REKLAMA




Rozbito kilkunastoosobową grupę przestępczą

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego zatrzymali w sobotę kilkunastoosobową grupę mężczyzn - członków grupy przestępczej działającej we Wrocławiu i innych miejscowościach Dolnego Śląska.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

3732

Informację o zatrzymaniu mężczyzn potwierdziła PAP zastępczyni prokuratora rejonowego Wrocław-Psie Pole Beata Łęcka. Zatrzymani jeszcze w sobotę trafią do prokuratury, gdzie mają im zostać postawione zarzuty. W poniedziałek do sądu trafią wnioski o ich aresztowanie. Była to akcja planowana od wielu dni. Udało się ją przeprowadzić przy dużym zaangażowaniu sił policji -powiedziała Łęcka.

Prokuratura nie ujawnia na razie informacji o okresie działalności grupy. Gang zajmował się m.in. handlem narkotykami na dużą skalę, wymuszeniami rozbójniczymi i sutenerstwem.

PAP udało się ustalić nieoficjalnie w źródłach zbliżonych do organów ścigania, że policjanci rozbili grupę, której przewodził Piotr S., pseud. Szadok. Domniemany szef grupy jest wśród zatrzymanych.

Szadok był jednym z bohaterów tzw. wojny gangów, która miała miejsce pod koniec 1999 i na początku 2000 roku we Wrocławiu. Piotr S. był m.in. postrzelony przez członków konkurencyjnej grupy Leszka C.

Do postrzelenia doszło w lutym 2000 roku. Szadok bawił się w dyskotece w centrum handlowym we Wrocławiu. Oddano do niego trzy strzały. Życie uratował mu portfel, który zatrzymał jedną z kul. Uczestnicy tego zajścia zostali już za to skazani prawomocnym wyrokiem. Prokuraturze nie udało się jednak ustalić kto strzelał. Członkowie grupy Leszka C. podłożyli też ładunek wybuchowy pod samochód Szadoka.

W zatrzymaniach mężczyzn brało udział około 100 policjantów. Funkcjonariusze wkroczyli do około 20 mieszkań o tej samej godzinie, w sobotę nad ranem.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

no tak (niezweryfikowany)
i co z tego :P
n (niezweryfikowany)
debile z nich, za malo palom, i to pewnie przez to ta przemoc ;)
rurzoffa (niezweryfikowany)
debile!! we wroclawiu zastuj interesu a ci dają sie zlapac!! kretyni!! co ja mam teraz palic?? lol
LaSziDo (niezweryfikowany)
MAFIJNE PORACHUNKI na tyych jebanych KARKOW NAPASIONYCH STERYDAMI (BISZKOPTY) uginajacych sie od zlota - zllodziejska chlota wlasnie przez delegalizacje ziola ... konsumenci funduja mafii takie zabawy!!
lo (niezweryfikowany)
to z tego ze i huj i sie zamknij <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Piękna noc, wspaniale oświetlony park, moje mieszkanko. Nastawienie bardzo pozytywne, wielka ciekawość, chęć odkrycia czegoś nowego.

Start:
28 marca 2013, godzina 22:50 - wypicie roztworu ~30mg 4-ho-met. Playlista ustawiona, cały pokój przygotowany do tripowania.

T +0:10
Wyszedłem z M. na dwór, jesteśmy strasznie ciekawi jak to na nas zadziała. Mówię mu że w razie bad-tripa mamy siebie próbować wyciągnąć z dołka.

  • Dekstrometorfan

Info: 23 lata, 80kg, 185 cm wzrostu.

Substancja: Dekstrometorfan - Acodin, tabletki 15mg.

Doświadczenie: MJ, pixy, Amfetamina, Mieszanki kolekcjonerskie.

Set&Settings:Pierwsze dwa razy nastawienie pozytywne. Za trzecim razem - Neutralne. Prawdę mówiąc nie byłem przekonany tym razem czy chcę brać i czy cokolwiek osiągnę z DXM. Ostatecznie jednak znalazłem się w aptece wypowiadając słowa: „Czy jest Acodin? Dwie paczki poproszę”.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie bardzo pozytywne, z nutką respektu dla substancji oraz stresu przed pierwszym razem. Większą część tripa spędziłem w swoim pokoju.

       Na samym początku zaznaczam, że trip miał miejsce ponad roku temu, jednak zdecydowałem się go opisać, ponieważ był to mój jak na razie jedyny prawdziwy trip po tej substancji (późniejsze były o wiele mniej ciekawe). Tego dnia około godziny 17 wróciłem z uczelni do mieszkania, był to koniec tygodnia, nadchodził upragniony weekend. Kilka dni wcześniej zamówiłem sobie kartonik 220ug LSD-25 o tajemniczej nazwie 'Alice in Wonderland'. Byłem bardzo podekscytowany, to był mój pierwszy raz z jakimikolwiek psychodelikami (jak przyszłość pokazała - od tego się wszystko zaczęło).

  • LSD-25

Wczoraj z Joruusem walnelismy po raz pierwszy kwacha. O kurwa, jakiego to mialo kopa :-))) Najpierw chacialo mi sie tanczyc, ale to po jakims czasie minelo. Pozniej mialem uczucie, jakby moje cialo rozpadalo sie na komorki, a potem na jeszcze mniejsze czesci. Nastepnie mialem wrazenie, ze znam wszystkie zagadki wszechswiata, ze wiem jak powstal swiat. Myslalem, ze jestem geniuszem, poznalem wszystkie tajemnice medycyny. I to bylo O.K. Gorzej zrobilo sie, kiedy zaczelismy wpieprzac paluszki. Kiedy je gryzlem, one zaczely zamieniac sie w trojwymiarowe figurki, ktorych nie moglem przelknac.