Pierwszy raz z kodeiną był taki, że zabrałem 150mg i było bardzo fajnie. Lecz drugi, nawet nie wiem jak to opisać, albo mała tolerancja, albo nieszczęsny sulfogwajakol (20 * 300mg = 6 gram).
3:30 PM
Warszawa, 4 kwietnia, poniedziałek, godz. 18.00
4 kwietnia, poniedziałek, godz. 18.00
Krytyka Polityczna, ul. Foksal 16, II p., Warszawa
O narkotykach wszyscy coś wiedzą. Większość uważa, że są złe, uzależniają, niszczą życie. Nieliczni sądzą inaczej. Ale rzadko mówi się o tym, że po prostu sprawiają przyjemność.
Porozmawiamy o tym czym jest hipokryzja związana z narkotykami (polityka narkotykowa), o tym, że nie wszystkie substancje psychoaktywne można wrzucać do jednego worka, że uzależnienie nie zawsze musi być konsekwencją eksperymentów z używaniem nawet heroiny. O krajach, w których legalne jest używanie substancji uznawanych za nielegalne. A także o tym, dlaczego niektórzy uprawiają chemsex.
dr n.med. Dorota Rogowska-Szadkowska (Uniwersytet Medyczny w Białymstoku) - specjalistka chorób zakaźnych, współzałożycielka jednego z pierwszych w Polsce oddziałów dla osób z HIV/AIDS, autorka ponad 150 prac "aukowych i popularnonaukowych dotyczących HIV/AIDS, a także książki "Medyczna marihuana. Historia hipokryzji".
Dwór, później dom i wystawa (myślałem, że do tego momentu mi przejdzie już). Ogólnie raczej dobre, gdyby nie humorek kodeiny.
Pierwszy raz z kodeiną był taki, że zabrałem 150mg i było bardzo fajnie. Lecz drugi, nawet nie wiem jak to opisać, albo mała tolerancja, albo nieszczęsny sulfogwajakol (20 * 300mg = 6 gram).
3:30 PM
To może ja też wam opiszę mojego badtripa, a właściwie to największy koszmar jaki w życiu przeżyłem. Wyjazd do domków letniskowych na kilka dni ze znajomymi, w kieszeni zajebiście mocny joint prosto z Holandii. Późny wieczór. Nie wypaliłem nawet połowy i już się zaczęło. Jeszcze jeden buch i odlot.
Wszystko zaczęło się gdy weszliśmy z kumpelą na serwer dotyczący narkotyków. Było tam pełno fajnych artykułów. Kilka opisów tripów, a przede wszystkim dość spory artykuł o kwasie. Zaczęliśmy wyobrażać sobie jak to by było zarzucić sobie papierka. Słyszeliśmy o nim z opowiadań innych i z kilku sprawozdań znalezionych w necie. Faza kwasowa rysowała się w naszej wyobraźni zupełnie inaczej niż przeżycia po zwykłej, dobrej gandzi. Postanowiliśmy: trzeba będzie spróbować przy najbliższej nadarzającej się okazji. No i okazja nadeszła.
Wiek i waga : 17, ~60kg
Doświadczenie : kofeina, alkohol, THC, gałka, DXM, powój, 4-HO-MET, Salvia divinorum, różne zioła etnobotaniczne, które bez sensu wymieniać ;)
S&s : piątek, swój pokój, łóżko, noc, reszta domowników śpi w najlepsze, nastawienie - bez obaw, wyzbyłem się podczas pierwszego razu
Dawkowanie : ~25mg
TR powstał z myślą o użytkownikach utrzymujących, że ta trypt to zabawkowe kolorki, bez wpływu na psychikę :P