Nazwa chemiczna: alfa-metyltryptamina; 3-(2-aminopropyl)indol; IT-290; 3-IT
Sąd Najwyższy Republiki Południowej Afryki orzekł, że dorosłe osoby mogą korzystać z marihuany o ile robią to w "prywatnym miejscu".
Sąd Najwyższy Republiki Południowej Afryki orzekł, że dorosłe osoby mogą korzystać z marihuany o ile robią to w "prywatnym miejscu".
Sąd Konstytucyjny we wtorek podtrzymał orzeczenie sądu okręgowego w sprawie dotyczącej Garetha Prince'a, który popiera dekryminalizację narkotyku.
Prince uważa, że obrót marihuaną należy regulować w taki sam sposób, jak alkohol i wyroby tytoniowe. Władze utrzymywały natomiast, że narkotyk ten jest szkodliwy i powinien pozostać nielegalny
.
Sąd Najwyższy w swoim orzeczeniu stwierdził, że dorośli obywatele Republiki Południowej Afryki mogą używać marihuany w "prywatnym miejscu", o ile jest ona przeznaczona do prywatnego użytku. Dodał, że prawo do prywatności "wykracza poza granice domu".
Sąd orzekł, że to od policjanta zależy ocena, czy ilość marihuany w czyimś posiadaniu przeznaczona jest do handlu czy do osobistej konsumpcji.
Nazwa chemiczna: alfa-metyltryptamina; 3-(2-aminopropyl)indol; IT-290; 3-IT
Zwyczajne październikowe popołudnie w prywatnym mieszkaniu. Nastawienie psychiczne jak najbardziej pozytywne. Chillout.
Przechadzałem się leniwie zatłoczonymi ulicami w blasku jesiennego słońca i nagle w mej głowie narodziła się koncepcja, aby patronat nad dzisiejszym wieczorem objęła kodeina. Toteż swoje kroki skierowałem do najbliższej apteki. Zbytnio nie uśmiechała mi się ekstrakcja kodeiny z Antidolu, więc doszedłem do wniosku, że zakupię po prostu Neoazarinę, która to oprócz samego fosforanu kodeiny zawiera jedynie ziele tymianku i substancje pomocnicze. Niestety już w samej aptece spotkał mnie gorzki zawód. Okazało się bowiem, że w asortymencie apteki zabrakło upragnionego specyfiku.
Mój wpis z wątku o bieluniu
Bielunia jadłem wielokrotnie, głównie w zamierzchłych czasach szkoły średniej, ale też kilka razy później. Nie był to nasz rodzimy Bieluń dziędzierzawa, a ten często spotykany jako kwiat ozdobny, sadzony w donicach, drzewiasty bieluń z pięknymi, długimi kwiatami. Zawsze jadłem liście, a nie kasztany i mimo to działał.
Opowiem moją najlepszą jazdę. Cieszę się, że mam takie wspomnienie w pamięci, niemniej jednak bielunia nikomu nie polecam.
Około roku 2001 już nie miałam ochoty zmagać się ze sobą. Nic nie
przeżywałam, nic w moim życiu się nie działo, prócz tego, że musiałam lizać
dupy osobnikom poważanym w stadzie, ogólnie wpasowywać się w panujące
porządki i status quo. Męczyło mnie to jak klatka. Byłam zawsze tą złą, tą
mało tajemniczą, tą nieemanującą kobiecością, po prostu dobrym kumplem do
kieliszka i zwierzeń. Ale też podobno miałam takie hobbi, że obrażałam
ludzi. Po śmierci matki miałam napady lęku i poszłam do doktora, który od