Sejm na gazie. „Tu naprawdę można popaść w alkoholizm”

Zdarza się, że pod wpływem alkoholu uczestniczą w sejmowych posiedzeniach, a nawet udzielają wywiadu w mediach. O problemie alkoholizmu wśród polityków się nie mówi, ale to nie znaczy, że go nie ma.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Wprost
Joanna Miziołek

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

178

Zaszywają się w pokoju hotelu poselskiego, wyłączają telefon i znikają dla świata na dzień, dwa, czasem kilka. Zdarza się, że pod wpływem alkoholu uczestniczą w sejmowych posiedzeniach, a nawet udzielają wywiadu w mediach. O problemie alkoholizmu wśród polityków się nie mówi, ale to nie znaczy, że go nie ma.

Tomasz Cimoszewicz, poseł Platformy Obywatelskiej, cztery rata temu został parlamentarzystą pierwszy raz. W rozmowie z „Wprost” przyznaje, że ku swojemu zaskoczeniu spotkał w Sejmie polityków, którzy wykonywali swoje obowiązki po wypiciu alkoholu. – Ci posłowie nie tylko oszukują siebie, ale i wyborców, bo jestem pewien, że nie ma takiego posła alkoholika czy posłanki alkoholiczki, którzy przyznaliby się swoim wyborcom w trakcie kampanii, że mieli problem z piciem – mówi Cimoszewicz.

„Wykonywanie tego zawodu sprzyja rozwojowi uzależnienia”

Jednym z nielicznych wyjątków jest Bolesław Piecha, były wiceminister zdrowia z PiS. On już kilka lat temu postanowił o swojej chorobie powiedzieć otwarcie. – Najtrudniejszy jest wstyd, infamia w życiu publicznym, strach, że zaczną cię traktować jak kogoś chorego – mówi polityk. – W polskich warunkach kulturowych abstynencja nie jest mile widziana. Trzeba mieć sporo odwagi, żeby odmówić picia w towarzystwie. Ja o swojej chorobie mówię od dawna wprost – tłumaczy. Jak wielu alkoholików jest wśród polityków? Zdaniem Piechy to taki sam odsetek jak w społeczeństwie, bo alkoholizm to najbardziej demokratyczna choroba świata. Dotyka nie tylko ludzi z marginesu, lecz także prezydentów, ministrów i posłów. Jest tylko jedna różnica. – Wykonywanie tego zawodu sprzyja rozwojowi uzależnienia. Towarzyszy mu spory poziom stresu, w dodatku politycy to często ludzie ambitni. Żeby rozładować napięcie, część z nas sięga po kieliszek – mówi polityk.

Koledzy ciągle zapraszają do siebie na wino czy na whisky”

W rozmowie z tygodnikiem „Wprost” posłowie mówią, że po tym, jak kierownictwo Sejmu zamknęło mediom dostęp do hotelu poselskiego, duża część zakrapianych imprez przeniosła się właśnie tam. – Hotel poselski to najbardziej chora rzecz, jaka istnieje. Dorośli ludzie nie powinni mieszkać jak w akademiku. Atmosfera w środku sprzyja piciu, szczególnie w przypadku posłów spoza Warszawy. Tu naprawdę można popaść w alkoholizm. Pije się codziennie, mając pewność, że na drugi dzień żona nie obudzi i nie zrobi wymówek – mówi polityk Platformy Obywatelskiej. I dodaje: – Koledzy ciągle zapraszają do siebie na wino czy na whisky. Piciu alkoholu sprzyjają też nocne posiedzenia Sejmu. A tych w tej mijającej kadencji było wyjątkowo dużo. – Tradycją stało się dolewanie wódeczki do coca-coli. Na koniec głosowań okazuje się, że na sali jest wyjątkowo dużo butelek po napojach gazowanych – mówi nasz rozmówca.

Cały artykuł opublikowany jest w najnowszym wydaniu tygodnika „Wprost”

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Ja i kolo musieliśmy odebrać papierki ze studiów w poznaniu bo nas wyjebali,

więc wzieliśmy moją dziołchę i wyruszyliśmy rano. Na przystanku rozdałem

papierki (Hoffman) i dalej. Po pół godzinki jak już wsiadaliśmy do pociągu

kręciło nas juz ostro (0 halu tylko humor). Siedzieliśmy w przedziale z

dwoma dziadkami i rechotaliśmy się aż wszystkich kichy bolały. Jako że

otworzyliśmy okno a deszcz lunoł znienacka (nam to nie przeszkadzało)

dziadek nr 1 uprzejmia nas poprosił o zamknięcie - popatrzyliśmy na niego a

  • 2C-T-2

Nazwa substancji: 2C-T2

Dawka: 20 mg doustnie

Set & setting: pusta chata, mała kameralna imprezka, dobry humor


  • Inne


impreza ze snu freda...


fred spi.


bob wrzuca pigule



rozkrusza srubokretem wsrod obcych sobie ludzi,


zapytanie


`chcesz pigule?`


na 3 czesci


maszek maszek maszek


kto je ta pigule


podzielona juz



bob szybko przeciaga palcem po swojej kresce i z lubosica oblizuje



jakies szkilste te oczy wokolo...



  • Amfetamina
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie

Wyjazd do kina, galeria handlowa oraz samochód - Jestem wtedy z M B i P, przebywamy ze sobą do około północy. Następnie jestem w domu i znów w samochodzie z Ł. Jesteśmy szczęśliwi z M Bi P, nie możemy doczekać się filmu jak i wejścia dropsów na psychikę.

T- 18:30

Koledzy przyjeżdżają pod mój dom wychodzę do nich i myślimy co możemy zrobić. Uzgadniamy, że jedziemy do kina. Robimy zapasy - 2g marihuany oraz 6 żółwi - po dwa na głowę, bo kierowca(B) nie bierze. Chcieliśmy 9 żółwi, ale diler tyle nie miał. Bierzemy od razu całą porcje dropsów. W rurę nabijamy zielsko i łapiemy po buchu. Jedziemy do kina, to przecież tylko godzina drogi. Cała drogę gadamy o wszystkim i o niczym. Czuje chillout po buchu. Nakręcamy się powoli, nie mogę doczekać się kiedy wejdą mi dropsy.