Sceny jak z ''Narcos''. Na statku były dwa ciała i narkotyki za 380 mln

Czy to opis jednego z odcinków serialu ''Narcos''? Nie, to raczej kolejny dowód, że serial opowiada historię opartą na faktach. Przerażające odkrycie u wybrzeży Kolumbii: tamtejsza marynarka wojenna natknęła się na opuszczony statek. Po wejściu na pokład odkryto dwa ciała i ponad 2,6 ton kokainy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

o2.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

58

Czy to opis jednego z odcinków serialu ''Narcos''? Nie, to raczej kolejny dowód, że serial opowiada historię opartą na faktach. Przerażające odkrycie u wybrzeży Kolumbii: tamtejsza marynarka wojenna natknęła się na opuszczony statek. Po wejściu na pokład odkryto dwa ciała i ponad 2,6 ton kokainy.

Jak informuje portal ''The Sun'', do zdarzenia doszło w niedzielę 12 marca. U wybrzeży Kolumbii tamtejsza marynarka wojenna natknęła się na opuszczoną — jak się wydawało — 46-metrową łódź.

Po wejściu na pokład odkryto, że znajdują się na nim dwie żyjące osoby, które potrzebowały natychmiastowej pomocy medycznej. Na pokładzie znaleziono także dwa ciała oraz... ponad 2,6 ton kokainy.

Znalezione narkotyki, dokładnie 2643 kilogramy kokainy, były warte ponad 87 milionów dolarów, czyli ponad 380 milionów złotych.

Na razie nie wiadomo, w jaki sposób zmarły dwie osoby, których ciała odkryto na pokładzie. Jednak ze wstępnych ustaleń władz wynika, że ofiary mogły zatruć się gazem.

Jak podają kolumbijskie media, łodzie tego typu są półzanurzalne. Projektuje się je tak, by mogły pływać częściowo zanurzone, co pozwala im pozostać poza zasięgiem radarów i sonarów. Przemytnicy, którzy korzystają z podobnych łodzi, nie tylko handlują narkotykami, ale też uczestniczą w porwaniach i przyczyniają się do śmierci wielu ludzi.

Zarówno ocalałych mężczyzn, jak i ciała zmarłych, przewieziono do Tumaco (miasto w południowo-zachodniej Kolumbii). Trafiły tam również przechwycone narkotyki. W ocenie służb, gdyby towar trafił na rynek, powstałoby... ponad 6 milionów dawek kokainy. Narkotyki prawdopodobnie miały trafić do Ameryki Środkowej.

Na opublikowanym w sieci nagraniu widzimy moment, w którym funkcjonariusze wchodzą na pokład i odkrywają kolejne partie kokainy.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana


Substancja:LSD-25 pod postacią małego kartonika z nadrukiem

(kot z Alicji w krainę czarów).

Jestem mężczyzną, wiek: 21 lat, waga: 81kg.

Doświadczenie: konopie: prawie codziennie od 5 lat, DXM -

kilkanaście razy, grzybki: kilka razy, meskalina - kilka razy

(w bardzo małych dawkach), amfetamina: kilka razy, LSD - 1 raz

zjadłem 0,5 kartonika, ale wypiłem do tego 6 piw, więc moje

doświadczenie z kwasem zostało zatarte przez katatoniczne

zejście alkoholowe:(.


  • 25I-NBOMe
  • Etizolam
  • Marihuana
  • Tripraport

Pogodny ale wietrzny dzień, trip w turystycznym mieście. Nastroje pozytywne, nastawienie na przygody, ciekawość.

Chodziło za mną coś spontanicznego. Trip w plenerze, trip, który będzie można powspominać. Bezpieczne siedzenie i miętolenie w łóżku choć bardzo przyjemne, chciałem zamienić na coś bliższego przygodom H.Thompsona. Zaproponwałem więc mrs_b spontaniczny wyjazd do Stratford w najbliższy poniedziałek (udało nam się zgrać dni wolne).

  • Powój hawajski


substancja: ipomea violacea w liczbie 7 nasion.

doświadczenie: lsa, mj, dxm

set&setting: idealnie, jesteśmy na wakacjach nad jeziorem, łono natury, ciepło, pełen pozytyw.





Postanowiłyśmy jeść powój; ja i dwie moje koleżanki. Jako że był to 'pierwszy raz' dla nich obu, zjadły po 5. Jak zwykle strasznie drażnił mnie smak nasion, w moim odczuciu są obrzydliwe, więc wrzuciłam je do gorącej chińskiej zupki, przez co prawie nie czułam smaku.

  • 2C-E
  • Pierwszy raz

Mieszkanie znajomego. Specyfik zjedzony o 21.00, koniec wszelkich doznań po ok. 10 godzinach.

Moją przygodę z 2C-E rozpoczęłam od przyjęcia dawki 20mg – ok. 2/3 połknęłam, 1/3 zaaplikowałam donosowo po upływie jakichś 20 minut od zjedzenia „bomby”. Już kilkanaście minut po wciągnięciu kreseczki poczułam pierwsze efekty. Żałuję, że nie zaaplikowałam sobie więcej tą drogą, bo wiem że w moim przypadku zjadanie narkotyku daje kiepskie efekty, lecz kolega nastraszył mnie, że proszek straszliwie żre w nos. Okazało się, że moje obawy były mocno przesadzone – specyfik rzeczywiście nie był najprzyjemniejszym, co wciągałam, ale nie plasował się też w czołówce najgorszych.