci z syndromem Downa...po czym'spierdolil z miejsca wypadku...by zostac 'znalezionym przez psy samemu jak down przyslowiowy spiac nietrzezwy... w aucie ktorym spowodowal wpyadek...Zwolniono go,choc do dzis regularnie widuje sie go na uczelni wiec w porowniu z osoba ktora zostala zlapana z 0,2 trawy na wlasny uzytek nawet klapsa nue dostal.Ale to my zawsze bedziemy okrutnymi i bexmyslnymi zwierzetami przeznaczonymi do izolacji'z wlasnej woli.
u_ran (niezweryfikowany)
Ciekawe tylko czy psy beda tak ochoczo reagowaly na doniesienia o pijanych pracownikach uczelni?!
avi (niezweryfikowany)
sami chodza na codzien po pijaq ...
El Igorro (niezweryfikowany)
Hasło ścigania dilerów narkotykowych to świetne hasło dla systemu. Umożliwia praktycznie nieograniczone naciąganie go do wszystkiego. Teraz stopniowo system będzie uzyskiwał pozwolenia na wejście wszędzie tam gdzie tylko zechce i nikt im się nie sprzeciwi. Kto bedzie na tyle odważny, żeby odmówić współpracy z "hunterami dilerów"? Game over...
a no (niezweryfikowany)
Hasło ścigania dilerów narkotykowych to świetne hasło dla systemu. Umożliwia praktycznie nieograniczone naciąganie go do wszystkiego. Teraz stopniowo system będzie uzyskiwał pozwolenia na wejście wszędzie tam gdzie tylko zechce i nikt im się nie sprzeciwi. Kto bedzie na tyle odważny, żeby odmówić współpracy z "hunterami dilerów"? Game over...
C!chy (niezweryfikowany)
smutne to wszystko :(
Zajawki z NeuroGroove
  • 25C-NBOMe
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawienie bardzo pozytywne, miałem głód psychodelicznych doświadczeń, bo minęło już kilka miesięcy od ostatniego "konkretnego" tripu. Nastrój bardzo lekki, ogólna wesołość i świadomość bycia w dobrym towarzystwie, brak poważniejszych obaw, może trochę lekkomyślne podejście. Przyjęcie głównej substancji krótko po północy w noc sylwestrową, podczas imprezy połączonej z mini-koncertem w domu znajomych. Wszystko odbywało się w jednym z dużych polskich miast. NBOMe brałem sam, wcześniej spaliłem kilka jointów z innymi ludźmi i wypiłem dwa piwa w ciągu ok. 3 godzin. Podczas tripa spaliłem kolejne kilka jointów.

Postanowiłem, że ta noc będzie wspaniała. Po prostu nie mogło być inaczej. Ostateczny plan spędzenia sylwestra ukształtował się w mojej głowie dość późno. Wiedziałem, że na pewno zafunduję sobie jakąś psychodeliczną podróż, problemem był tylko dobór środków i okoliczności. W weekend poprzedzający koniec roku zostałem zaproszony na imprezę w domu kolegi. Muzyka na żywo, dobrzy znajomi - uznałem, że to jest to!

  • AM-2201
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Retrospekcja

Utrata świadomości oraz zapętlone retrospekcje.

Około godziny 19.30 załadowałem pierwszą dawkę DXM (225 mg). Razem z dziewczyną wybieraliśmy się na imprezę do znajomego. Około 20.30 poczułem typowe objawy po dexie. Już na imprezie (godzina 21.00) wziąłem drugą dawkę (150 mg) oraz po pół godzinie kolejne 150 mg.

Godzina 22.00 - czuję w sobie 525 mg dexa. Typowe objawy, zaburzenia świadomości i otoczenia, problemy z wymową wyrazów.

  • Calea zacatechichi



  • Dekstrometorfan

Doświadczenie: (niezmienne od ostatniego raportu "Pamiętnik znaleziony w wannie"

Otoczenie: Ja (K) Kumpel (S) i jeszcze jeden,którego wcześniej nie znałem (Ł)

Miejsce: Blok (8 piętro), całe miasto.

Stan umysłu: kilka dni wcześniej spróbowałem ok 350mg a teraz daje na 450mg (róznica masakryczna)





12.30 Wcinamy spaghetti, ja i (s) zapodalismy po 10 tabsów